Prezydent Donald Trump już ciężko pracuje, aby upewnić się, że struktura jest na miejscu, by osobiście zarabiać na dodawaniu swojego nazwiska do głównych lotnisk.
Tak wynika z poniedziałkowego artykułu prawnika Josha Gerbena z firmy Gerben IP. Gerben napisał, że holding Trumpa zarządzający jego własnością intelektualną — DTTM Operations LLC — złożył trzy wnioski o znaki towarowe 13 i 14 lutego. Jeden dotyczy „President Donald J. Trump International Airport", drugi „Donald J. Trump International Airport", a trzeci „DJT".
Wnioski o znaki towarowe zostały złożone na zasadzie „zamiaru użycia", co oznacza, że Trump ma na celu zgłoszenie roszczenia do danego terminu zanim zostanie on użyty w handlu. DTTM Operations LLC zarządza znakami towarowymi do wykorzystania nazwiska Trumpa na wielu hotelach, budynkach mieszkalnych i różnych produktach konsumenckich.
Jeśli wniosek o znak towarowy zostanie zatwierdzony przez Urząd Patentów i Znaków Towarowych USA, oznaczałoby to, że prezydent mógłby realnie otrzymać udział w zyskach z „szeregu markowych towarów, w tym odzieży, torebek, bagażu, biżuterii, zegarków i spinek do krawatów", zgodnie z wnioskiem. Gerben zauważył również, że nazwisko prezydenta „mogłoby być połączone z szerszym programem licencyjnym związanym z towarami."
„Ten ruch rodzi niezwykłe pytania dotyczące przecięcia się infrastruktury publicznej i prywatnej własności marki" — napisał Gerben. „Chociaż prezydenci i urzędnicy publiczni mieli miejsca nazwane na ich cześć, prywatna firma urzędującego prezydenta nigdy w historii Stanów Zjednoczonych nie ubiegała się z wyprzedzeniem o prawa do znaku towarowego przed takim nazewnictwem."
„Powinienem być bardzo jasny: to są zgłoszenia znaków towarowych, które są całkowicie bezprecedensowe" — dodał.
Wnioski o znaki towarowe zostały złożone około tydzień po tym, jak doniesiono, że Trump próbował przetrzymać finansowanie projektu infrastrukturalnego o wartości 16 miliardów dolarów łączącego New Jersey i Nowy Jork przez podziemny tunel kolejowy w zamian za nazwanie lotniska Dulles International Airport jego imieniem. Podobno chciał również, aby stacja Penn Station w Nowym Jorku nosiła jego nazwisko.
Oprócz samego Dulles, trzeci wniosek Trumpa o znak towarowy może być również związany z proponowaną zmianą nazwy ruchomych chodników na lotnisku w Wirginii. Susan Saarinen, córka inżyniera, który zaprojektował system transportowy Dulles, zasugerowała, aby ruchome chodniki nazwać „DJT", czyli „Direct Jet Transports", w próbie przekonania Trumpa do ich zachowania, jeśli będą nosiły jego inicjały.
„To nazwa, która pasuje" — powiedziała Saarinen dla Washington Post w styczniu. „Pan Trump chciałby nazwać lotnisko swoim imieniem, ponieważ lubi swoje nazwisko, jak sądzę, i lubi nazywać rzeczy. A jeśli 'DJT' akurat do tego pasuje, to mi to odpowiada."


