W kwietniu 2023 roku, Bitcoiner o pseudonimie Breadman zakupił nieruchomość za 496 000 dolarów, co odpowiadało wówczas 22,5 BTC. Przenosząc się do sierpnia 2025 roku, nieruchomość jest obecnie wyceniana na 570 000 dolarów, co stanowi godny szacunku 15% zysk w ujęciu dolarowym. Ale oto haczyk: wyceniony w Bitcoinie, jego dom jest teraz wart zaledwie 4,85 BTC, co oznacza oszałamiającą stratę 78% w porównaniu z najtwardszą walutą świata, podkreślając cichy krach rynku nieruchomości jako aktywa przechowującego wartość.
Bolesna osobista anegdota Breadmana odkrywa cichą kryzysową falę rozchodzącą się po globalnych rynkach nieruchomości, zamaskowaną przez rosnące ceny fiducjarne, ale całkowicie odsłoniętą, gdy spojrzymy na nią przez pryzmat Bitcoina.
Cichy krach rynku nieruchomości jest bardziej widoczny w USA
Podczas gdy kraje śródziemnomorskie, takie jak Hiszpania, odnotowały roczny wzrost cen o 7-8%, a nawet dwucyfrowe skoki w wycenach w Portugalii, szerszy globalny obraz jest bardziej niepewny.
W Ameryce Północnej, Wielkiej Brytanii i większości pozostałej części Europy tempo wzrostu wartości nieruchomości gwałtownie spadło. Globalna prognoza UBS na rok 2025 zauważa, że po spadkach w 2022 roku i stonowanym ożywieniu, wartości kapitałowe mają być w tym roku "dość płaskie", a sektor mieszkaniowy wykazuje jedynie "skromny wzrost".
Erozja pieniądza fiducjarnego: dlaczego realne zyski nie są tym, czym się wydają
Na papierze 15% zysku w ciągu dwóch lat brzmi solidnie. Ale inflacja nieustannie pochłania te zyski fiducjarne. Zrewidowane prognozy określiły inflację w USA na 2025 rok na poziomie powyżej 4%; dodając lokalną zmienność wynikającą z ceł i zmieniającej się globalnej polityki, rzeczywisty zwrot z nieruchomości jest często znacznie niższy niż wskazuje na to nagłówek.
Sytuacja pogarsza się na wielu rynkach wschodzących, gdzie wysokie wskaźniki inflacji (czasami trzycyfrowe) niwelują nominalne zyski, a nawet erodują rzeczywiste bogactwo. Na przykład roczna inflacja w Argentynie przekroczyła 200% w 2023 roku, co oznacza, że właściciele nieruchomości często obserwowali, jak wzrost wartości w lokalnej walucie został całkowicie przyćmiony przez dramatyczną utratę siły nabywczej.
Bitcoin: ostateczna miara wartości
Teraz spójrzmy szerzej. Od kwietnia 2023 roku Bitcoin wzrósł z około 22 000 dolarów do ponad 118 000 dolarów, wyprzedzając każdą główną klasę aktywów na ziemi i przyćmiewając zyski dolarowe osiągnięte na rynku nieruchomości. Podczas gdy domy mogą stawać się droższe w walucie fiducjarnej, stają się znacznie tańsze w przeliczeniu na BTC.
Makroinwestor i zwolennik bitcoina, James Lavish, nazwał globalny rynek nieruchomości największą dostępną klasą aktywów dla bogactwa poszukującego ochrony przed inflacją. Podkreślił 998 bilionów dolarów kapitału ulokowanego w nieruchomościach i innych globalnych aktywach, które wszystkie stopniowo tracą grunt na rzecz modelu deflacyjnego Bitcoina, napędzanego jego ograniczoną podażą.
Globalne aktywa przechowujące wartość. Źródło: Jesse MyersPodczas gdy domy wyglądają jak dobre inwestycje na nominalnym wykresie, ich realna siła nabywcza załamuje się, gdy mierzy się ją w stosunku do prawdziwie twardego pieniądza.
Efekt 'pizzy za Bitcoina': gdy wartość rośnie paraboliczne
Wymiana Bitcoina na inne aktywa okazała się przez lata niezwykle kosztowna. Wystarczy zapytać Laszlo Hanyecza, który słynnie wymienił 10 000 BTC na dwie pizze w 2010 roku. W tamtym czasie monety były warte około 41 dolarów. Dziś te pizze kosztowałyby ponad 1,1 miliarda dolarów. To, co wydawało się rozsądne w ujęciu fiducjarnym, stało się legendarną stratą w wartości Bitcoina i przestrogą dla każdego, kto mierzy bogactwo wyłącznie w dolarach.
Podczas gdy globalne nagłówki wychwalają odporność lub nawet rosnące ceny nieruchomości, dla osób z perspektywą Bitcoina wyłania się nowa rzeczywistość: cichy krach rynku nieruchomości w przeliczeniu na BTC i inflacja dodatkowo erodująca zyski fiducjarne.
Źródło: https://cryptoslate.com/real-estates-quiet-crash-your-home-is-worth-less-than-ever-in-bitcoin/


