INNSBRUCK, AUSTRIA – 14 LIPCA: Alexander Isak podczas przedsezonowego obozu treningowego w FC Seefelder Plateau 14 lipca 2025 w Innsbrucku, Austria. (Zdjęcie: Serena Taylor/Newcastle United via Getty Images)
Newcastle United via Getty Images
Czasami milczenie pozostaje najlepszą strategią, niezależnie od tego, co ludzie o tobie mówią.
W świecie, w którym media społecznościowe kształtują agendę informacyjną na równi z każdą stacją telewizyjną czy gazetą, nawet najbardziej podstawowe publiczne oświadczenie może zostać wypaczone w sposób, którego autor nie jest w stanie sobie wyobrazić.
Dlatego fascynujące byłoby wiedzieć, ile porad zasięgnął Alexander Isak, zanim przerwał milczenie na temat swojej przyszłości w Newcastle United.
Nie chodzi o to, że świat piłki nożnej nie był świadomy pragnienia szwedzkiego napastnika, by opuścić północny wschód na rzecz Liverpoolu, gdyż wiele informacji zostało przekazanych dziennikarzom, ale sam zainteresowany nigdy nie był bezpośrednio powiązany z żadną z tych historii.
Być może jego decyzja o opublikowaniu swoich przemyśleń na Instagramie była dogłębnie omówiona z doradcami, a tekst z pewnością wyglądał na dobrze przemyślany i starannie sformułowany.
Problem polega na tym, że jego nagła publiczna interwencja nie wniosła nic do całego transferowego zamieszania.
"Milczałem przez długi czas, podczas gdy inni mówili" - napisał.
"To milczenie pozwoliło ludziom forsować własną wersję wydarzeń, mimo że wiedzą, iż nie odzwierciedla ona tego, co naprawdę zostało powiedziane i uzgodnione za zamkniętymi drzwiami.
"Rzeczywistość jest taka, że złożono obietnice, a klub zna moje stanowisko od dawna. Udawanie teraz, że te problemy dopiero się pojawiają, jest wprowadzaniem w błąd.
"Gdy obietnice są łamane, a zaufanie utracone, relacja nie może być kontynuowana. W takim miejscu jestem teraz - i dlatego zmiana leży w najlepszym interesie wszystkich, nie tylko moim."
Chociaż wyraźnie obwinia klub za fiasko transferu, całkowity brak szczegółów i poleganie na niejasnych sformułowaniach nie działa na korzyść Isaka.
Wspomina o "obietnicach" i "problemach" bez konkretów. Czy mówi, że obiecano mu odejście za określoną cenę, a potem zmieniono zdanie, czy chodzi o coś innego?
Mogą istnieć prawne lub kontraktowe powody, dla których nie może być bezpośredni, ale rada powinna brzmieć: nie mów. Jaką korzyść z tego czerpie?
Newcastle United, jak można było się spodziewać, szybko odpowiedziało na post i natychmiast go przechytrzyło, będąc bardziej konkretnym.
"Jesteśmy rozczarowani, że zostaliśmy powiadomieni o poście Alexandra Isaka w mediach społecznościowych dziś wieczorem" - powiedziały Sroki w oświadczeniu.
"W odpowiedzi jasno stwierdzamy, że Alex pozostaje związany kontraktem i że żaden przedstawiciel klubu nigdy nie zobowiązał się, że Alex może opuścić Newcastle United tego lata.
'Chcemy zatrzymać naszych najlepszych zawodników, ale rozumiemy również, że piłkarze mają własne życzenia i słuchamy ich opinii.
"Jak wyjaśniono Alexowi i jego przedstawicielom, zawsze musimy brać pod uwagę najlepszy interes Newcastle United, drużyny i naszych kibiców we wszystkich decyzjach, i jasno stwierdziliśmy, że warunki sprzedaży tego lata nie zostały spełnione.'
"Nie przewidujemy, że te warunki zostaną spełnione.
"To dumny klub piłkarski z dumnymi tradycjami i staramy się zachować naszą rodzinną atmosferę. Alex pozostaje częścią naszej rodziny i zostanie powitany z powrotem, gdy będzie gotowy dołączyć do swoich kolegów z drużyny."
Gdyby Isak wystąpił przeciwko nim z konkretną złamaną obietnicą lub celowo rozpowszechnianym kłamstwem, byłoby to trudniejsze dla klubu. Ale jego niejasne insynuacje zostały łatwo odparte jasnymi szczegółami dotyczącymi niespełnionych warunków cenowych i braku złożonych obietnic.
W obronie Isaka, nie wiemy, jakie rozmowy toczyły się za zamkniętymi drzwiami i, jak sugerowałem wcześniej, jego działania w tej sadze nie były działaniami człowieka kierującego się chciwością czy złośliwością.
Kibice niekoniecznie są wyrozumiali. Podczas inauguracji sezonu Premier League, Newcastle fani skandowali szereg obraźliwych przyśpiewek w kierunku swojego byłego idola, najbardziej dotkliwe było to, że jest "chciwym s*******m."
NEWCASTLE UPON TYNE, ANGLIA – 17 LUTEGO: Eddie Howe, menedżer Newcastle United, wygląda przygnębiony po meczu Premier League między Newcastle United a AFC Bournemouth na St. James Park 17 lutego 2024 w Newcastle upon Tyne, Anglia. (Zdjęcie: George Wood/Getty Images)
Getty Images
Zapytany o to w wywiadzie pomeczowym, menedżer Eddie Howe dobrze poradził sobie z odrzuceniem przyśpiewek bez krytykowania kibiców.
Powiedział: "Cokolwiek się dzieje, myślę, że kibice zachowali się dziś naprawdę dobrze, ponieważ wspierali drużynę, co zawsze jest moją wielką prośbą, aby wspierać zespół, gdy gramy. I robili to niewiarygodnie dobrze w niektórych trudnych momentach przez te cztery lata.
Howe musi być sfrustrowany zarówno na poziomie osobistym, jak i zawodowym. Newcastle United potrzebuje napastnika, co było widoczne w tępym występie drużyny, w którym Anthony Gordon został wykorzystany jako fałszywa dziewiątka zamiast prawdziwego napastnika.
Ale przede wszystkim Howe wydaje się zmęczony sagą, która trwa już zdecydowanie za długo.
"Chcielibyśmy rozwiązania. Mówię o sobie, jestem pewien, że właściciele i zawodnicy również" - kontynuował.
"Potrzebujemy tej jasności. Nie potrzebujesz żadnych rozpraszaczy. Ale nie mam nad tym kontroli. Myślę, że tylko jedna osoba naprawdę (Isak) może to kontrolować.'
"Ten sezon, każdy sezon, wszystkie sezony będą wystarczająco trudne. Nie potrzebujesz żadnego rodzaju rozpraszacza, który zakłóca twoje myśli, zaburza to, co robimy.
"Mam nadzieję, że zostanie to szybko rozwiązane, ponieważ to wiadomości wokół nas przez cały czas. Zawodnicy zdołali to odciąć i występować. Musimy nadal to robić."
Obawy kibiców budzi fakt, że Howe powiedział przed rozpoczęciem sezonu, że zamieszanie wokół gwiazdy ciąży na umysłach reszty drużyny.
"Fizycznie zawodnicy są bardzo dobrzy, ale mentalnie to inna kwestia" - powiedział przed rozpoczęciem nowej kampanii.
"Tego lata pojawiły się wyzwania, z którymi wcześniej się nie mierzyliśmy, a ogólne samopoczucie w grupie było obniżone, szczególnie na początku okresu przygotowawczego.
"Alex [Isak] jest bardzo popularnym zawodnikiem w szatni i wszelkie zakłócenia wokół zawodnika tej klasy wpływają na grupę.
"Myślę, że zareagowali na to naprawdę dobrze, ale to wciąż jest obecne w tle. To niepożądane zakłócenie. Musimy się do tego przyzwyczaić i jeśli cokolwiek, to musi nas wzmocnić.
Isakowi pozostały trzy lata kontraktu, a Newcastle United nie jest w słabej pozycji, więc transfer może nigdy nie dojść do skutku, a on może ponownie zintegrować się z drużyną.
Na szczęście dla Szweda, Howe konsekwentnie pozostawiał taką możliwość otwartą.
Jeśli to zrobi, będzie musiał wszystkim wyjaśnić swoje niezręczne oświadczenie w mediach społecznościowych.
Źródło: https://www.forbes.com/sites/zakgarnerpurkis/2025/08/20/alexander-isak-breaks-silence-with-huge-pr-blunder/


