W latach 80. XX wieku prezydent Ronald Reagan przewodził kruchej prawicowej koalicji, która obejmowała wszystkich – od neokonserwatystów po libertarian, po ewangelikalnych fundamentalistów chrześcijańskich i Religijną Prawicę. W tamtych czasach w koalicji Reagana było wiele wewnętrznych konfliktów; senator Barry Goldwater (Republikanin-Arizona) i pastor Jerry Falwell Sr. z Moralnej Większości byli zagorzałymi wrogami. Teraz, w 2026 roku — ponad rok po rozpoczęciu drugiej prezydentury Donalda Trumpa — podziały po prawej stronie nadal istnieją.
Niektórzy z najbardziej entuzjastycznych zwolenników Trumpa to ewangelicy z Religijnej Prawicy, podczas gdy Never Trumperzy obejmują różnych neokonserwatystów i libertarian. W artykule opublikowanym w New York Times 9 lutego redaktor naczelna Reason Katherine Mangu-Ward przedstawia różne sposoby, w jakie druga prezydencja Trumpa ucieleśnia wszystko, czemu sprzeciwiają się libertarianie.
„W kwestii imigracji, wolności słowa i handlu" — ostrzega Mangu-Ward — „Amerykanie żyją w koszmarze libertarianina. Zamaskowane federalne służby oblegają obszary odległe od granicy, strzelają do amerykańskich obywateli i uprowadzają dzieci w imię egzekwowania przepisów imigracyjnych. Uzbrojeni żołnierze Gwardii Narodowej chodzą po ulicach kilku miast pod sztandarem niejasnych mandatów nadzwyczajnych w celu utrzymania prawa i porządku. Legalni posiadacze wiz są deportowani za wyrażanie swoich opinii na temat Gazy i Charliego Kirka. Cła na Chiny zostały ustalone na 10, 20, 54, 145 i 30 procent w ciągu zaledwie ostatnich kilku miesięcy. Własność TikToka, Intela i U.S. Steel stała się sprawą, którą prezydent osobiście się zainteresował — i groził poważnymi konsekwencjami, jeśli jego życzenia nie zostaną wzięte pod uwagę."
Redaktor naczelna Reason kontynuuje: „Te historie reprezentują przerażający wzorzec i niezaprzeczalne potwierdzenie długo utrzymywanego libertariańskiego poglądu, że stały wzrost rozmiaru rządu federalnego i władzy wykonawczej doprowadziłby właśnie do tego rodzaju wymykającego się spod kontroli autorytaryzmu."
„Trump 2.0" — argumentuje Mangu-Ward — „uczynił libertariańską argumentację bardziej oczywistą, nawet gdy libertarianie zostali zepchnięci na margines."
„Rozważmy osiągnięcia pana Trumpa w dziedzinie wolności słowa" — argumentuje Mangu-Ward. „Od lat grozi zaostrzeniem przepisów o zniesławieniu i odebraniem licencji nieprzychylnym nadawcom.... Pan Trump ma historię grożenia mediom i platformom na podstawie różnych uprawnień ustawowych i nadzwyczajnych.... Dobrą wiadomością jest to, że Amerykanie coraz bardziej uświadamiają sobie mroczną rzeczywistość naszego uciążliwego rządu federalnego."
Redaktor naczelna Reason dodaje: „Sondaż Gallupa opublikowany w październiku 2025 roku wykazał, że rekordowe 62 procent twierdzi, że rząd federalny ma 'zbyt dużą władzę', w porównaniu z 51 procentami rok wcześniej i jest to najwyższy wynik od czasu, gdy pytanie zostało po raz pierwszy zadane w 2002 roku.... Podobnie Amerykanie ze wszystkich środowisk dramatycznie zwrócili się przeciwko działaniom egzekucyjnym ICE (Służby Imigracyjnej i Celnej USA) pana Trumpa. Może powstać — libertarianin wciąż może marzyć — oddolny ruch na rzecz zmniejszenia rządu, który nie zostanie przejęty przez jedną z głównych partii, tak jak Tea Party."

