Stanley Quencher
Stanley 1913
Jeśli w ciągu ostatnich kilku lat przewijałeś TikToka, prawdopodobnie widziałeś więcej niż kilka kolorowych kubków z wystającą słomką; trzymanych przez dwudziestoparolatków w samochodzie, na siłowni lub podczas całego filmu "przygotuj się ze mną". W erze nawodnienia ten produkt — Stanley Quencher — stał się wiralną obsesją, która przekształciła 110-letnią firmę produkującą termosy w jedną z najbardziej nieoczekiwanych konsumenckich historii sukcesu dekady.
W latach 2019-2023 przychody Stanley 1913 wzrosły dziesięciokrotnie, zbliżając się do miliarda dolarów. Ale, jak dobrze wiedzą niektóre marki o zmiennym szczęściu, wiralna sława ma swój okres półtrwania. Wyzwaniem było udowodnienie, że Stanley może utrzymać się po ochłodzeniu szaleństwa.
Dla Bena Jamesa, wiceprezesa ds. globalnego handlu i dyrektora generalnego na region EMEA w Stanley, to wyzwanie jest codzienną obsesją. James dołączył do Stanley właśnie wtedy, gdy firma osiągała najstromszą krzywą wzrostu w 2021 roku. "Rakieta to jedyny sposób, aby to opisać" - mówi. "Było to wiele pionierskiej, głębokiej pracy strategicznej — ustalanie, kim chcemy być, dokąd chcemy iść i jak tam dotrzeć. Na początku było to dość chaotyczne."
Kubki Stanley Quencher wystawione na półce w sklepie z narzędziami (Zdjęcie: Justin Sullivan/Getty Images)
Getty Images
Ten chaos przekształcił się w przemyślaną strukturę. Obecnie James spędza większość czasu na regionie EMEA — najszybciej rozwijającym się regionie Stanley, który w zeszłym roku potroił swoją działalność i według prognoz ma się ponownie podwoić w 2025 roku.
Głównym pytaniem dla Jamesa i reszty zespołu kierowniczego firmy pozostaje, jak wyjść poza Quencher, a on ujmuje ideologię stojącą za przeszłością i przyszłością Stanley w "erach".
"Nasza pierwsza era była zakorzeniona w zaopatrywaniu amerykańskiej siły roboczej — pracowników przynoszących kawę na miejsce pracy" - wyjaśnia. "Potem nadeszła era outdoorowa, gdy ludzie zabierali nasze butelki na kemping i wędrówki. Następną erą było nawodnienie — to właśnie tam plasuje się Quencher — a teraz przecieramy szlaki do następnej fazy: stania się prawdziwą globalną marką lifestyle'ową."
Ben James, Stanley 1913
Stanley 1913
W praktyce ta nowa faza oznacza dywersyfikację kategorii. Nawodnienie pozostaje kluczowe, ale w Europie produkty kawowe (izolowane kubki, projekty przyjazne dla dojeżdżających do pracy itp.) szybko się rozwijają. "Jestem winny, mam swój przy sobie właśnie teraz" - śmieje się James. "Lubię powoli sączyć kawę i chcę, żeby była gorąca przez wiele godzin. Kawa staje się ważną częścią dnia naszych konsumentów w regionie EMEA."
Z drugiej strony, miękkie lodówki turystyczne odnotowały trzycyfrowy wzrost w Ameryce Północnej, wykorzystując amerykańskie zamiłowanie do pikników i imprez na świeżym powietrzu, gdzie Stanley buduje również swoją linię akcesoriów barowych, od kufli po shakery do koktajli.
"Wykorzystujesz wiralność, ale nie możesz pozwolić, by cię definiowała" - mówi James. "Wykorzystaliśmy ten skok, aby napędzić inne kategorie. Zainwestowaliśmy ponownie w innowacje, więc to nie był tylko jeden kubek napędzający markę."
Innowacja, jak podkreśla, jest niepodważalna. "Jeśli zdejmiesz nogę z gazu z perspektywy produktowej, tracisz lojalność konsumentów. Silnik produktowy zasila partnerstwa, kategorie i historie. To właśnie pozwala nam utrzymać wzrost."
To właśnie ta innowacja, w połączeniu z partnerstwami, zapewnia również ciągły, międzykulturowy zasięg. Stanley współpracował z Lionelem Messim, Post Malone'em, a ostatnio z Arsenal Football Club — jak dotąd najważniejszym europejskim posunięciem.
Stanley 1913 x Arsenal Football Club
Stanley 1913
"Sport to kultura" - mówi James. "Szczególnie piłka nożna — łączy społeczności na całym świecie, a Arsenal był idealnym partnerem. Dzielimy ponad 110 lat dziedzictwa. Kiedy Arsenal po raz pierwszy zagrał na Highbury, był to ten sam rok, w którym Stanley opatentował swoją butelkę. Obie marki stoją za innowacją, wydajnością i społecznością."
Niedawno wydana współpraca rozpoczęła się od butelek z podwójnym brandingiem, a społeczny odbiór był niezwykle pozytywny dla obu marek. "To nie chodzi tylko o przychody" - podkreśla. "Sukces polega na łączeniu fanów, celebrowaniu tego, za czym stoją obie marki i robieniu tego w sposób zrównoważony."
"Te rzeczy nie łączą się same. To miesiące badań, planowania i pracy po obu stronach. Masz tylko jedną szansę, aby wystartować właściwie."
Zapytany o to, co marka może planować dalej, James jest ostrożny w kwestii szczegółów, ale nakreśla jasne priorytety na najbliższe dwa lata; pogłębienie nawodnienia o nowe formaty i kolorystykę, wzmocnienie kategorii kawowej w Europie oraz wspieranie wzrostu na kluczowych rynkach — szczególnie w Wielkiej Brytanii, Francji i Niemczech — przy jednoczesnym otwieraniu się na nowe.
Marka rozwija również partnerstwa detaliczne, takie jak JD Sports, które według Jamesa reprezentują "nowoczesne kanały" potrzebne Stanley do dotarcia do nowych konsumentów. "Wciąż jesteśmy nowością dla wielu osób w regionie EMEA" - mówi. "To jest nasza szansa."
I choć wiralny wzrost nieuchronnie się spłaszcza, James jest pewny dalszej trajektorii Stanley. W przeciwieństwie do większości modnych marek, ma ponad wiek wiarygodności, z której może czerpać. "Mamy 110 lat kapitału marki" - mówi James. "Wykorzystujemy to, aby napędzić kolejne 110 lat."
Źródło: https://www.forbes.com/sites/lelalondon/2025/08/19/how-stanley-1913-is-turning-virality-into-a-global-lifestyle-play/

