Nowe rozporządzenie wykonawcze może odblokować biliony dolarów z funduszy emerytalnych na kryptowaluty, przy czym 1% przesunięcie potencjalnie może wywindować Bitcoina do 194 000 USD. Jednak zmienność i ryzyko regulacyjne mogą ograniczyć szybkie przyjęcie.
W zeszłym tygodniu rynki przeszły od ostrożności do niemal elektryzującego nastroju. Ethereum (ETH) przekroczył 4300 USD, poziom niewidziany od końca 2021 roku, podczas gdy Bitcoin (BTC) flirtował z oszałamiającą kwotą 121 000 USD, zbliżając się do swojego poprzedniego rekordu wszech czasów. Teraz niektórzy analitycy finansowi sugerują często przeoczany potencjalny akcelerator: amerykańskie oszczędności emerytalne.
Najnowszy raport Bitwise sugeruje, że dzisiejszy ekosystem 401(k) mógłby uwolnić dosłownie biliony dolarów na rynek kryptowalut, a wraz z tym potencjalnie wywołać niemal podręcznikową eksplozję cen.
Spis treści
„Wykres tygodnia" Bitwise przedstawia wszystko z niezwykłą jasnością, mówiąc, że „około 12,2 biliona dolarów jest zarządzanych w planach emerytalnych 401(k) i innych planach o zdefiniowanej składce", więcej niż około 10,6 biliona dolarów ulokowanych w amerykańskich ETF-ach. Raport sugeruje, że nawet skromne realokacje mogłyby mieć znaczący wpływ na rynki kryptowalut.
Bitwise zauważa, że plany 401(k) zazwyczaj alokują środki za pośrednictwem ETF-ów, co czyni wejście spot-ETF jeszcze bardziej prawdopodobnym i potężnym. Używając uproszczonej prognozy przy obecnej cenie Bitcoina wynoszącej około 119 000 USD, 1% napływ z aktywów 401(k) mógłby podnieść jego cenę do około 193 970 USD. 10% przesunięcie alokacji, około 1,22 biliona dolarów teoretycznej siły nabywczej, mogłoby — jeśli relacja skalowałaby się liniowo — wywindować ceny w kierunku 868 700 USD.
Do niedawna kryptowaluty były postrzegane jako tabu w sponsorowanych przez pracodawcę kontach emerytalnych. To zmieniło się, gdy prezydent USA Donald Trump podpisał 7 sierpnia rozporządzenie wykonawcze, nakazujące Departamentowi Pracy, SEC i Skarbowi Państwa rozszerzenie dostępu do alternatywnych aktywów w planach 401(k) pracodawców, wyraźnie wymieniając kryptowaluty obok nieruchomości i private equity.
Regulatorzy zostali wezwani do wyjaśnienia obowiązków powierniczych i zmniejszenia tarć prawnych, aby sponsorzy planów mogli rozważyć inwestycje w kryptowaluty, jednocześnie spełniając swój obowiązek działania w najlepszym interesie oszczędzających.

Jeśli zostanie wdrożona zgodnie z wizją, taka zmiana regulacyjna, w połączeniu z samą skalą zaangażowanych aktywów, może oznaczać, że plany prowadzone przez BlackRock, Fidelity i innych mogą ostatecznie oferować spot ETF-y na Bitcoina lub Ethereum, albo jako standardowe pozycje w menu, albo za pośrednictwem okien brokerskich z samodzielnym zarządzaniem, potencjalnie otwierając nowy kanał dla kapitału.
Według Investment Company Institute, konta o zdefiniowanej składce oparte na pracodawcy posiadają około 12,2 biliona dolarów, z czego około 8,7-8,9 biliona dolarów w 401(k). Ta liczba góruje nad obecnym globalnym rynkiem kryptowalut, szacowanym na 4 biliony dolarów. Nawet 1% zwrot — 87 miliardów dolarów — wystarczyłby, aby zmienić równowagę podaży i popytu.
Mówiąc inaczej: cały amerykański system 401(k) reprezentuje obecnie ponad dwukrotność wielkości wszystkich istniejących kryptowalut.
Młodsi inwestorzy wydają się przewodzić zainteresowaniu strategiami emerytalnymi opartymi na kryptowalutach. Badanie Bank of America Private Bank z 2024 roku wykazało, że wśród osób o wysokiej wartości netto poniżej 44 roku życia, prawie 50% już posiada kryptowaluty, a dodatkowe 38% jest zainteresowanych ich posiadaniem, plasując kryptowaluty tuż za nieruchomościami jako najlepszą postrzeganą szansę na wzrost.
Tymczasem dowody sugerują, że wielu młodszych inwestorów przedkłada kryptowaluty nad tradycyjne instrumenty emerytalne. Badanie YouGov z 2025 roku, cytowane przez Money, informuje, że 42% inwestorów z pokolenia Z posiada kryptowaluty, podczas gdy tylko 11% posiada konto emerytalne.
Ustawienia domyślne również odgrywają przekonującą rolę. Większość składek 401(k) jest kierowana do profesjonalnych opcji domyślnych, takich jak fundusze z datą docelową. Jeśli po zmianach regulacyjnych te ustawienia domyślne zaczną obejmować ekspozycję na kryptowaluty, udział w inwestycjach powiązanych z kryptowalutami może znacznie wzrosnąć, być może wymagając minimalnych działań ze strony samych uczestników planu.
To nie wszystko paliwo rakietowe i niepohamowany entuzjazm. Bitcoin przetrwał 70-80% krachy na rynkach niedźwiedzia, zachowania całkowicie sprzeczne z „bezpiecznym i stabilnym" celem inwestowania emerytalnego. Niejednoznaczność regulacyjna, odpowiedzialność powiernicza i struktury opłat również stanowią przeszkody. Fundusze wspólnego inwestowania 401(k) często pobierają około 0,26%, podczas gdy alternatywne lub kryptowalutowe struktury mogą mieć wyższe opłaty lub mniejszą przejrzystość.
Sponsorzy planów, słusznie ostrożni, prawdopodobnie będą czekać na jasne wytyczne w ramach ERISA, zanim przekształcą kryptowaluty z opcjonalnego dodatku w kluczowy komponent.
A instalacja rynkowa wydaje się już reagować. Spot ETF-y na kryptowaluty w USA ustanowiły rekordy subskrypcji w lipcu, podczas gdy otwarte pozycje na kontraktach futures osiągnęły najwyższe poziomy w historii. Płynność się poprawiła, spready bid-ask się zawęziły, a siły makro zaczęły napędzać ceny bardziej niż wirusowe narracje kryptowalutowe.
W istocie, jeśli napływy emerytalne staną się stałym nabywcą, rynki mogą stać się bardziej odporne i mniej dzikie. Ten strukturalny popyt mógłby zapobiec skrajnej zmienności i poszerzyć legitymizację.


