Sprawa wniesiona przez powódkę Jaylynn Dean jest pierwszym procesem spośród ponad 3000 podobnych pozwów przeciwko Uber, które zostały skonsolidowane w amerykańskim sądzie federalnymSprawa wniesiona przez powódkę Jaylynn Dean jest pierwszym procesem spośród ponad 3000 podobnych pozwów przeciwko Uber, które zostały skonsolidowane w amerykańskim sądzie federalnym

Uber zobowiązany do zapłaty 8,5 miliona dolarów w procesie dotyczącym roszczeń o napaść seksualną kierowcy

2026/02/06 12:21
4 min. lektury

Amerykańskie jury nakazało Uberowi w czwartek 5 lutego zapłacić 8,5 miliona dolarów po uznaniu firmy za odpowiedzialną w pozwie wniesionym przez kobietę, która twierdziła, że została napaść seksualnie przez kierowcę, gdy miała 19 lat – wyrok, który może wpłynąć na tysiące podobnych spraw przeciwko firmie przewozowej.

Sprawa wniesiona przez powódkę Jaylynn Dean była pierwszym procesem – znanym jako bellwether – spośród ponad 3000 podobnych pozwów przeciwko Uberowi, które zostały skonsolidowane w amerykańskim sądzie federalnym. Procesy bellwether są wykorzystywane do testowania teorii prawnych i pomagają ocenić wartość roszczeń w celu ewentualnych ugód.

Jury w sądzie federalnym w Phoenix w Arizonie uznało, że kierowca był agentem Ubera, czyniąc firmę odpowiedzialną za jego działania. Przyznali Dean 8,5 miliona dolarów odszkodowania wyrównawczego, ale odmówili przyznania odszkodowania karnego. Prawnicy Dean domagali się ponad 140 milionów dolarów odszkodowania.

Akcje Ubera spadły o 1,5% w handlu po godzinach. Akcje konkurencyjnego Lyfta, który boryka się z pozwami zgłaszającymi podobne roszczenia, spadły o 1,8%.

W oświadczeniu rzecznik Ubera powiedział, że firma będzie się odwoływać i zauważył, że jury odrzuciło inne roszczenia Dean, że firma była niedbała lub że jej systemy bezpieczeństwa były wadliwe. "Ten wyrok potwierdza, że Uber działał odpowiedzialnie i zainwestował znacząco w bezpieczeństwo pasażerów," powiedział rzecznik.

Sarah London, prawnik Dean, powiedziała, że wyrok "potwierdza słuszność tysięcy ocalałych, którzy wystąpili z dużym osobistym ryzykiem, aby domagać się odpowiedzialności Ubera za skupienie się na zysku kosztem bezpieczeństwa pasażerów."

Dean, mieszkanka Oklahomy, pozwała Ubera w 2023 roku, miesiąc po domniemanym napaści w Arizonie. Twierdziła, że Uber był świadomy fali napaści seksualnych popełnianych przez swoich kierowców, ale nie podjął podstawowych działań w celu poprawy bezpieczeństwa swoich pasażerów. Takie twierdzenia od dawna prześladują firmę, przyciągając nagłówki i kontrolę Kongresu.

Alexandra Walsh, prawnik Dean, powiedziała podczas mowy końcowej procesu, że Uber reklamował się jako bezpieczna opcja dla kobiet podróżujących nocą, szczególnie jeśli piły alkohol.

"Kobiety wiedzą, że to niebezpieczny świat. Wiemy o ryzyku napaści seksualnej," powiedziała Walsh. "Sprawili, że uwierzyłyśmy, że to było miejsce bezpieczne przed tym."

Uber twierdzi, że nie ponosi odpowiedzialności za działania kierowców

Uber, który stawił czoła licznym kontrowersje dotyczącym bezpieczeństwa, w tym zarzutom o luźną weryfikację kierowców i kulturę, która według krytyków priorytetowo traktowała wzrost nad ochroną pasażerów, argumentował, że nie powinien ponosić odpowiedzialności za przestępcze postępowanie kierowców korzystających z jego platformy, twierdząc, że jego kontrole przeszłości i ujawnienia dotyczące napaści są wystarczające.

Firma utrzymuje, że jej kierowcy są niezależnymi kontrahentami, a nie pracownikami, i że niezależnie od ich klasyfikacji nie może ponosić odpowiedzialności za działania wykraczające poza zakres tego, co można rozsądnie uznać za ich obowiązki.

"Nie miał żadnej historii kryminalnej. Żadnej," powiedziała Kim Bueno, prawnik Ubera, o kierowcy podczas mów końcowych, zauważając, że miał 10 000 przejazdów w aplikacji i niemal idealną ocenę od pasażerów. "Czy było to przewidywalne dla Ubera? I odpowiedź na to musi brzmieć nie."

Pozew Dean stwierdzał, że była pod wpływem alkoholu, gdy wynajęła kierowcę Ubera, aby zawiózł ją z domu jej chłopaka do hotelu. Kierowca zadawał jej nękające pytania podczas jazdy, zanim zatrzymał samochód i ją zgwałcił, twierdziła Dean w pozwie.

Sędzia okręgowy USA Charles Breyer, który normalnie zasiada w San Francisco, nadzorował sprawę Dean w Phoenix. Breyer zarządza wszystkimi podobnymi sprawami federalnymi przeciwko Uberowi, które zostały scentralizowane w jego sądzie w San Francisco.

Firma boryka się również z ponad 500 sprawami w sądzie stanowym Kalifornii. W jedynej z tych spraw, która dotychczas trafiła do procesu, jury we wrześniu opowiedziało się po stronie Ubera. Jury uznało, że chociaż firma była niedbała w swoich środkach bezpieczeństwa, to zaniedbanie nie było istotnym czynnikiem powodującym szkodę kobiety.

Analityk Morningstar Mark Giarelli powiedział, że chociaż trudno było ekstrapolować szersze implikacje finansowe, kontrole przeszłości Ubera prawdopodobnie ulegną poprawie po wyroku.

"To podkreśla znaczenie solidnych kontroli przeszłości w aplikacjach convenience, takich jak Uber, Lyft i DoorDash, gdzie dochodzi do interakcji między klientami a stroną podażową – kierowcami i agentami dostawczymi," powiedział Giarelli. – Rappler.com

Zastrzeżenie: Artykuły udostępnione na tej stronie pochodzą z platform publicznych i służą wyłącznie celom informacyjnym. Niekoniecznie odzwierciedlają poglądy MEXC. Wszystkie prawa pozostają przy pierwotnych autorach. Jeśli uważasz, że jakakolwiek treść narusza prawa stron trzecich, skontaktuj się z service@support.mexc.com w celu jej usunięcia. MEXC nie gwarantuje dokładności, kompletności ani aktualności treści i nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek działania podjęte na podstawie dostarczonych informacji. Treść nie stanowi porady finansowej, prawnej ani innej profesjonalnej porady, ani nie powinna być traktowana jako rekomendacja lub poparcie ze strony MEXC.