Bitcoin (BTC) wszedł w kluczową fazę kapitulacji, twierdzą analitycy. Jednak pozycjonowanie, dyscyplina i zarządzanie ryzykiem mają teraz znacznie większe znaczenie niż prognozy cenowe.
Ponadto BTC przechodzi obecnie przez trwały reset, a nie krótką korektę. Może to potrwać jeszcze kilka miesięcy, zauważają analitycy.
Biorąc to pod uwagę, pośród niepewności makroekonomicznej, odpływów instytucjonalnych, spadającej płynności, zmniejszonej zmienności i osłabionego apetytu na ryzyko, Bitcoin jako barometr szerszych nastrojów kapitałowych zyskuje na znaczeniu.
W momencie pisania (czwartek, 14:00 UTC), BTC był notowany na poziomie 69 313 USD, spadając o 7,9% w ciągu dnia.
Nic Puckrin, analityk inwestycyjny i współzałożyciel Coin Bureau, skomentował niedawny i znaczący spadek BTC, szczególnie jego spadek do poziomu 70 000 USD.
"Ponieważ Bitcoin kontynuuje spadek w kierunku psychologicznej bariery 70 000 USD, jasne jest, że rynek kryptowalut znajduje się teraz w pełnym trybie kapitulacji" - powiedział.
Według Puckrina, na podstawie danych z poprzednich cykli, obecna sytuacja to "już nie krótkoterminowa korekta, ale raczej przejście od dystrybucji do resetu". Te zazwyczaj trwają miesiące, a nie tygodnie, ostrzega.
Analityk spodziewa się teraz, że BTC będzie walczył, aby obronić próg 70 000 USD. Jeśli przebije się poniżej, może spaść niżej w kierunku minimum z rynku niedźwiedzia w okolicach 55 700–58 200 USD.
Źródło: TradingView
Tymczasem Puckrin zauważył również, że rynek się obniża, ponieważ wieloryby Bitcoina przeprowadzają sprzedaż na dużą skalę. Jednocześnie odpływy instytucjonalne rosną.
Jednak podczas gdy fundusze giełdowe Bitcoin (ETF) odnotowują ujemne przepływy, większość posiadaczy ETF ma straty papierowe. To Bitcoin OG dokonują większości sprzedaży, mówi Puckrin, powołując się na dane Bloomberga.
"To instytucjonalizacja Bitcoina w działaniu" - konkluduje analityk.
Nic Roberts-Huntley, CEO i współzałożyciel Blueprint Finance, twierdzi, że najnowszy spadek Bitcoina nie sugeruje fundamentalnego załamania popytu. Zamiast tego odzwierciedla szerszy sentyment unikania ryzyka na rynkach.
Moneta numer jeden miała trudności z utrzymaniem kluczowych poziomów technicznych. Płynność wyschła, a przymusowe likwidacje się nasiliły, powiedział CEO.
Ponadto niepewność makroekonomiczna i nastroje ryzyka obecnie kierują przepływami, o czym świadczy popyt na metale szlachetne i inne tradycyjne zabezpieczenia.
"Biorąc to pod uwagę, jeśli przejrzystość makro powróci, płynność się poprawi, a kluczowe wsparcie zostanie utrzymane, Bitcoin może się ustabilizować i przygotować grunt pod rajd odbicia później w cyklu" - napisał Roberts-Huntley.
"W najbliższym czasie traderzy i inwestorzy powinni obserwować, czy BTC może obronić środek 70 000 USD i odzyskać strefę 78 000–80 000 USD". To kluczowe poziomy do monitorowania.
Tymczasem Tony Severino, analityk rynkowy w YouHodler, napisał, że wspólnym tematem na rynkach w tym tygodniu "nie jest kierunek, ale kompresja".
Bitcoin jest "zablokowany w jednym z najciaśniejszych reżimów zmienności w swojej historii". Jednocześnie zmienność walut rośnie, nawet gdy dolar słabnie, a metale utrzymują ekstremalne poziomy bez przełamania.
"Te warunki mają tendencję do frustrowania krótkoterminowych uczestników, ale sygnalizują również, że rynki pracują nad czasem, a nie trendem" - napisał Severino.
Argumentował, że siły makro się zmieniają, podczas gdy struktury techniczne w różnych aktywach sugerują, że rozwiązanie się zbliża. Czas jest jednak nadal niejasny.
"Kiedy zmienność rozszerza się z tych warunków, historia sugeruje, że ruch prawdopodobnie nie będzie subtelny. Do tego czasu cierpliwość, pozycjonowanie i zarządzanie ryzykiem pozostają prawdziwą przewagą" - podsumował analityk.
Analitycy Bitunix zidentyfikowali odnowione napięcia na Bliskim Wschodzie, a także "wyprzedaż napędzaną przeszacowaniem" w akcjach technologicznych napędzaną sektorem AI, jako główne czynniki wpływające na rynki.
Jeśli chodzi konkretnie o BTC, cofnął się o 45% od zeszłorocznego szczytu wynoszącego 126 080 USD. Ogólny spadek rynku sugeruje, że "nadwyżka premii za ryzyko zgromadzona wcześniej została systematycznie wyciskana". Następnie doprowadziło to do wrażliwości rynku na warunki płynności, a także podwyższonej niepewności.
Ponadto "Bitcoin jest coraz częściej postrzegany jako wskaźnik wyniku tego, czy rynki są skłonne ponownie wchłonąć ryzyko" - mówią analitycy. Innymi słowy, BTC "służy jako barometr tego, czy kapitał jest gotowy do ponownego zaangażowania w aktywa o wyższym ryzyku".
Jeśli kryptowaluta zdoła odzyskać 75 000 USD i pozostanie tam strukturalnie stabilna pomimo rosnącej niepewności makroekonomicznej, oznaczałoby to, że wycena ryzyka płynności systemowej przez rynek pozostaje ograniczona.
Jednak trwałe przełamanie poniżej 75 000 USD wskazywałoby, że apetyt na ryzyko jeszcze się nie odbudował.
Biorąc to pod uwagę, "dopóki globalny kapitał pozostaje defensywnie ustawiony, a strukturalne delewarowanie jest niekompletne, rynek kryptowalut prawdopodobnie nie odłączy się od wyceny ryzyka opartej na makro" - argumentują analitycy.
Uczestnicy rynku powinni nadal monitorować napięcia geopolityczne i oceniać ryzyko eskalacji w konflikt. Innym czynnikiem jest to, że przeszacowanie sektora technologicznego może potencjalnie wywołać szerszy skurcz bilansu w klasach aktywów.


