Ceny złota początkowo gwałtownie wzrosły po tym, jak administracja Trumpa ogłosiła wzajemne cła na szwajcarskie sztabki złota, przekraczając na krótko 3400 dolarów za uncję. Zyski wydawały się odwrócić po tym, jak Biały Dom wyjaśnił, że rozporządzenie wykonawcze zwolni sztabki złota z tych ceł.
Wzrosty cen złota, które nastąpiły kilka godzin po ogłoszeniu przez administrację Trumpa, że sztabki złota będą podlegać wzajemnym cłom wobec Szwajcarii, wydawały się odwrócić po tym, jak Biały Dom wyjaśnił, że zostanie wydane rozporządzenie wykonawcze zwalniające sztabki złota z ceł. Po osiągnięciu szczytu powyżej 3400 dolarów za uncję, cena spot złota wycofała się do poziomu nieco poniżej tej granicy.
Chociaż liderzy branży złota rozumieli, że sztabki złota będą zwolnione, raport Bloomberga podał, że amerykańska Służba Celna i Ochrony Granic (CBP) poinformowała szwajcarską rafinerię złota, że jednogramowe i stuuncjowe sztabki złota podlegają cłu w wysokości 39%. To wyjaśnienie podobno zszokowało handlowców i doprowadziło do rekordowego wzrostu kontraktów terminowych na złoto w Nowym Jorku. Kontrakty terminowe są zabezpieczone sztabkami wysyłanymi ze Szwajcarii i innych głównych centrów handlowych i rafinacyjnych.
Według raportu, objęcie sztabek złota cłem mogłoby wpłynąć na amerykańskie kontrakty terminowe na złoto i globalny przepływ tego cennego metalu. Joni Teves, strateg w UBS AG, ostrzegł:
Oprócz spowodowania chaosu w amerykańskim przemyśle złota, decyzja o cłach, gdyby pozostała niezmieniona, miałaby konsekwencje dla szwajcarskich rafinerii. Raport Bloomberga stwierdził, że szwajcarskie rafinerie odgrywają szczególnie kluczową rolę w sprawnym funkcjonowaniu globalnego rynku złota i zacytował oświadczenie Szwajcarskiego Stowarzyszenia Metali Szlachetnych wyrażające zaniepokojenie potencjalnymi konsekwencjami dla fizycznej wymiany złota.
"Jesteśmy szczególnie zaniepokojeni konsekwencjami ceł dla przemysłu złota i fizycznej wymiany złota z USA, długoletnim i historycznym partnerem Szwajcarii" - ostrzegł prezes stowarzyszenia.
Nikos Kavalis, dyrektor zarządzający w firmie konsultingowej Metals Focus Ltd., ostrzegł przed potencjalnymi konsekwencjami dla kontraktu CME, który według niego mógłby stać się nieopłacalny, gdyby ta decyzja została utrzymana. Kavalis zasugerował jednak, że CBP mogło źle zrozumieć ogłoszenie.
"Różnica między ceną spot a ceną kontraktów terminowych będzie podatna na problemy z przepustowością. Po prostu nie widzę, żeby to było w czyimkolwiek interesie. Podejrzewam, że jest to nieporozumienie lub błąd ze strony władz celnych, lub jeśli nie błąd, powiedzmy, słaba ocena. Podejrzewam, że zostanie to prawnie zakwestionowane lub będzie przedmiotem lobbingu" - powiedział.

