CleanSpark przeciwstawia się roszczeniu amerykańskiej Służby Celnej, według którego firma jest winna 185 milionów dolarów w retroaktywnych cłach za rzekomy import koparek Bitcoin wyprodukowanych w Chinach w 2024 roku. Spór pojawia się w czasie rekordowych zysków firmy.
Według raportu z 8 sierpnia opublikowanego przez TheMinerMag, amerykańska Służba Celna i Ochrony Granic (CBP) zaczęła wystawiać faktury dla CleanSpark pod koniec maja 2025 roku, żądając zapłaty za rzekomo nieprawidłowo zadeklarowany import koparek Bitmain Antminer między kwietniem a czerwcem 2024 roku.
Raport stwierdza, że CBP twierdzi, iż maszyny pochodziły z Chin, co czyni je przedmiotem wysokich karnych ceł w ramach trwających amerykańskich ograniczeń handlowych. CleanSpark jednak utrzymuje, że jego dostawcy dostarczyli dokumentację poświadczającą, że koparki zostały wyprodukowane poza Chinami, co firma zamierza "energicznie" bronić.
Według raportu, jeśli amerykańska Służba Celna i Ochrony Granic wygra w swoim roszczeniu, CleanSpark może stanąć w obliczu oszałamiających 185 milionów dolarów retroaktywnych ceł. Kara mogłaby stanowić prawie 70% rekordowego dochodu netto firmy za trzeci kwartał 2025 roku, nie licząc dodatkowych ustawowych odsetek.
Faktury agencji dotyczą wszystkich koparek Bitmain Antminer importowanych między kwietniem a czerwcem 2024 roku, w okresie, gdy flota CleanSpark składała się wyłącznie z tych maszyn. Chociaż firma nie utworzyła rezerw na potencjalne zobowiązania, powołując się na niskie prawdopodobieństwo płatności według jej dokumentów z 30 czerwca, kwota ta stanowiłaby jedno z największych znanych egzekwowań ceł w historii kopania kryptowalut.
Obrona CleanSpark opiera się na dwóch filarach: umowach zakupu określających pochodzenie spoza Chin oraz dokumentacji dostarczonej przez dostawców, która według firmy potwierdza zgodność. "Zarzut jest bezpodstawny" - stwierdziła firma w swoim zgłoszeniu do SEC, sugerując, że ocena CBP przeczy zarówno śladom papierowym, jak i gwarancjom umownym.
CleanSpark nie zmaga się z tym wyzwaniem samotnie. IREN, inna publicznie notowana firma wydobywcza, ujawniła spór z CBP na kwotę 100 milionów dolarów na początku 2025 roku dotyczący podobnych zarzutów związanych z importem od kwietnia 2024 do lutego 2025 roku. Oba przypadki koncentrują się na sprzęcie Bitmain, choć żadna z firm nie oskarżyła producenta o wprowadzanie w błąd.
Nakładające się harmonogramy i rosnące zobowiązania sugerują szersze, bardziej agresywne działania amerykańskich służb celnych wymierzone w deklaracje pochodzenia sprzętu do kopania kryptowalut. Ta inicjatywa egzekwowania przepisów dodaje warstwę złożoności do ryzyka operacyjnego, którym górnicy muszą zarządzać poza siłami rynkowymi, wskazując na przejrzystość łańcucha dostaw jako kluczowy czynnik w przyszłości branży.
Spór celny pojawia się w momencie, gdy CleanSpark świętuje swój najbardziej dochodowy kwartał. 7 sierpnia firma zgłosiła dochód netto w wysokości 257,4 miliona dolarów, 91% wzrost przychodów rok do roku oraz skarbiec Bitcoin wart obecnie ponad 1 miliard dolarów.
Dyrektor generalny Zach Bradford podkreślił, że wyniki zostały osiągnięte "bez pozyskiwania kapitału poprzez oferty akcji od listopada 2024 roku", co jest subtelnym nawiązaniem do zdolności firmy do przetrwania wstrząsów finansowych.
Z kapitałem obrotowym wynoszącym 933,3 miliona dolarów, CleanSpark mógłby zaabsorbować potencjalny cios w wysokości 185 milionów dolarów, ale nie bez poświęcenia strategicznych inicjatyw, takich jak niedawno uruchomiona strategia instrumentów pochodnych czy planowana ekspansja mocy obliczeniowej.
