Fundacja Ethereum podwaja swoje wsparcie dla Romana Storma, dewelopera Tornado Cash, który obecnie stoi w obliczu kary więzienia po częściowym wyroku skazującym w sądzie federalnym.
W poście na X z 7 sierpnia, konto pomocy prawnej wspierające Storma ujawniło, że Fundacja Ethereum zobowiązała się do wyrównania darowizn na jego obronę prawną do kwoty 500 000 dolarów.
Wkrótce potem, współdyrektor wykonawczy fundacji Hsiao-Wei Wang dodał, że fundacja wyrówna kolejne 500 000 dolarów, co daje łącznie 1 milion dolarów zobowiązania.
Darowizny te opierają się na wcześniejszych wkładach z ostatnich kilku lat. Fundacja Ethereum była jednym z najsilniejszych zwolenników Tornado Cash i jego współzałożycieli podczas długotrwałej sprawy DOJ, wielokrotnie argumentując, że deweloperzy nie powinni być ścigani za niewłaściwe wykorzystanie ich kodu przez złośliwych aktorów.
Tornado Cash to zdecentralizowany protokół prywatności zbudowany na Ethereum, który wykorzystuje inteligentne kontrakty do przerwania łańcucha powiązań między nadawcą a odbiorcą, umożliwiając użytkownikom dokonywanie prywatnych transakcji bez polegania na centralnej stronie. Projekt wystartował w 2019 roku i działa całkowicie na kodzie open-source, bez kontroli administracyjnej czy pośredników.
Ale w 2022 roku władze USA przedstawiły długą listę zarzutów przeciwko projektowi, twierdząc, że ułatwił on miliony nielegalnych transakcji i pranie pieniędzy.
Tornado Cash nie jest jedynym narzędziem zbudowanym wokół prywatności kryptowalut. Projekty takie jak Monero (XMR) i Zcash (ZEC) również używają podobnych narzędzi skupionych na prywatności do anonimizacji transakcji. Monero używa ukrytych adresów i podpisów pierścieniowych, aby domyślnie ukryć nadawców i odbiorców, podczas gdy Zcash oferuje opcjonalną prywatność przy użyciu dowodów wiedzy zerowej.
To, co czyni protokół innym, to sposób, w jaki działa całkowicie autonomicznie, co według prokuratorów uczyniło go preferowanym narzędziem wśród objętych sankcjami podmiotów, takich jak północnokoreańska Grupa Łazarza. Według DOJ, ponad 7 miliardów dolarów nielegalnych funduszy zostało wypranych przez Tornado Cash przez północnokoreańskich hakerów.
Trwająca rok batalia prawna zakończyła się procesem, w którym Storm został niedawno uznany winnym jednego z zarzutów przeciwko niemu.
Storm został niedawno uznany winnym przez ławę przysięgłych na Manhattanie prowadzenia nielicencjonowanego przekazywania pieniędzy, po kilkutygodniowym procesie w jego sprawie z Departamentem Sprawiedliwości USA.
Choć potępiający, wyrok oznacza częściowe zwycięstwo dla współzałożyciela. Ława przysięgłych nie uznała go winnym poważniejszych zarzutów prania pieniędzy i naruszenia sankcji, o które zabiegali prokuratorzy na podstawie twierdzeń, że Storm świadomie pomagał północnokoreańskiej Grupie Łazarza w praniu funduszy przez Tornado Cash.
Przysięgli nie byli przekonani, że samo pisanie i wdrażanie kodu open-source stanowiło spisek przestępczy, zadając cios próbie DOJ uzyskania kary do 45 lat za kratkami.
Na razie Storm pozostaje na wolności za kaucją, przygotowując się do apelacji. Jednak DOJ pozostawiło otwartą możliwość ponownego procesu w nierozstrzygniętych zarzutach, i pozostaje do zobaczenia, czy współzałożyciel zdoła uniknąć więzienia w dłuższej perspektywie.
Tymczasem współdeweloper Storma, Alexey Pertsev, został skazany za podobne zarzuty w zeszłym roku i otrzymał wyrok 64 miesięcy więzienia w Holandii. Pertsev został zwolniony wcześniej w tym roku, choć pozostaje pod nadzorem. Trzeci współzałożyciel Tornado Cash, Roman Semenov, również jest oskarżony, ale pozostaje na wolności.
Storm i jego współdeweloperzy wielokrotnie powtarzali o swojej niewinności, mówiąc, że protokół został zbudowany w celu ochrony prywatności użytkowników, a po wdrożeniu działał autonomicznie i poza ich kontrolą.
Prominentne głosy w społeczności kryptowalutowej, w tym współzałożyciel Ethereum Vitalik Buterin, powtarzały to stanowisko. Jako długoletni orędownik prywatności cyfrowej, Buterin bronił prawa zespołu do budowania narzędzi open-source bez obawy przed ściganiem.
"Prywatność jest normalna, a pisanie kodu nie jest przestępstwem" - często mówił współzałożyciel Ethereum, podkreślając, że pierwszym krokiem do przyjęcia tego jest "wysłanie jasnego sygnału do deweloperów, że ta ważna praca jest mile widziana."


