Ujawnienie: Poglądy i opinie wyrażone tutaj należą wyłącznie do autora i nie reprezentują poglądów i opinii redakcji crypto.news.
Gdy kryptowaluty wychodzą z cienia, klienci brokerów stają się bardziej zainteresowani inwestowaniem w krypto niż kiedykolwiek wcześniej — prawie wszyscy ankietowani doradcy finansowi informują, że klienci pytają o inwestycje w kryptowaluty. Wśród zamożnych inwestorów, szczególnie osób o wysokiej wartości netto, to zainteresowanie jest jeszcze silniejsze — średnio, już teraz lokują około 15% swoich portfeli w alternatywne aktywa, takie jak kryptowaluty.
Jednak, co zaskakujące, wielu brokerów nadal traktuje kryptowaluty jak spekulacyjny biznes, rzadko wykorzystując je poza opakowaniami ETF. Tylko 35% z nich obecnie oferuje bezpośredni dostęp do kryptowalut, ale to strategiczna porażka dla pozostałych 65%...
Niektórzy mogą myśleć, że brokerzy wahają się, ponieważ technologia nie jest jeszcze gotowa, co nie jest prawdą. Systemy do handlu i przechowywania kryptowalut są już na miejscu. W rzeczywistości, dzisiejsze narzędzia są bezpieczniejsze i bardziej zaawansowane niż kiedykolwiek.
Zaufane platformy kryptowalutowe stosują silne protokoły bezpieczeństwa, które wykraczają poza tradycyjne standardy. Obejmują one regulowanych powierników — dostawców bezpiecznego przechowywania, chronionych jeszcze lepiej niż banki, z wielowarstwowym szyfrowaniem. Ponadto, posiadają polisy ubezpieczeniowe, które pokrywają prawie wszystkie ryzyka, nawet te cybernetyczne.
Istnieją również zaawansowane systemy handlowe stworzone specjalnie dla dużych instytucji. Systemy te mogą szybko realizować zlecenia, wykorzystywać inteligentną technologię do znajdowania najlepszych cen na różnych blockchainach i łączyć się z dużymi źródłami płynności kryptowalut, aby poprawić opcje handlowe. Zapewniają zarządzanie ryzykiem w czasie rzeczywistym, a ostatnio zaczęły nawet wykorzystywać AI do śledzenia nietypowej aktywności i dostosowywania limitów. Więc wszystko wydaje się być gotowe i czeka tylko na wdrożenie przez brokerów.
Część prawna również nie pozostaje w tyle. Regulacje dotyczące kryptowalut rozwijają się teraz szybko, ponieważ temat otrzymał dużo uwagi na poziomie państwowym. Stany Zjednoczone i Unia Europejska stworzyły już odrębne przepisy dla kryptowalut — Europa przyjęła Rozporządzenie w sprawie rynków aktywów kryptowalutowych i usunęła aktywa kryptowalutowe z egzotycznego kąta, a USA również podjęły duży krok, podpisując ważną ustawę o kryptowalutach, GENIUS Act.
Jednocześnie ważne jest zrozumienie, że te przepisy są na wczesnym etapie rozwoju, więc mogą występować niedociągnięcia. Jednak nie ma potrzeby odbierać tego negatywnie; przeciwnie, wszelkie ulepszenia w środowisku powinny być postrzegane jako szansa na uzyskanie przewagi konkurencyjnej.
Innym powszechnym stwierdzeniem brokerów jest to, że faktycznie oferują kryptowaluty. W rzeczywistości, tym co sprzedają, są inwestycje w Bitcoin poprzez ETF-y. Jednak często zapominają, że to podejście odwraca uwagę od samej istoty inwestycji w kryptowaluty.
Chociaż ETF-y są naprawdę wygodne do modelowania portfela, odbierają wiele unikalnych cech kryptowalut: brak ciągłego handlu o dowolnej porze dnia, brak możliwości uczestniczenia w stakingu i niemożność przeniesienia aktywów na blockchain lub samodzielnego wypróbowania nowych sieci.
Tak więc, inwestowanie przez ETF-y jest najbardziej pasywną i "rozmytą" metodą własności, która nie daje inwestorom pełnej kontroli nad ich kryptowalutami. Właściciele takich ETF-ów nie stają się prawdziwymi właścicielami kryptowalut i pozbawiają posiadacza możliwości dywersyfikacji portfela. Jeśli wcześniej kryptowaluty były uważane za zbyt zmienne, teraz są świetnym narzędziem nie tylko do dywersyfikacji, ale także do otrzymywania dodatkowego dochodu: około 70% portfeli, które zawierały kryptowaluty, przewyższyło te bez nich pod względem wskaźników Sharpe'a.
Rynek kryptowalut przyciąga inwestorów tak szybko, że nawet byli sceptycy dołączają. Według Goldman Sachs, około 15% family offices (tradycyjnie uważanych za konserwatywne) ma już pewną ekspozycję na aktywa kryptowalutowe, a ponad połowa rozważa wejście na rynek w najbliższej przyszłości. \
Wraz ze wzrostem zainteresowania, inwestorzy zaczynają przerastać podstawowe aplikacje handlowe. Chcą więcej funkcji, szczególnie ci, którzy mają wiele zer na swoich kontach bankowych, ponieważ zarządzanie wielomilionowym portfelem kryptowalut przez aplikację na telefonie nie wydaje się już profesjonalne.
W praktyce jest to zauważalna ewolucja popytu, ponieważ inwestorzy nie są już ograniczeni do kupowania tylko Bitcoin (BTC) czy Ethereum (ETH) — istnieje potrzeba różnorodności i wsparcia na poziomie instytucjonalnym, tak jak zamożni otrzymują dla akcji czy obligacji.
Ich zainteresowania obejmują szerszy zakres aktywów: od tokenów o średniej kapitalizacji i stablecoinów po projekty DeFi, a nawet nowe obszary, takie jak tokeny związane z AI. Wraz z takim rozszerzeniem portfela, rosną również wymagania — chcą mieć narzędzia do zarządzania ryzykiem na tym samym poziomie co tradycyjny sektor finansowy. Ponadto, klienci z dużym kapitałem oczekują przemyślanego planowania podatkowego i dokładnego raportowania rentowności.
Najciekawszą częścią jest to, że jeśli bogaci inwestorzy nie mogą uzyskać tego, czego potrzebują od swoich doradców lub brokerów, nie czekają. Już 42% brytyjskich klientów zarządzania majątkiem twierdzi, że planuje inwestować w kryptowaluty poza swoimi regularnymi relacjami finansowymi z brokerami. To jasny komunikat dla menedżerów finansowych: albo się dostosujesz, albo odejdziesz.
Czy się to podoba, czy nie, historia finansowa zawsze pokazywała, że preferencje zamożnych kształtują kierunek całej branży. To, co zaczyna się od multimilionerów, wkrótce staje się nowym standardem dla wszystkich innych. Tak samo było z wczesnymi akcjami technologicznymi w latach 2000, a teraz są one częścią wielu portfeli.
Dziś kryptowaluty podążają tą samą drogą. Brokerzy, którzy dostosują się teraz, zyskają długoterminową lojalność. Ci, którzy nadal będą stawiać opór, będą patrzeć, jak ich klienci ich opuszczają.


