Lipiec wyznaczył kluczowy punkt zwrotny dla globalnych rynków. Trump, w rzadkim posunięciu, naciskał na Rezerwę Federalną, aby obniżyła stopy procentowe w celu złagodzenia presji zadłużenia rządowego. Jednak Powell, podtrzymując niezależność, utrzymał stopy na stabilnym poziomie. Oczekiwania rynku na obniżkę stóp we wrześniu spadły z 60% do 47%. Tymczasem wojna celna weszła w swoją "post-erę". Chociaż bitwa nie zakończyła się całkowicie, reakcja rynku osłabła. W tej erze po-celnej, obniżki stóp procentowych, AI i instytucjonalizacja kryptoaktywów są trzema głównymi tematami.

Obecna gospodarka USA przypomina akrobatę stojącego na równoważni: z jednej strony jest "miękka cegła" zaufania konsumentów. Chociaż wskaźnik zaufania konsumentów w lipcu wzrósł nieznacznie do 97,2, co stanowi wzrost z 95,2 w czerwcu, był rzeczywiście niższy niż oczekiwania rynkowe, odzwierciedlając ogólną ostrożność konsumentów, szczególnie słabe zaufanie do rynku pracy. Z drugiej strony, znajduje się pod presją inflacyjną. CPI w czerwcu wzrósł o 2,7% rok do roku i 0,3% miesiąc do miesiąca. Obawy konsumentów, że polityka celna może podnieść ceny, rosną, dodając wysoki stopień niepewności do przyszłych trendów inflacyjnych.

W obliczu złożonego krajobrazu gospodarczego, Rezerwa Federalna znajduje się naturalnie pod rosnącą presją. Jednak na swoim ostatnim posiedzeniu 31 lipca, Fed pozostał w zawieszeniu, utrzymując stopy procentowe bez zmian. Był to piąty kolejny raz w tym roku, kiedy stopa referencyjna została utrzymana w przedziale 4,25%-4,5%. Ta decyzja wywołała silne niezadowolenie prezydenta Trumpa, który złożył rzadką osobistą wizytę w siedzibie Fed, aby naciskać na gwałtowną obniżkę stóp do 1%, próbując wykorzystać kwestie takie jak przekroczenie kosztów renowacji budynku Rezerwy Federalnej jako polityczną dźwignię. Na tym spotkaniu, po raz pierwszy od 1993 roku, dwóch gubernatorów mianowanych przez Trumpa—Wiceprzewodnicząca ds. Nadzoru Michelle Bowman i Gubernator Christopher Waller—głosowało przeciwko natychmiastowej obniżce stóp o 25 punktów bazowych, sygnalizując publiczny rozdźwięk w wewnętrznym procesie decyzyjnym Fed.
W obliczu presji, Przewodniczący Rezerwy Federalnej Powell odmówił ustępstw, podkreślając, że polityka monetarna uznaje tylko dane, a nie "słowa". Powiedział, że obecny poziom inflacji jest nadal wyższy niż wartość docelowa Fed i konieczne jest utrzymanie umiarkowanie restrykcyjnego stanowiska polityki.
Ta twarda postawa bezpośrednio wpłynęła na oczekiwania rynkowe.

Rynek obecnie koncentruje się na wrześniowym spotkaniu dotyczącym stóp procentowych, z prawdopodobieństwem obniżki o 25 punktów bazowych rosnącym do poziomu między 65% a 90%. Niektóre instytucje (takie jak Goldman Sachs i Citigroup) przewidują, że Rezerwa Federalna obniży stopy procentowe we wrześniu, październiku i grudniu, łącznie dwie do trzech obniżek.
Jednak przewodniczący Fed Powell i większość urzędników pozostają ostrożni w kwestii wrześniowej obniżki stóp, podkreślając potrzebę obserwacji większej ilości danych ekonomicznych, szczególnie trendów zatrudnienia i inflacji, i nie podjęli jeszcze jasnej decyzji o obniżce stóp. Uwagi Powella obniżyły kiedyś oczekiwania na wrześniową obniżkę stóp do około 40%.
W rzeczywistości Rezerwa Federalna starała się utrzymać niezależność polityki w obliczu tego dylematu, ale cień politycznej ingerencji pozostaje. Niedawno Trump, niezadowolony z najnowszych danych o zatrudnieniu opublikowanych przez Departament Pracy USA, nakazał zwolnienie McCarty'ego McInturffa, dyrektora Biura Statystyki Pracy. Ta seria działań pogłębiła obawy rynku co do niepewności amerykańskiej polityki gospodarczej.

Polityka celna prowadzona przez USA, niegdyś czynnik wyzwalający na rynku, teraz schodzi na dalszy plan. W lipcu USA, wraz z głównymi gospodarkami takimi jak Chiny, Europa i Japonia, wszystkie zasygnalizowały złagodzenie ceł. W szczególności pod koniec miesiąca USA i Europa ogłosiły nową umowę handlową. Chociaż USA nadal nakłada 15% cło na większość towarów z UE, jest ono niższe niż pierwotnie zagrożona stawka, zmniejszając krótkoterminową niepewność i popychając S&P 500 i Nasdaq do rekordowych poziomów. Patrząc w przyszłość, chociaż lokalne tarcia celne mogą czasami eskalować, rynek generalnie uważa, że ogólne poziomy ceł będą utrzymywane w bezpiecznej strefie, która unika zepchnięcia gospodarki w recesję, jak kolejka górska z barierkami ochronnymi.

Ten trend "łagodzenia najgorszych oczekiwań" stał się ważną psychologiczną podstawą dla amerykańskich akcji i kryptowalut do osiągania nowych szczytów, a także oznacza, że globalny kapitał przeprowadzi nową rundę oceny ryzyk i możliwości.
Wśród nowych możliwości, przełomy w komercjalizacji AI przyjmują nową narrację rynkową. W najnowszym sezonie wyników, giganci technologiczni generalnie przekroczyli oczekiwania, przy czym Meta (Nasdaq: META) i Microsoft (Nasdaq: MSFT) radziły sobie szczególnie dobrze. Meta, napędzana głębokim wzmocnieniem swojego biznesu reklamowego przez technologię AI, zobaczyła gwałtowny wzrost ceny akcji po publikacji raportu wyników, zbliżając swoją kapitalizację rynkową do 2 bilionów dolarów, stawiając ją na krawędzi dołączenia do "klubu 2 bilionów dolarów" obok Google (Nasdaq: GOOGL) i Amazon (Nasdaq: AMZN). Microsoft (Nasdaq: MSFT), napędzany silnym wzrostem swoich usług chmurowych Azure, stał się drugą firmą, po Apple (Nasdaq: AAPL), która oficjalnie dołączyła do "klubu 4 bilionów dolarów". Niegdyś dominująca kwestia ceł zanika, wskazując na zmniejszającą się wrażliwość inwestorów na takie ryzyka polityczne. Oczekiwania zysków napędzane innowacjami AI stają się głównym motorem rynku, szczególnie w sektorze technologicznym.

Co bardziej godne uwagi, te wiodące firmy technologiczne zwiększają swoje inwestycje w AI w bezprecedensowym tempie. Meta ogłosiła, że zwiększy swój plan wydatków kapitałowych do 72 miliardów dolarów do 2025 roku, a Microsoft planuje zainwestować 120 miliardów dolarów w infrastrukturę AI do 2026 roku. Takie ogromne inwestycje nie tylko demonstrują niezachwiane zaufanie firm do perspektyw AI, ale także sugerują, że komercjalizacja AI może być nawet szybsza niż oczekiwania rynkowe.
Obecny rynek zmienia biegi: dominujący wzorzec tarć handlowych z ostatnich kilku lat stopniowo ustępuje, a nowe ścieżki technologiczne reprezentowane przez AI zaczęły przyciągać więcej uwagi, dalej zmieniając wzorzec alokacji kapitału na rynku.
W środku tej fali inwestycji technologicznych, WealthBee zaobserwował, że aktywa cyfrowe stają się nową opcją w bilansach korporacyjnych, z rosnącą liczbą notowanych spółek włączających kryptowaluty takie jak Bitcoin do swoich aktywów rezerwowych. Ci wczesni użytkownicy często dzielą dwie kluczowe cechy: Po pierwsze, są generalnie zaniepokojeni zmianami w globalnej polityce monetarnej i potencjalną presją inflacyjną, postrzegając rzadkość i decentralizację kryptowalut, szczególnie Bitcoina, jako skuteczne narzędzia do zabezpieczenia przed inflacją i ryzykiem systemowym. Po drugie, ich branża technologiczna naturalnie sprzyja nowym klasom aktywów. Na tle globalnej zmiany polityki monetarnej, rzadkość kryptowalut czyni je naturalnym zabezpieczeniem przed inflacją dla tych firm.

W wyraźnym kontraście do trendów rynkowych z ostatnich kilku lat, napędzanych przez FOMO inwestorów detalicznych, zatwierdzenie spotowych ETF-ów na Bitcoina na początku 2024 roku, z 11 instytucjami, w tym BlackRock i Fidelity, otrzymującymi zatwierdzenie SEC, fundamentalnie przekształciło strukturę finansowania rynku kryptowalut i logikę operacyjną. Do lipca 2025 roku ta transformacja stała się jeszcze głębsza.

W ciągu lipca ceny Bitcoina rozpoczęły gwałtowny wzrost na początku miesiąca, przebijając kluczowe poziomy oporu w pierwszej połowie miesiąca. W porównaniu z początkiem roku, cena wahała się w górę, z skumulowanymi zyskami przekraczającymi 20%. Napływ kapitału również odnotował wybuchowy wzrost, z inwestorami instytucjonalnymi budującymi duże pozycje poprzez ETF-y. Na lipiec 2025 roku, całkowita wielkość rynku amerykańskich ETF-ów na Bitcoina wynosi około 110 miliardów dolarów, a rynek nadal szybko rośnie. Wśród nich, iShares Bitcoin Trust ETF, należący do giganta zarządzania aktywami BlackRock, posiada prawie 48% udziału w rynku, posiadając ponad 540 000 bitcoinów i kapitalizację rynkową około 51,5 miliarda dolarów.

Inwestorzy instytucjonalni nie postrzegają już Bitcoina tylko jako aktywa spekulacyjnego wysokiego ryzyka, ale włączyli go do swoich ram długoterminowej alokacji aktywów, wywołując konkurencję w posiadaniu na poziomie korporacyjnym i napędzając rynek do tworzenia bardziej złożonego mechanizmu "powiązania monety z akcją": Strategy (Nasdaq: MSTR), absolutny król korporacyjnych posiadaczy Bitcoina, kontynuował dodawanie do swoich pozycji spotowych Bitcoina w lipcu bez obawy przed wysokimi cenami. W swoim najnowszym zgłoszeniu formularza 8-K stwierdziła, że firma zakupiła Bitcoiny o wartości 2,46 miliarda dolarów w tygodniu kończącym się w lipcu; Japońska notowana spółka Metaplanet również poszła śladem Strategy, czyniąc Bitcoina kluczowym aktywem strategicznym poprzez serię przejęć. Jej rezerwy Bitcoina wzrosły do 4 206, plasując się wśród dziesięciu najlepszych notowanych spółek na świecie pod względem posiadania Bitcoina. Firma planuje również zakup łącznie 21 000 Bitcoinów do końca 2026 roku.
Warto zauważyć, że firmy nie tylko "kupują i trzymają" Bitcoina, ale rozwijają mieszaną strukturę rezerw kapitałowych/dłużnych/

