Jeśli gra nie idzie po twojej myśli, przewróć stół.
Taka wydaje się być wiadomość z niefortunnego ogłoszenia Donalda Trumpa o zamknięciu Kennedy Center for the Performing Arts na dwa lata budowy, nagle potrzebnej, aby zamienić „zmęczone, zniszczone i zdewastowane Centrum" w „najlepszą Placówkę Sztuk Performatywnych w swoim rodzaju".
Po raz kolejny głuchy na ton Trump nie rozumie, że sztuka to to, co dzieje się wewnątrz budynku, a nie sam budynek. Oczywiście zdenerwowany sukcesją wykonawców, artystów i grup, którzy opuszczają centrum z powodu egoistycznego nonsensу Trumpa polegającego na przemianowywaniu wszystkiego na swoją cześć i z powodu polityki, którą artyści nienawidzą, Trump wolałby zamknąć to miejsce niż słyszeć krytykę.
Wywraca wózek z jabłkami. Może jakieś remonty były potrzebne, ale nie zamknięcie. Oprócz wszystkiego innego, to zakłóca dawno zaplanowane plany firm performatywnych, które teraz są zmuszone do pośpiesznych nowych ustaleń.
Gdyby mógł to zrobić, prawdopodobnie zamknąłby transmisję Grammy, która zapewniła platformę dla niektórych największych nazwisk muzyki popularnej do atakowania polityki deportacyjnej Trumpa. Jak było, groził pozwaniem prowadzącego Trevora Noaha za jeden żart. Karne pozwy sądowe są jego znajomą alternatywą dla zamknięć.
Trump ma pogardę dla artystów i wykonawców, którzy nie stawiają podziwu dla niego na pierwszym miejscu w swojej pracy. Aby uniknąć publicznej krytyki ze strony wykonawcy przerwy w meczu Superbowl Bad Bunny, Trump pomija wyjazd na mecz, kolejny przykład przewracania stołu.
Umieszczenie jego nazwiska na budynku nie uczyniło go bardziej obrońcą sztuki, niż ścięcie przywództwa Wenezueli czyni go promotorem potencjalnej demokracji w Ameryce Południowej. Zamknięcie sali i budowa nowych marmurowych posągów nie będzie promować sztuki w Ameryce bardziej niż promowanie propagandowego filmu o ego honorującego Pierwszą Damę Melanię pozostawi świat filmu dokumentalnego bogatszym o cokolwiek poza wystawianiem na pokaz przekupstwa miliarderów.
Jakiś Wyznaczający Trendy Kulturowe
Trump stylizuje się na wyznaczającego trendy kulturowe, a także mistrza myślenia strategicznego i, co dziwne, genialnego przywódcę wojskowego, który może po prostu wskazać na mapę i spowodować spadanie bomb bez wysyłania żołnierza do kontynuacji.
Jego nadmiernie egoistyczne plany na ciągle rosnącą pozłacaną salę balową, a teraz masywnie przesadzoną kopię Łuku Triumfalnego, która przyćmi Lincoln Memorial, świadczą o braku smaku, który pachnie zarówno nieodpowiedniością, jak i wartością artystyczną. Krzykliwa przeróbka Gabinetu Owalnego przez Trumpa pasuje do stworzenia prezydenckiej alei, która kpi z jego przeciwników politycznych w imię przepisywania historii jako Trump-centrycznej.
Byłoby to oczywiście jedną sprawą, gdyby nieodpowiedniość dotyczyła tylko postrzegania Sylvestera Stallone'a jako dobrego aktora oraz Kid Rocka i Nicki Minaj jako najlepszych talentów muzycznych narodu. Tylko Trump myśli, że jego kretynizm na scenie uchodzi za taniec.
Ale dla Trumpa sztuka jest tylko narzędziem do promocji politycznej i biznesowej, potencjalną tarczą przed krytyką. Pozbywanie się z centrum jakiejkolwiek publiczności zainteresowanej słuchaniem tematów odzwierciedlających różnorodność poszło w parze z cięciem federalnego wsparcia dla mediów publicznych lub ograniczaniem narodowych fundacji na rzecz sztuki i nauk humanistycznych do tematów, które Czynią Amerykę Trumpa Wielką.
Trump nie może słyszeć krytyki, czy to od artystów i wykonawców, czy z ogromnych zgromadzeń w mroźnym Minneapolis, domagających się, aby przemyślał przypadkowe deportacje i rozmieszczenie zanonimizowanych, ubranych w moro osobistych armii jako narodową, codzienną obsesję.
Na naszych ulicach miejskich, w naszych salach sądowych i w nieszczęsnym Kongresie Trump przewraca stoły prawa, precedensu i historii. Jeśli wybory 2020 nie poszły po jego myśli, nie było wyborów 2020. Jeśli 6 stycznia 2021 zakończyło się źle, Trump po prostu zamierzał to przerobić, wymazując to, tak jak zrobił ze Skrzydłem Wschodnim Białego Domu czy Ogrodem Różanym.
Zamknięcie Kennedy Center – Trump Kennedy Center – to tylko kolejny przewrócony stół. Cła, deportacje, sprawy międzynarodowe to wszystko to samo w tym Białym Domu Trumpa: jeśli masz władzę i pieniądze, rób to, co sprawia, że czujesz się dobrze, a nie to, co tworzy dobro.


