Była prezenterka Fox News powiedziała w poniedziałek, że prezydent Donald Trump wywołuje „ogromne czerwone flagi" w związku z nadchodzącymi wyborami.
Gretchen Carlson, która odeszła z Fox News w 2016 roku, dołączyła do Erin Burnett z CNN w programie „OutFront" w poniedziałek, aby porozmawiać o najnowszych wiadomościach z administracji Trumpa. Podczas rozmowy Carlson wspomniała o raporcie New York Times, że Trump osobiście zadzwonił do agentów FBI pracujących na miejscu podczas nalotu na biuro wyborcze w Fulton County w Georgii w zeszłym tygodniu. Powiedziała, że doniesienia o nalocie i „optymistyczna" rozmowa, którą Trump przeprowadził z agentami, zwróciły jej uwagę.
„Pamiętasz, że Pam Bondi, prokurator generalny, w liście do urzędników Minnesoty w zeszłym tygodniu powiedziała: 'Jeśli po prostu przekażecie mi swoje rejestry wyborców, może odejdę.' To dla mnie ogromne czerwone flagi, że coś dzieje się z wyborami śródokresowymi" – powiedziała Carlson.
W zeszłym tygodniu FBI Trumpa dokonało nalotu na biuro wyborcze w Fulton County i skonfiskowało wszystkie materiały, fizyczne i cyfrowe, związane z wyborami powszechnymi z 2020 roku. Trump wielokrotnie twierdził, że wygrał wybory, mimo przegrania ponad 60 spraw sądowych związanych z wynikami wyborów.
Trump również niesławnie zadzwonił do sekretarza stanu Georgii Brada Raffenspergera i zażądał, aby znalazł 11 780 głosów, aby zapewnić Trumpowi zwycięstwo w Georgii – nagranie, które stawia pod znakiem zapytania, czy Trump naprawdę wierzy, że wygrał wybory.

