Od powrotu do Białego Domu prezydent Donald Trump przyspieszył wykorzystywanie prezydentury do wzbogacania się w bezprecedensowy sposób w porównaniu z jego pierwszą kadencją. Nowa analiza The Nation argumentuje, że wszystko sprowadza się do jego odkrycia, że "nikogo to nie obchodziło".
W artykule z poniedziałku Jeet Heer z The Nation porównał skalę łapówek i korupcji Trumpa podczas jego dwóch kadencji i stwierdził wyraźne różnice. Nie dzieje się tak dlatego, że prezydent jest bardziej chciwy, ponieważ Heer argumentował, że eskalacja została napędzana przez to, że Trump ma teraz "wyobraźnię i kontakty", aby wydobywać bogactwo z Białego Domu "na wielką skalę".
"Teraz jest jasne, że w wielkim schemacie rzeczy korupcja Trumpa z pierwszej kadencji była drobna, obejmująca dziesiątki milionów dolarów zamiast miliardów", wyjaśnił Heer. "Nie chodzi o to, że Trump był mniej chciwy; po prostu brakowało mu wyobraźni i kontaktów, aby zdać sobie sprawę, jak naprawdę można wydoić prezydenturę na wielką skalę".
Kontynuował: "Ale jego cztery lata poza urzędem pozwoliły mu przebudować swoje imperium biznesowe, przenosząc się w obszary takie jak media społecznościowe (z Truth Social) i kryptowaluty (z World Liberty Financial, założonym we wrześniu 2024 roku, gdzie rodzina Trumpa posiada 75 procent). W tych latach rodzina Trumpa pogłębiła również swoje powiązania z bogatymi elitami bliskowschodnich państw naftowych, takich jak Arabia Saudyjska, Katar i Zjednoczone Emiraty Arabskie (ZEA). Te zmiany pozwoliły Trumpowi przejść od bycia stosunkowo drobnym oszustem do jego obecnej pozycji jako być może najbardziej skorumpowanego wybranego urzędnika w historii ludzkości".
Heer zwrócił również uwagę na cytat z wywiadu, który Trump przeprowadził w zeszłym miesiącu z New York Times, w którym, zazwyczaj "nie skłonny do żalu", powiedział, że powinien był więcej dla siebie uzyskać biznesowo podczas swojej pierwszej kadencji i ujawnił, dlaczego teraz tak myśli.
"Odkryłem, że nikogo to nie obchodziło. Mogę to robić", powiedział Trump Timesowi. "Wiesz, George Washington, kiedy był prezydentem... miał dwa biurka. Miał biurko biznesowe i biurko prezydenckie i robił jedno i drugie. To w porządku tak robić".
Heer zauważył, że ta rzekoma anegdota o pierwszym prezydencie jest jedną z tych, które Trump lubił powtarzać przez lata i że "nikogo nie zaskoczy odkrycie, że to bzdura". Według fact-checku CNN, choć Washington rzeczywiście nadal posiadał i zarządzał ziemią podczas sprawowania urzędu, liczni historycy stwierdzili, że twierdzenie o dwóch biurkach jest "bezpodstawne".
"To w zasadzie absurdalne twierdzenie", powiedziała CNN Elizabeth Cobbs, profesor historii na Texas A&M University i starszy pracownik naukowy w Stanford's Hoover Institution. "Z pewnością każdy z ojców założycieli miał osobistą własność, którą utrzymywali podczas sprawowania urzędu. To, czy trzymali swoje materiały w oddzielnym biurku, czy nie, jest nieistotne".


