Burmistrz Minneapolis Jacob Frey ostrzega, że administracja Trumpa przekroczyła "przerażającą granicę" wykorzystując federalnych agentów egzekwowania prawa imigracyjnego do brutalizowania i uprowadzania ludzi w jego mieście.
W wywiadzie dla New York Times opublikowanym w sobotę Frey opisał operacje prowadzone w jego mieście jako "grasujące bandy facetów po prostu idących ulicą i bez względu na okoliczności zabierających ludzi", porównując to do wojskowej "inwazji".
Podczas wywiadu Frey został zapytany o niedawną ofertę prokurator generalnej Pam Bondi dotyczącą wycofania sił egzekwujących prawo imigracyjne z jego miasta, jeśli Minnesota przekaże swoje rejestry wyborców rządowi federalnemu.
"To jest rażąco niezgodne z konstytucją" - odpowiedział Frey. "Wszyscy powinniśmy wstać i powiedzieć, że to nie jest w porządku. Dosłownie, posłuchajcie, co mówią. Aktywne groźby typu: Przekażcie rejestry wyborców albo w przeciwnym razie będziemy kontynuować to, co robimy. To jest coś, co można teraz robić w Ameryce."
Frey został również zapytany o komentarze gubernatora Minnesoty Tima Walza z początku tygodnia, w których porównał on inwazję administracji na Minneapolis do pierwszej bitwy, która miała miejsce podczas wojny secesyjnej w USA w Fort Sumter.
"Nie sądzę, żeby mówił, że wybuchnie wojna secesyjna" - powiedział Frey. "Myślę, że mówi, iż zostaje przekroczona znacząca i przerażająca granica. I zgadzam się z tym."
Gdy Frey wydawał ostrzeżenia dotyczące działań rządu federalnego w Minneapolis, pojawiły się kolejne przerażające historie z udziałem agentów amerykańskiej Służby Imigracyjnej i Celnej (ICE) w Minnesocie.
Associated Press donosił w sobotę, że personel Hennepin County Medical Center w Minneapolis podnosił czerwone flagi w związku z twierdzeniami agentów ICE dotyczącymi Alberto Castañedy Mondragóna, meksykańskiego imigranta, którego leczyli po tym, jak doznał on złamania czaszki na początku tego miesiąca.
Agenci ICE, którzy przywieźli Castañedę Mondragóna do szpitala, powiedzieli personelowi, że zranił się sam po tym, jak "celowo wbiegł głową w ceglany mur" próbując uciec z ich aresztu.
Pielęgniarki, które leczyły Castañedę Mondragóna, powiedziały jednak, że w żaden sposób wbieganie głową w mur nie mogło spowodować takiej liczby złamań czaszki, jakich doznał, nie mówiąc już o krwotoku wewnętrznym w całym jego mózgu.
"To było śmieszne, gdyby było z czego się śmiać" - powiedziała jedna z pielęgniarek w szpitalu dla Associated Press. "W żaden sposób ta osoba nie wbiegła głową w mur."
Według sobotniej relacji w New York Times, obawy dotyczące brutalności ICE wzrosły do tego stopnia, że wielu mieszkańców Minnesoty, w tym zarówno udokumentowani imigranci, jak i obywatele USA, zaczęło nosić paszporty na szyi, aby uniknąć potencjalnego ataku.
Joua Tsu Thao, 75-letni obywatel USA, który przybył do kraju po pomaganiu amerykańskiemu wojsku podczas wojny w Wietnamie, powiedział, że agresywne działania urzędników imigracyjnych pozostawiły mu niewielki wybór poza wyświetlaniem paszportu za każdym razem, gdy wychodzi z domu.
"Musimy być gotowi, zanim wycelują w nas broń" - wyjaśnił Thao dla Times.
CNN w piątek donosił, że ICE otacza uchodźców mieszkających w Minnesocie, którzy mogli wjechać do USA po przejściu "rygorystycznego, wieloletniego procesu weryfikacji" i wysyła ich do placówki w Teksasie, gdzie są przygotowywani do deportacji.
Prawnicy reprezentujący uprowadzonych uchodźców powiedzieli CNN, że ich klienci zostali "zmuszeni do ponownego opisywania bolesnych wniosków azylowych przy ograniczonym lub żadnym kontakcie z członkami rodziny lub prawnikami."
Niektórzy uchodźcy zabrani do Teksasu zostali zwolnieni z aresztu. Ale zamiast być odwiezionymi do domu, zostali zwolnieni w Teksasie "bez pieniędzy, dokumentów tożsamości czy telefonów" - donosił CNN.
Laurie Ball Cooper, wiceprezes ds. programów prawnych w USA w International Refugee Assistance Project, powiedziała CNN, że uprowadzanie przez agentów rządowych uchodźców, którym wcześniej pozwolono wjechać do USA, jest częścią "kampanii terroru", która "ma na celu straszyć ludzi."


