Szefowie policji mają rosnące obawy, że ICE może cofnąć prawie pięć lat budowania zaufania publicznego w społecznościach.
To „kruche zaufanie" budowano przez lata po zabójstwie George'a Floyda i szeregu incydentów brutalności policji w USA, a teraz lokalne władze zgłaszają otrzymywanie „niekończących się skarg" dotyczących zachowania agentów ICE, w tym zatrzymywania pojazdów pozasłużbowych funkcjonariuszy policji i pracowników miejskich na podstawie koloru ich skóry, zgodnie z raportem New York Timesa opublikowanym w piątek.
Zabójstwa Renee Good, Alexa Prettiego, wyciąganie mężczyzny w bieliźnie z jego domu w mroźną pogodę i aresztowanie 5-letniego Liama Ramosa tylko pogłębiły tę gwałtowną zmianę i zmieniły sposób, w jaki społeczeństwo postrzega organy ścigania — coś, z czym departamenty policji borykały się latami.
„Krytyka skierowana w stronę agencji federalnych jest nacechowana ironią, że przez lata rząd federalny był strażnikiem policji w kraju. Ale za prezydentury Trumpa Departament Sprawiedliwości odszedł od wysiłków zmuszających głęboko problematyczne departamenty do poprawy — wysiłków, które niektórzy szefowie nazywali inwazyjnymi i zbyt surowymi" — podał The Times.
Lata pracy zostały zniszczone przez taktyki ICE, które nie wykorzystują tych samych technik, o których eksperci od policji społecznościowej mówią, że poprawiają zaufanie publiczne, takich jak deeskalacja czy kamery nasobne.
„To wszystko po prostu idzie na marne" — powiedział The Timesowi Kelly McCarthy, szef policji w przedmieściu Minneapolis Mendota Heights. „W porównaniu wyglądamy dobrze — ale to nie potrwa, ponieważ ludzie są naprawdę sfrustrowani".
Funkcjonariusze policji obawiają się również, że ludzie będą mylić lokalnych funkcjonariuszy z agresywnymi działaniami agentów federalnych. Z kolei urzędnicy federalni skrytykowali lokalne władze.
W St. Paul w stanie Minnesota departament policji rozpowszechnił zdjęcia swoich mundurów i zapewnił mieszkańców, że nie będą pytać członków społeczności o status imigracyjny, dodając, że „nie mogą utrudniać ani ingerować w działania agentów federalnych".
„Urzędnicy administracji Trumpa bronili swoich operacji i obwiniali urzędników stanowych i lokalnych w Minnesocie za niepokoje, twierdząc, że podżegali do rebelii i nie pomogli agentom federalnym" — podał The Times.


