Podczas pierwszej kadencji prezydenta Donalda Trumpa jego rząd próbował ścigać sprawę wycieku z FBI, a śledztwo uzyskało dokumenty, które ostatecznie zostały wykorzystane do ścigania byłego dyrektora FBI Jamesa Comeya. W środę późnym wieczorem sędzia nakazał Departamentowi Sprawiedliwości zniszczenie materiałów lub ich zwrot.
Operacja "Arctic Haze" była dochodzeniem w sprawie możliwego wycieku w latach 2019–2020. Jak zauważył podcaster prawniczy P. Andrew Torrez, Dan Richman, jeden z długoletnich przyjaciół Comeya i były prawnik, wniósł w grudniu pozew przeciwko Departamentowi Sprawiedliwości, twierdząc, że dokumenty zabrane mu pięć lat temu zawierały informacje z jego biura dotyczące Comeya. Twierdził, że dokumenty te zostały następnie wykorzystane do postawienia zarzutów Comeyowi w 2025 roku w Wschodnim Okręgu Wirginii.
Pierwszy nakaz wydano w grudniu przez sędziego, ale został wstrzymany, gdy zastępca prokuratora generalnego Stan Woodward, który kiedyś służył jako jeden z prawników Trumpa, zaczął składać wnioski o przedłużenie terminu na zniszczenie dokumentów.
Były zastępca prokuratora USA Robert K. McBride był zastępcą w Wschodnim Okręgu pod Lindsey Halligan. Został zwolniony po odmowie ponownego postawienia zarzutów Comeyowi po tym, jak sędzia orzekł, że nominacja Halligan była nielegalna. Wydarzyło się to tego samego dnia, gdy powołano wielką ławę przysięgłych w Południowym Okręgu Florydy, napisała ekspertka od bezpieczeństwa narodowego i dziennikarka Marcy Wheeler.
Zastanawiała się, czy dzieje się coś podejrzanego i czy liczne wnioski Woodwarda były częścią wysiłków mających na celu wstrzymanie zniszczenia dokumentów i przekazanie ich innemu prokuratorowi USA, Jayowi Reding Quinones, który ma wielką ławę przysięgłych pod nadzorem sędzi Aileen Cannon na Florydzie.
To nowe żądanie zniszczenia materiałów powstrzymuje to przed wydarzeniem się.
Torrez skomentował: "O ile mogę stwierdzić, to zawiadomienie o zgodności wydaje się uniemożliwiać Quinonesowi przedstawienie dowodów Arctic Haze przed wielką ławą przysięgłych na Florydzie. Rząd może zachować swoje notatki z tego dochodzenia, ale żaden z plików."


