W środę pojawiły się liczne kpiny po tym, jak prowadząca Fox News Laura Ingraham błędnie przypisała jednemu z największych fanów prezydenta Donalda Trumpa autorstwo popularnej, frywolnej piosenki.
Ingraham rzuciła mimochodem komentarz podczas wywiadu z senatorem Bernie Moreno (R-OH) w środę wieczorem, mówiąc, że artystka pop Nicki Minaj napisała "W.A.P." - popularny utwór rapowy, który w rzeczywistości został napisany przez Cardi B. i Megan Thee Stallion. Wpadka miała miejsce zaledwie kilka godzin po tym, jak Minaj poparła "Trump Accounts" Trumpa - wspierany przez miliarderów program oszczędnościowo-inwestycyjny, który zapewnia 1000 dolarów dla dzieci przy narodzinach.
Wideo z wpadką zostało udostępnione przez MeidasTouch Network.
Obserwatorzy wyśmiewali Ingraham po tym, jak przyznała się do błędu na antenie.
"Wszyscy wyglądamy podobnie" - napisał na X komentator polityczny Bakari Sellers.
"O rany" - napisał na X Aaron Blake, starszy reporter polityczny CNN.
"Laura prawdopodobnie też nie pochwalała zajścia Nicki w ciążę ze Stefonem Diggsem" - napisał na X dziennikarz Robert George.
"Ze wszystkich możliwych reakcji na dołączenie Nicki Minaj do prezydenta w Białym Domu dzisiaj, pomylenie jej z Megan Thee Stallion lub Cardi B to prawdopodobnie ta, która by ją najbardziej rozgniewała!" - napisał na X reporter CNN DJ Judd.
"Kto jej powie? I czy to w ogóle ma znaczenie?" - napisał na X Todd Eberly, profesor nauk politycznych w St. Mary's College.


