Kristi Noem, Donald Trump, Greg Bovino, a nawet Whiskey Pete Hegseth starają się przekonać nas, że Alex Pretti był terrorystą krajowym, który przyszedł na protest z zamiarem "zmasakrowania" agentów ICE.
Ale to nie jest ich prawdziwy przekaz.
W 1980 roku pojechałem do Ugandy podczas wojny domowej przeciwko Idi Aminowi, aby przejąć obóz dla uchodźców w regionie Karamoja. Kiedy opuszczałem kraj, przechodząc przez lotnisko w Entebbe (które miało tylko przerywane zasilanie elektryczne i znaczne zniszczenia po wojnie), stanąłem twarzą w twarz z trzema uzbrojonymi mężczyznami, dwoma tanzańskimi żołnierzami (którzy właśnie z powodzeniem zajęli kraj, gdy Amin uciekł do Arabii Saudyjskiej) i jednym lokalnym ugandyjskim policjantem.
Jeden z żołnierzy miał AK-47 na ramieniu i chwycił magazynek, obracając broń w dół tak, że lufa była skierowana prosto w mój nos z odległości około 6 cali.
Jeho przekaz był zasadniczo tym samym przekazem, który reżim Trumpa próbuje dziś nam wszystkim przekazać:
Innymi słowy: "Podporządkuj się albo zgiń!"
To z pewnością zadziałało na tych trzech; podzieliłem się z nimi niewielką sumą pieniędzy, którą miałem, a oni pozwolili mi wsiąść do samolotu.
To "my mamy całą władzę, a ty nie masz żadnej" to klasyczny, wieczny przekaz faszyzmu, gdziekolwiek i kiedykolwiek pojawia się na świecie.
Noem i Bovino nie próbują nikogo przekonać (poza żałosnymi, wypraniem mózgów frajerami, którzy oglądają Fox "News"), że zarówno Alex Pretti, jak i Nicole Good byli "terrorystami krajowymi". Wiedzą, że oboje byli po prostu dobrze intencjonowanymi obywatelami protestującymi przeciwko okupacji ich miasta przez zamaskowanych federalnych zbirów.
Ich prawdziwy przekaz — i Trumpa, Stephena Millera oraz JD Vance'a prawdziwy przekaz — dla Demokratów i dla Ameryki brzmi:
I wygląda na to, że rzeczywiście ujdzie im to na sucho. Już zamknęli śledztwo w sprawie morderstwa Renee Good i teraz zajęli dowody z morderstwa Alexa Prettiego. I nie ponieśli żadnych konsekwencji za to oczywiste utrudnianie wymiaru sprawiedliwości.
Hakeem Jeffries ukrywa się gdzieś w Waszyngtonie, być może pod tym samym stołem co Chuck Schumer. Obaj powinni być teraz w Minneapolis, organizując ad hoc przesłuchania i angażując naród w nieustanne媒体,tak jak robią to Noem i Bovino: nie walczy się z skorumpowaną władzą, chowając się. Trzeba się pokazać.
Tymczasem ogólnie bezużyteczni i z pewnością nieudolni Republikanie w Kongresie z niepokojem liczą swoje wpłaty na kampanie, szczególnie te do ich przywódczych PAC-ów, które mogą zabrać ze sobą, kiedy odejdą z urzędu.
Miliarderzy kupują luksusowe domy wokół Waszyngtonu, aby móc nadal kupować republikańskich polityków, podczas gdy prawicowe media starają się przekonać ludzi, że to, co widzą na własne oczy, nie jest prawdą.
A przekaz pod tym wszystkim brzmi:
Badania pokazują, że konserwatywni mężczyźni, a szczególnie funkcjonariusze organów ścigania, są zazwyczaj uległymi mężczyznami, którzy potrzebują figury "surowego ojca", aby im mówił, co mają robić, i którzy pragną regularnego wzmocnienia — często osiąganego poprzez stosowanie przemocy — dla swojego kruchego poczucia męskości.
— Kiedy młoda kobieta próbowała dać znać o swoim pokojowym proteście, ci tchórze poczuli się zagrożeni, więc brutalnie rzucili ją na lód i spryskali jej twarz płynnym pieprzem i innymi chemikaliami.
Ich przekaz: "Podporządkuj się albo zgiń!"
— Kiedy Alex Pretti próbował stanąć między bandytami z CPB/ICE a młodą kobietą, którą bili, rozwścieczył ich, roszcząc sobie jakąś władzę. Dlatego on też musiał zostać ukarany, więc najpierw rzucili go na ziemię i również spryskali jego twarz płynnym pieprzem, aby go oślepić i zdezorientować.
Ich przekaz: "Podporządkuj się albo zgiń!"
— Kiedy zatoczył się z powrotem do góry, ponownie potwierdzając swoją osobistą władzę, było to najwyraźniej ostatnia kropla: aby zachować swoją męskość, ten mężczyzna — jak kobieta, która śmiała się z bezsilnego oficera Jonathana Rossa dwa tygodnie wcześniej — musiał zostać zneutralizowany.
Ich przekaz: "Podporządkuj się albo zgiń."
— Znalezienie jego broni — symbolu męskiej władzy, który ich oburzył, że śmiał ją legalnie nosić — było dla nich czystym złotem. Wyeliminowali wszelkie zagrożenie, jakie jego broń mogła stanowić, zabierając ją, a następnie — jak tchórze, którymi są — wystrzelili aż dziesięć kul w jego plecy.
Nie podporządkował się, więc musiał zginąć.
Te tchórzliwe mięczaki, desperacko pragnące udowodnić swoją męskość i ponownie potwierdzić swoją władzę, zamordowały Alexa Prettiego za to, że śmiał ich wyzwać, a następnie oklaskiwały się, gdy jeden z nich powiedział o śmierci Prettiego: "Buu huu". Tak samo jak robi Władimir Putin, gdy przeciętni ludzie rzucają mu wyzwanie w Rosji, Viktor Orbán na Węgrzech, Ajatollah w Iranie, Recep Tayyip Erdoğan w Turcji i Abdel Fattah El-Sisi w Egipcie, między innymi.
Tak postępują faszyści i robili to przez całą historię; to całkowicie przewidywalny scenariusz, jak mogą ci powiedzieć Ruth Ben Ghiat, Mary Trump, Jason Stanley, Timothy Snyder i Miles Taylor: "Podporządkuj się albo zgiń."
Jest szczególnie ironiczne, że właśnie teraz, gdy USS Abraham Lincoln i mała armada towarzyszących okrętów wojennych mają przybyć u wybrzeży Iranu do końca tego tygodnia, irańska telewizja państwowa puszcza w pętli nagrania ICE gazującego i zabijającego mieszkańców Minnesoty.
Otwarcie mówią, że Trump robi to samo, co oni zrobili kilka tygodni temu, uzasadniając tym samym egzekucje swoich własnych "terrorystów krajowych".
A teraz, w żałosnym żarcie, Trump mówi, że ukarze irańskich mułłów za zabijanie własnego narodu na ulicach Teheranu, jednocześnie chwaląc się i uzasadniając strzelanie do Amerykanów na ulicach Minneapolis.
Brutalne, z zimną krwią popełnione morderstwa Good i Prettiego wyraźnie pokazują również, że obecność ICE i CBP w Minnesocie ma niewiele wspólnego z imigracją; w całym stanie jest tylko około 130 000 osób bez dokumentów, podczas gdy w Teksasie i na Florydzie są miliony.
Minnesota jest jednak stanem niezdecydowanym, który Trump przegrał trzykrotnie, a Republikanie patrzą na klęskę wyborczą tej jesieni: trzeba było coś zrobić, aby dać tam przykład, który mógłby zastraszyć inne stany kierowane przez Demokratów.
Kiedy Pam Bondi wysłała list do gubernatora Minnesoty Tima Walza, mówiąc, że jeśli tylko przekaże jej spisy wyborców (prawdopodobnie po to, aby mogła "oczyścić", czyli "przeczyścić" listę, aby sfałszować listopadowe wybory), wycofa ICE i CPB ze stanu.
Tak Putin, Orbán i Erdoğan et al. utrzymują się przy władzy, zastraszając populację, jednocześnie fałszując wybory. To model, który Trump ma na myśli dla Ameryki w 2026 roku i próbował zrealizować w 2020 roku ze swoim schematem fałszywych elektorów, spiskiem z ponad 140 Republikanami, którzy głosowali przeciwko zatwierdzeniu Bidena, a kiedy to nie zadziałało, ostatecznie atakiem 6 stycznia.
Przekaz Trumpa 6 stycznia był taki sam: "Podporządkuj się albo zgiń". Mike Pence i Nancy Pelosi ledwo uniknęli śmierci z rąk morderczego tłumu Trumpa, a czterech policjantów straciło życie z rąk wojsk szturmowych GOP.
Jesteśmy szaleni, jeśli myślimy, że Trump i ludzie wokół niego nie spróbują tego ponownie, szczególnie gdy wszyscy patrzą na możliwość odsiadki, jeśli próba impeachmentu się powiedzie, ponieważ tak wielu Republikanów może stracić swoje miejsca tej jesieni.
Sam Trump został już wielokrotnie uznany za winnego oszustwa, zdemaskowany za kradzież pieniędzy z fundacji charytatywnej dla dzieci chorych na raka i uznany za odpowiedzialnego za molestowanie seksualne E. Jean Carroll. Jego pochlebcy muszą wiedzieć, że John Mitchell, prokurator generalny Nixona, i 40 innych wysokich urzędników (w tym członek gabinetu) trafiło do więzienia w latach 70.
Trump jest słabym, psychicznie zranionym mężczyzną, tak jak byli Stalin, Hitler, Mussolini i większość innych historycznych dyktatorów świata. To ich słabość i emocjonalne zranienie napędzają ich proklamacje "Podporządkuj się albo zgiń".
Tacy ludzie nie tylko przyciągają do swoich kręgów innych z podobną przypadłością, ale zazwyczaj również zadają szkody niszczące dla pokoleń swoim własnym krajom, gdy ludzie stawiają im opór.
Ci słabi mężczyźni, dobrze znający własny strach, wyczuwają słabość tak, jak mysz wyczuwa ser. Czują zapach strachu, a teraz, gdy Republikanie i większość Demokratów ukryła się, Waszyngton nim śmierdzi.
Historia jest jednoznaczna co do tego, co się dzieje, gdy łobuzy nie są konfrontowane wcześnie i publicznie: ich przemoc eskaluje, ich kłamstwa przekształcają się w historię i prawo, a zastraszanie każdego, kto śmie się odezwać, staje się nową normą.
Wkrótce wszyscy milczą.
Good i Pretti nie byli wypadkami i nie chodziło o imigrację: te celowe zabójstwa, te morderstwa, były jednoznacznymi przekazami tak jasnymi jak ten, który otrzymałem w Ugandzie tego jesiennego popołudnia: "Wejdź nam w drogę, a zabijemy cię, i nikt nic z tym nie zrobi. Podporządkuj się albo zgiń."
I jeśli przywództwo Demokratów nie weźmie przykładu z dobrych ludzi z Minnesoty i nie wystąpi i nie będzie walczyć twardo, następny przekaz będzie jeszcze szerszy i krwawszy, ponieważ autorytaryści zawsze interpretują milczenie jako pozwolenie.


