Republikański ustawodawca z Minnesoty spotkał się w poniedziałek z kpiną i upokorzeniem po tym, jak całkowicie spartaczył swoje oświadczenie w mediach społecznościowych dotyczące rozmów między gubernatorem Timem Walzem a prezydentem Donaldem Trumpem w sprawie złagodzenia federalnych represji w Minneapolis.
Reprezentant Brad Finstad, który reprezentuje południową część stanu wzdłuż granicy z Iowa, przypadkowo skopiował i wkleił nie tylko oświadczenie, które napisał dla niego jego personel, ale także wiadomość, którą personel wysłał do niego, wyjaśniającą, że wiadomość, którą dla niego napisali, jest gotowa do publikacji.
"Cześć Brad. Wysyłam ci post na media społecznościowe dotyczący rozmowy Trumpa z Walzem, został on zatwierdzony przez personel," brzmiał jego post. "Będziemy używać załączonego zdjęcia i podpisu na wszystkich trzech platformach. Podpis: Dziękuję, Panie Prezydencie Trump i Gubernatorze Walz. Cieszę się, że widzę te ostatnie wydarzenia. Jedyną drogą do rozwiązania są produktywne rozmowy. Bezpieczeństwo publiczne nie powinno być partyjne, a współpraca jest sposobem, w jaki dostarczamy prawdziwe rezultaty dla naszych społeczności. Prawdziwe przywództwo oznacza stawianie prawa i porządku ponad polityką."
Stosunkowo często zdarza się, że członkowie Kongresu mają posty w mediach społecznościowych pisane i zatwierdzane przez swój personel, szczególnie na swoich oficjalnych kontach rządowych. Jednak timing tej wpadki przyniósł mu kpiny w mediach społecznościowych.
"Wyobraź sobie, że jesteś kongresmenem z Minnesoty i tak mało obchodzi cię to, co się tu dzieje, że po prostu kopiujesz i wklejasz przygotowane tezy," napisał Jake Johnson, kandydat na jego miejsce. "Jeśli nie piszesz własnych oświadczeń i nie organizujesz spotkań z mieszkańcami, to za co dokładnie ci płacimy?"
"Spójrzcie na ten post, który Brad Finstadt [sic] próbował wysłać.. po prostu kopiuje i wkleja to, co mu każą.. więcej ludzi musi wiedzieć, jak kiepski jest w swojej 'pracy'" napisało konto @rentzbj.


