Globalny rynek stablecoinów przekroczył 284 miliardy dolarów w obiegu, wznawiając długą debatę na temat tego, czy wzrost stablecoinów stanowi realne zagrożenie dla tradycyjnych banków, czy po prostu odzwierciedla nową warstwę infrastruktury finansowej rozwijającej się obok nich.
To pytanie stało się centralnym tematem w tym tygodniu po tym, jak historycy i ekonomiści Niall Ferguson i Manny Rincon-Cruz argumentowali, że obawy przed destabilizacją banków są przesadzone, nawet gdy grupy bankowe intensyfikują swoją opozycję wobec nagród w stablecoinach.
W artykule opublikowanym przez Bloomberg, Ferguson i Rincon-Cruz przedstawili stablecoiny jako fundamentalnie różne od zmiennych aktywów kryptowalutowych, takich jak Bitcoin.
Podczas gdy spekulacyjne tokeny zachowują się bardziej jak instrumenty pochodne, argumentowali oni, stablecoiny oparte na walucie fiat funkcjonują jako instrumenty płatnicze, których wzrost przyspieszył po uchwaleniu amerykańskiej ustawy GENIUS Act latem ubiegłego roku.
Ustawa ustanowiła pierwsze kompleksowe federalne ramy dla stablecoinów płatniczych, ograniczając rezerwy do gotówki, depozytów bankowych i krótkoterminowych obligacji skarbowych USA, jednocześnie zabraniając emitentom udzielania pożyczek lub bezpośredniego wypłacania odsetek posiadaczom tokenów.
Od momentu wejścia w życie ustawy, sektor stablecoinów szybko się rozwinął.
Dane Treasury Borrowing Advisory Committee cytowane w artykule wykazały, że stablecoiny oparte na walucie fiat przekroczyły 284 miliardy dolarów, zdominowane przez USDT Tethera i USDC Circle, które razem stanowią ponad 90% podaży.
Płatności, płynność handlowa i popyt na rozliczenia transgraniczne mają osiągnąć od 2 do 3 bilionów dolarów na rynku do 2028 roku, jak wskazują urzędnicy Skarbu Państwa.
Banki jednak się sprzeciwiły, ponieważ grupy branżowe ostrzegały, że stablecoiny, szczególnie w połączeniu z nagrodami oferowanymi przez giełdy lub platformy, mogą odciągać depozyty z systemu bankowego.
American Bankers Association i Bank Policy Institute argumentowały, że masowa migracja depozytów podniosłaby koszty finansowania banków i zmniejszyła dostępność kredytu.
Kierownictwo JPMorgan określiło oprocentowane dolary cyfrowe jako utworzenie równoległego systemu bankowego, który nie posiada tego samego poziomu ochrony.
Naciski lobbystów bankowych na zmianę proponowanej ustawy CLARITY Act, rozszerzonego projektu ustawy o strukturze rynku kryptowalut, wywołały opór ze strony firm kryptowalutowych i doprowadziły do opóźnień w przesłuchaniach w Senacie.
Główny Radca Prawny Coinbase, Paul Grewal, publicznie odrzucił twierdzenia, że nagrody w stablecoinach zagrażają stabilności finansowej, mówiąc, że nie ma dowodów na ryzyko systemowe i że konkurencji nie należy mylić z niestabilnością.
Ferguson i Rincon-Cruz przeciwstawili się narracji banków, odwołując się do historii.
Powiedzieli, że stablecoiny są bardziej podobne do banknotów niż depozytów, i że historycznie banknoty i depozyty rosły razem, w przeciwieństwie do wypierania się.
Odnieśli się do pewnych statystyk wskazujących, że od wprowadzenia USDC w 2018 roku, amerykańskie depozyty bankowe wzrosły o ponad 6 bilionów dolarów, podczas gdy stablecoiny zwiększyły się o około 280 miliardów dolarów, a oba rosły w tym samym kierunku.
Zauważyli, że nagrody w stablecoinach nie są nowością i nie spowodowały ucieczki depozytów nawet w czasach, gdy banki płaciły prawie zerowe odsetki.
Te same poglądy zostały niedawno powtórzone przez CEO Circle, Jeremy'ego Allaire'a, w Davos na Światowym Forum Ekonomicznym.
Allaire odrzucił spekulacje, że nagrody w stablecoinach mogą zakłócić bankowość, twierdząc, że jest to to samo co programy lojalnościowe oferowane w regularnych finansach.
Dane potwierdzają skalę wykorzystania stablecoinów poza spekulacją. Globalna wartość transakcji w stablecoinach osiągnęła 33 biliony dolarów w 2025 roku, wzrost o 72% rok do roku.
USDC przetworzył 18,3 biliona dolarów w płatnościach, podczas gdy USDT obsłużył 13,3 biliona dolarów.
Międzynarodowy Fundusz Walutowy uznał korzyści efektywnościowe, jakie stablecoiny oferują w płatnościach transgranicznych, jednocześnie ostrzegając o ryzykach na rynkach wschodzących i potrzebie koordynacji regulacyjnej.


