Saturday Night Live otworzyło swój najnowszy odcinek znajomym cold openem parodiującym prezydenta Donalda Trumpa, ale krytycy stwierdzili, że zwykłe wybryki programu i „lekkie" docinki były „gigantyczną porażką w odczytaniu sytuacji", biorąc pod uwagę śmiertelną strzelaninę DHS, która miała miejsce zaledwie kilka godzin przed emisją.
„Przepraszam, że psuje zabawę SNL, ale może nie róbcie lekkiego cold openu o Trumpie w tym samym dniu, w którym jego banda opryszków zamordowała w biały dzień obywatela amerykańskiego" – napisał w sobotni wieczór strateg Partii Demokratycznej Matt McDermott we wpisie w mediach społecznościowych na X do swoich ponad 91 000 obserwujących. „To już nie jest śmieszne – ludzie umierają".
Wcześniej w sobotę, 37-letni obywatel amerykański Alex Pretti został spryskany gazem pieprzowym, powalony na ziemię, pobity i śmiertelnie postrzelony przez federalnych funkcjonariuszy imigracyjnych w Minneapolis w stanie Minnesota. Incydent wywołał oburzenie w całym kraju, w tym ze strony co najmniej jednego senatora republikańskiego, a krytycy domagali się rozliczenia DHS za zabójstwo.
Jednak później tego samego dnia komik James Austin Johnson, występujący w programie jako Trump, wspomniał tylko raz o Służbie Imigracyjnej i Celnej (ICE) w swoim monologu otwierającym, który głównie naśmiewał się z prezydenta za jego rzekome zafiksowanie na otrzymywaniu nagród.
„Po tym wszystkim, co robili moi mali świrzy i psychole z ICE, potrzebuję więcej rozpraszaczy uwagi!" – powiedział Johnson w swoim naśladowaniu Trumpa.
„To była gigantyczna porażka w odczytaniu sytuacji" – napisał dziennikarz śledczy i autor Tim Shorrock we wpisie w mediach społecznościowych na X w niedzielę do swoich ponad 31 000 obserwujących.
A Dolly Madison, określająca się jako pracownik socjalny i rzecznik pacjentów z ponad 6500 obserwującymi na X, skierowała prostą wiadomość do programu komediowego emitowanego na NBC: „Odczytajcie cholerną sytuację SNL!"

