Autor: Adrian H. Halili, Reporter
Filipiny mogą stanąć w obliczu ryzyka utraty finansowania programów gotowości na wypadek katastrof i odporności klimatycznej w następstwie wycofania się USA z kilku traktatów międzynarodowych, ostrzegli analitycy, wskazując, że zmniejszone zaangażowanie Waszyngtonu w ramy wielostronne może osłabić przepływy pomocy rozwojowej.
Chester B. Cabalza, prezes-założyciel działającego w Manili think tanku International Development and Security Cooperation, powiedział, że wycofanie się USA z konwencji międzynarodowych może osłabić wsparcie dla inicjatyw klimatycznych i humanitarnych, obszarów, w których Filipiny od dawna polegają na pomocy z zewnątrz.
Chociaż Manila nadal czerpie korzyści z silnych więzi obronnych z Waszyngtonem, decyzja USA o wycofaniu się z organizacji wielostronnych „może zmniejszyć lub wyeliminować międzynarodową pomoc rozwojową, szczególnie w zakresie zmian klimatycznych i reagowania na klęski żywiołowe" – powiedział w rozmowie na Facebook Messengerze.
Prezydent USA Donald J. Trump w tym miesiącu wydał notatkę nakazującą wycofanie się kraju z dziesiątek organizacji i traktatów międzynarodowych, z których wiele koncentruje się na zmianach klimatycznych i współpracy środowiskowej.
Wśród nich jest Ramowa Konwencja Narodów Zjednoczonych w sprawie Zmian Klimatu, kluczowy globalny traktat mający na celu rozwiązanie problemu globalnego ocieplenia, wraz z około 30 innymi organami powiązanymi z ONZ i 35 grupami spoza ONZ.
Pan Trump, na początku swojej drugiej kadencji, obciął również finansowanie kilku programów ONZ, w tym tych wspierających adaptację do zmian klimatu i gotowość na wypadek katastrof, co budzi obawy wśród krajów zależnych od pomocy, narażonych na ekstremalne zjawiska pogodowe.
Ambasada USA w Manili nie odpowiedziała natychmiast na wiadomość wysłaną przez Vibera z prośbą o komentarz.
Pan Cabalza powiedział, że wycofanie się Waszyngtonu z instytucji wielostronnych może sygnalizować szersze osłabienie norm międzynarodowych, potencjalnie umożliwiając głównym i średnim mocarstwom omijanie ustalonych zasad.
"To stwarza wyzwania dla krajów takich jak Filipiny, które dążą do przestrzegania prawa międzynarodowego i porządku opartego na zasadach, szczególnie jako mocarstwo średnie" – powiedział.
Manila konsekwentnie podkreślała swoje zaangażowanie w przestrzeganie zasad międzynarodowych, zwłaszcza w odniesieniu do sporów morskich na Morzu Południowochińskim.
Inni analitycy stwierdzili jednak, że bezpośredni wpływ na Filipiny może być ograniczony. Francis M. Esteban, dziekan stowarzyszony w Instytucie Sztuki i Nauk Uniwersytetu Dalekiego Wschodu, powiedział, że podstawowe relacje kraju z USA pozostają zakotwiczone w długotrwałych uzgodnieniach obronnych.
"Jeśli chodzi o Filipiny, nasze dwustronne stosunki z USA koncentrują się na Traktacie o Wzajemnej Obronie, więc ten ruch może nas nie dotyczyć bezpośrednio" – powiedział w rozmowie na Facebooku.
Traktat o Wzajemnej Obronie z 1951 roku zobowiązuje obie strony do wzajemnej pomocy w przypadku zbrojnego ataku w regionie Pacyfiku.
Josue Raphael J. Cortez, wykładowca dyplomacji w De La Salle-College of St. Benilde, powiedział, że Manila powinna kontynuować poszerzanie swoich partnerstw, aby zmniejszyć narażenie na niepewność wynikającą ze zmian politycznych któregokolwiek z sojuszników.
"To ważne, aby Filipiny uniknęły nadmiernej zależności, szczególnie w okresie naznaczonym zmiennością i niepewnością" – powiedział w rozmowie na Messengerze.
Filipiny zintensyfikowały wysiłki na rzecz zawierania umów gospodarczych i obronnych z innymi krajami w ostatnich latach, dążąc do dywersyfikacji powiązań handlowych i wzmocnienia swoich możliwości w obliczu napięć na Morzu Południowochińskim.
"Jednocześnie będziemy kontynuować ścisłą współpracę z USA, co pokazuje około 500 wspólnych działań wojskowych zaplanowanych na 2026 rok, przy jednoczesnym utrzymaniu innych sojuszy" – dodał.
Pan Cortez powiedział również, że Manila może wykorzystać swoją kandydaturę na niestałe miejsce w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, aby opowiadać się za kontynuacją wsparcia dla porozumień dotyczących klimatu i katastrof.
"Może wykorzystać tę platformę do nawiązywania kontaktów z innymi narodami, szczególnie z Globalnego Południa, aby zapewnić, że te porozumienia nadal kształtują porządek międzynarodowy" – powiedział.
Wybory na pięć niestałych miejsc w Radzie Bezpieczeństwa oczekiwane są do połowy 2026 roku, a zwycięscy kandydaci będą pełnić dwuletnie kadencje.


