W wywiadzie dla Cryptonews.com, Fabian Dori, CIO w banku aktywów cyfrowych Sygnum, omawia potencjalny długoterminowy szok popytowy, siłę „efektu mnożnikowego", kurczącą się płynną podaż BTC, rosnący popyt na ETF, wpływ tej zmiany na rynek kryptowalut i wiele więcej.
W niedawnym e-mailu Dori argumentował, że rynek kryptowalut potencjalnie czeka długoterminowy szok popytowy, a nie krótkoterminowe przepływy spekulacyjne.
Jest to wynikiem znaczącego postępu regulacyjnego, szczególnie w USA, który ułatwił uruchomienie funduszu ETF (exchange-traded fund) dla kryptowalut, zwiększając strukturalnie wyższy udział instytucjonalnych alokatorów.
Według Doriego, „ta zmiana jest częścią szerszego 'handlu deprecjacją'". Instytucje realokują kapitał w rzadkie, nie podlegające rozwodnieniu aktywa, takie jak numer jeden wśród kryptowalut na świecie, Bitcoin.
Co więcej, popyt na ETF „systematycznie absorbuje podaż w obiegu", a duże banki, w tym Bank of America i Morgan Stanley, rozszerzają „dostęp do spotowych ETF-ów Bitcoin w obliczu rosnącego długu państwowego i utrzymującej się niepewności inflacyjnej."
Cryptonews.com omówił tę godną uwagi zmianę z Dorim bardziej szczegółowo. Nasz wywiad znajduje się poniżej.
Jak zostało obficie zademonstrowane w pierwszej rundzie historycznych ETF-ów Bitcoin, duży popyt ma silny efekt mnożnikowy, przy czym każdy 1 dolar popytu prowadzi do 20 lub 30 dolarów dodatkowej kapitalizacji rynkowej, gdy płynność się wyczerpuje.
Gdy nowe pieniądze wchodzą na rynek, ograniczona podaż wymusza szybką eskalację ceny. Oczekuje się, że ta presja wzrostowa nasili się, gdy wczesne wpływy zostaną wchłonięte, pozostawiając jeszcze mniej Bitcoina dostępnego dla kolejnego popytu. To właśnie rozumiemy przez „szok popytowy" – gdy ilość pieniędzy wpływających na rynek przekracza podaż dostępną do sprzedaży, cena doświadcza szoku wzrostowego.
Płynna podaż w ostatnich miesiącach była rozrywana w dwóch kierunkach – z jednej strony, pojawienie się nowych wehikułów inwestycyjnych, takich jak (Micro)Strategy, Twenty One Capital i innych, oraz postępująca adopcja instytucjonalna zmniejszyły płynną podaż, podczas gdy z drugiej strony tendencja bardzo długoterminowych posiadaczy do sprzedaży części swojej ekspozycji podczas ostatniej hossy przyczyniła się do zwiększenia płynnej podaży.
Ogólnie jednak znaczne zmniejszenie sald Bitcoin na giełdach dowodzi, że płynna podaż znacznie się zmniejsza, według CryptoQuant, z około 1,5 miliona BTC w pierwszej połowie 2025 roku do około 1,1 miliona BTC do końca roku.
Jak wspomniano powyżej, ETF-y mają silny efekt mnożnikowy w każdym przypadku. To, co czyni to jeszcze bardziej znaczącym, to sposób, w jaki zmienia się tempo i skala adopcji. Tradycyjnie instytucje finansowe mają tendencję do powolnego działania ze względu na długie cykle inwestycyjne, złożone procesy wewnętrznych zatwierdzeń oraz wymóg zgodnego dostosowania procedur operacyjnych i zarządzania ryzykiem.
Dzięki niedawnym zmianom regulacyjnym, w tym niższym barierom dla uruchamiania kryptowalutowych ETF-ów, obserwujemy udział instytucjonalnych alokatorów w znacznie szybszym i wyższym tempie niż poprzednie, bardziej taktyczne wpływy.
Prawdopodobnie będzie to miało znaczący wpływ na odkrywanie cen, gdy rynek dostosowuje się do niezbadanego terytorium.
Bloomberg prognozuje od 15 miliardów do 40 miliardów dolarów przepływów kapitału w 2026 roku – i prawdopodobnie będzie to bliżej wyższego końca, jeśli, jak się oczekuje, Rezerwa Federalna USA obniży stopy procentowe w tym roku. Gdyby ustawa CLARITY przeszła przez Senat USA, przepływy kapitału powinny dodatkowo przyspieszyć.
Biorąc pod uwagę wspomniany powyżej efekt mnożnikowy, możemy oczekiwać silnego momentum na rynku kryptowalut. Oczywiście jest to tylko jeden z wielu czynników, które poruszają igłę.
Patrząc szerzej, przepływy kryptowalutowych ETF-ów historycznie korelowały pozytywnie z wynikami rynkowymi. Silne rynki przyciągają wpływy i tworzenie netto, podczas gdy spadki wywołują umorzenia. Tymczasem jest wiele dowodów na to, że posiadacze ETF-ów Bitcoin zapewniają długoterminowe wsparcie – wystarczy zobaczyć, na przykład, jak mocno trzymali się podczas ostatniego spadku.
Przy różnych czynnikach, które historycznie wspierały aktywa kryptowalutowe – takich jak przyspieszenie cyklu biznesowego, poprawa warunków płynności lub solidne działania on-chain, na przykład – oraz przy postępującej adopcji instytucjonalnej i państwowej, ogólnie oczekiwalibyśmy trajektorii wzrostowej dla alokacji w kryptowalutowe ETF-y w 2026 roku.
Oczywiście jest wiele zmiennych, w tym wskaźniki makroekonomiczne, takie jak inflacja i dane z rynku pracy, które mogą i będą wpływać na popyt. Ale wiele zależy również od ustawy Clarity.
Jeśli i kiedy zostanie przyjęta, z pewnością oczekiwalibyśmy kontynuacji nowych wniosków poza BTC i ETH, przy czym zwiększony popyt na zyski ze stakingu dodatkowo napędza popyt, a oparte na regułach produkty indeksowe lub koszykowe mogą wyłonić się jako nowa granica.
Ważne jest jednak, aby pamiętać, że bazowe tokeny muszą spełniać warunki płynności rynkowej, obrotu, przechowywania, nadzoru i inne, aby zapewnić, że ten popyt jest zrównoważony w długim okresie.
Wzrost popytu może wynikać z wielu różnych źródeł. Rządy stanowe i lokalne poszukujące aktywów rezerwowych, alokacje od dużych inwestorów instytucjonalnych i potencjalnie skarbce korporacyjne – wszystko to ma przyczynić się do skumulowanego popytu netto, który napędza ten efekt mnożnikowy, w pędzie.
Dla przyszłych wskaźników kluczowe jest spojrzenie poza bazową kryptowalutę. Na przykład kapitalizacja rynkowa stablecoinów jest potężnym sygnałem zastępczym, przy czym wzrosty zazwyczaj wskazują, że więcej środków trafia na rynek kryptowalut.
Weszliśmy w 2026 rok w obliczu znaczącej niepewności geopolitycznej, co podkreśla, jak trudno jest przewidzieć szeroki zakres globalnych ryzyk politycznych, które mogą wpłynąć na rynki. Nawet zidentyfikowane punkty zapalne geopolityczne mają potencjał zakłócenia popytu i nastrojów inwestorów w sposób trudny do przewidzenia.
Na froncie gospodarczym, AI ponownie będzie jednym z definiujących czynników, potencjalnie ciągnąc w kilku kierunkach: od presji spadkowej wywieranej przez (potencjalnie) spadający popyt na pracę lub, jak niektórzy przewidują, poważny krach rynkowy, po stronę wzrostową z rosnącej integracji AI z kryptowalutami, przynosząc ze sobą nową falę użyteczności, a zatem wartości.


