Firma z siedzibą w Malezji zatrudniła bank inwestycyjny Moelis, aby doradzał w procesie, który rozpoczął się pod koniec 2024 roku.
Bobby Ong, CEO i współzałożyciel CoinGecko, odniósł się do doniesień w czwartek za pośrednictwem mediów społecznościowych i LinkedIn. Potwierdził, że firma regularnie ocenia strategiczne możliwości, ale powstrzymał się od potwierdzenia lub zaprzeczenia sprzedaży. "Rozwijamy się, jesteśmy rentowni i obserwujemy rosnący popyt ze strony instytucji, gdy tradycyjne finanse przyjmują kryptowaluty" - stwierdził Ong.
CoinGecko zostało założone w kwietniu 2014 roku przez Onga i TM Lee jako startup bootstrappowany. Platforma działała przez prawie 12 lat bez żadnego zewnętrznego finansowania ani kapitału podwyższonego ryzyka. Firma pozostała tylko z dwoma założycielami aż do 2018 roku, kiedy w końcu zaczęli zatrudniać dodatkowy personel.
Trzy anonimowe źródła znające sprawę poinformowały media, że CoinGecko celuje w wycenę około 500 milionów dolarów. Jednak jedno źródło zauważyło, że jest jeszcze za wcześnie, aby określić ostateczną wycenę, ponieważ dyskusje rozpoczęły się dopiero pod koniec ubiegłego roku. Ani CoinGecko, ani Moelis nie przedstawili oficjalnych komentarzy dotyczących potencjalnej transakcji.
Źródło: @bobbyong
Wybór Moelis jako doradcy sygnalizuje, że CoinGecko może celować w tradycyjnych instytucjonalnych nabywców z Wall Street, a nie w firmy venture capital zajmujące się kryptowalutami. Moelis ułatwił transakcje o wartości ponad 5 bilionów dolarów w różnych branżach, w tym głośne umowy, takie jak przejęcie Warner Bros Discovery przez Netflix za 83 miliardy dolarów.
Poszukiwania CoinGecko następują podczas bezprecedensowego wzrostu konsolidacji w branży kryptowalut. Według danych od Architect Partners, publicznie ujawnione fuzje i przejęcia kryptowalut osiągnęły 37 miliardów dolarów w 2025 roku, ponad siedem razy więcej niż w poprzednim roku.
Dane z 2025 roku przewyższyły oczekiwania analityków wynoszące około 30 miliardów dolarów i ustanowiły nowy rekord dla sektora. Wolumen transakcji wzrósł o 74% rok do roku do 356 transakcji. Warto zauważyć, że 39 transakcji przekroczyło 100 milionów dolarów, a 17 przekroczyło 500 milionów dolarów.
Główne transakcje w 2025 roku obejmowały przejęcie platformy instrumentów pochodnych Deribit przez Coinbase za 2,9 miliarda dolarów oraz zakup NinjaTrader przez Kraken za 1,5 miliarda dolarów. Firmy płatnicze również dokonały znaczących ruchów, przy czym Stripe przejął Bridge, a Ripple zakupił GTreasury, obydwa za kwoty przekraczające 1 miliard dolarów.
Eksperci branżowi oczekują, że 2026 rok przewyższy nawet te rekordowe liczby. Karl-Martin Ahrend, współzałożyciel doradztwa M&A w zakresie kryptowalut Areta, powiedział dziennikarzom, że tradycyjne instytucje finansowe są szczególnie zainteresowane nabyciem zdolności w zakresie aktywów cyfrowych w sektorach stablecoinów i płatności.
CoinGecko konkuruje głównie z CoinMarketCap, które Binance przejął w kwietniu 2020 roku za szacowaną kwotę 400 milionów dolarów w kombinacji akcji i tokenów BNB. Ta umowa stanowi punkt odniesienia dla obecnego celu wyceny CoinGecko.
Obie platformy niedawno odnotowały znaczny spadek ruchu. Miesięczny ruch CoinGecko spadł do około 18,5 miliona odwiedzających w grudniu 2025 roku, w porównaniu z 43,5 miliona w 2024 roku. CoinMarketCap doświadczył podobnych wyzwań, przy czym ruch spadł do 64 milionów ze 157 milionów w tym samym okresie.
Spadek wydaje się związany z rosnącym wykorzystaniem chatbotów AI do informacji o kryptowalutach. Użytkownicy zwracają się do narzędzi konwersacyjnych AI zamiast odwiedzać dedykowane strony agregacji danych w celu sprawdzania cen i informacji rynkowych.
Pomimo tych przeciwności Ong podkreślił, że CoinGecko działa z pozycji siły. Zauważył, że firma pozostaje rentowna przy rosnącym popycie instytucjonalnym, gdy tradycyjne finanse przyjmują rynki kryptowalut.
Proces sprzedaży pozostaje na wczesnym etapie bez gwarancji zakończenia. CoinGecko nie potwierdził, czy będzie kontynuował transakcję, czy zachowa swoją niezależność. Firma stwierdziła, że operacje trwają "jak zwykle" bez natychmiastowych zmian w sposobie dostarczania danych lub obsługi użytkowników.
Ong i współzałożyciel TM Lee podkreślili swoje zaangażowanie w dostarczanie bezstronnych, wysokiej jakości danych o kryptowalutach. Ta neutralność była kamieniem węgielnym podejścia CoinGecko od jego powstania, wyróżniając je na rynku, na którym wiele platform przyjęło zewnętrzne finansowanie, które mogłoby wpłynąć na ich działalność.
Timing poszukiwań CoinGecko jest zgodny z szerszymi trendami branżowymi. Przejrzystość regulacyjna znacznie się poprawiła, szczególnie w Stanach Zjednoczonych pod nową administracją. Stopy procentowe i warunki rynkowe stały się również bardziej korzystne dla dużych transakcji.
Tradycyjne instytucje finansowe aktywnie starają się nabyć możliwości kryptowalutowe zamiast budować je wewnętrznie. Tworzy to silny popyt na ugruntowane platformy, takie jak CoinGecko, które już posiadają sprawdzoną technologię, bazy użytkowników i pozycje rynkowe.
Potencjalna sprzedaż reprezentuje znaczący moment dla jednego z najstarszych niezależnych dostawców danych kryptowalutowych. 12-letnia podróż CoinGecko od projektu pobocznego do firmy badającej wycenę pół miliarda dolarów demonstruje dojrzewanie branży kryptowalut.
Niezależnie od tego, czy CoinGecko ostatecznie sprzeda się, czy pozostanie niezależne, samo poszukiwanie podkreśla, jak cenne stały się wiarygodne dane o kryptowalutach. W miarę przyspieszania adopcji instytucjonalnej i wchodzenia tradycyjnych finansów w tę przestrzeń, platformy dostarczające zaufanych, kompleksowych informacji rynkowych osiągają premiowe wyceny.
Nadchodzące miesiące ujawnią, czy CoinGecko dołączy do trendu konsolidacji, czy będzie kontynuować swoją niezależną ścieżkę. Na razie firma utrzymuje swoją działalność, cicho oceniając, co może przynieść przyszłość.


