Bari Keenam był fotografem, operatorem kamery, wydawcą magazynu, stażystą ds. cyberbezpieczeństwa, inżynierem sieciowym, projektantem graficznym i motion designerem. W wieku 25 lat jest obecnie projektantem produktów w Lyft w Kanadzie. Żałuje, że nie wyspecjalizował się wcześniej. Ale wie też, że gdyby to zrobił, w ogóle by tu nie był. To paradoks seryjnego ucznia i historia o tym, jak grupa odważnych przyjaciół z University of Lagos (UNILAG) zamieniła odrzucenia w aplikacjach o pracę w sportową rywalizację.
Bari Keenam trzyma całe swoje życie w dwóch pudłach.
"Żyję bardzo lekko" - mówi mi z Kanady, gdzie przebywa od czasu dołączenia do Lyft na początku tego roku. "Wiem, że dużo się przeprowadzam. Mam tylko jedno pudło z ubraniami i butami. Wszystko się mieści. Jeśli jutro będę musiał się przenieść do nowej pracy, wiem, co zabrać."
To trafna metafora dla kogoś, kto spędził wczesne lata dwudzieste, odmawiając pozostania w jednym miejscu, geograficznie czy zawodowo. W wieku 25 lat Keenam pracował na trzech kontynentach, w czterech branżach i na większej liczbie stanowisk, niż większość ludzi próbuje przez całe życie. Jego LinkedIn mógłby wywołać zawrót głowy.
Ale w tym ruchu jest metoda.
Keenam ukończył szkołę średnią w wieku 15 lat w 2015 roku. Zbyt młody na uniwersytet, spędził trzy lata w zawieszeniu, odbywając staż w firmie marketingowej i ucząc się samodzielnie wszystkiego, co mógł znaleźć na Coursera, Domestika i Udemy.
"Nazywałem to seryjną nauką" - mówi. "Po prostu brałem wszystko, czego mogłem się nauczyć: marketing cyfrowy, projektowanie front-end, rozwój WordPress, projektowanie graficzne. Cokolwiek mogłem znaleźć."
W tym czasie on i jego przyjaciel założyli internetowy magazyn o nazwie Gumbars. "Bardzo dziwna nazwa" - przyznaje Keenam, śmiejąc się. Ale to była poważna praca. Mieli zespół około 20 osób: pisarzy, fotografów, projektantów, wszyscy w wieku między 16 a 17 lat.
"Przeprowadzaliśmy wywiady z fajnymi ludźmi. Poznaliśmy Odunsi, poznaliśmy Korty, poznaliśmy Slawn. Wielu z nich jest teraz znacznie większych niż wtedy."
Kiedy magazyn się zakończył, Keenam wykorzystał umiejętności, których się nauczył i zaczął pracować jako freelancer, najpierw rozwój WordPress, potem projektowanie, pobierając stawki, które uważał, że może uzyskać.
"Dzisiaj podawałem jedną cenę, a jutro pięć razy wyższą, a oni ciągle mówili tak" - wspomina. "Nie miałem nic do stracenia. Nie musiałem się martwić o zwolnienie, po prostu podając losowe kwoty."
Wszystko się zmieniło, gdy Keenam dostał się do UNILAG, aby studiować inżynierię systemów.
"UNILAG można nazwać nigeryjską Doliną Krzemową" - mówi bez wahania. "I to ze względu na śmiałość. Studenci UNILAG byli bardzo odważni w tym, co chcieli spróbować."
Opisuje przyjaciół swobodnie aplikujących do Google i Facebooka, firm, które uważał za 'poza zasięgiem'.
"Potem widzisz, że im się udaje i myślisz: 'Och, ja też mogę to dostać.' To doprowadziło mnie do wielu innych śmiałych prób w mojej karierze."
To myślenie stało się przewodnim narzędziem budowania kariery. Keenam i jego przyjaciele zaczęli to, co nazywa 'gloryfikowaniem odrzuceń'.
"Nie traktowaliśmy 'nie' jako 'o mój Boże, smutne'. Traktowaliśmy 'nie' jako - 'Ile razy możesz dostać odmowę, zanim dostaniesz tak?'" - wyjaśnia. Strategia była prosta, ale brutalna: aplikuj na 10 ofert pracy dziennie. Każdego dnia.
Jako studenci Keenam i jego przyjaciele "aplikowali na około 200 miejsc pracy miesięcznie", około dziesięciu dziennie z celem "aplikowania, aż dostaniesz tak".
Większość aplikacji nie prowadziła donikąd. Ale o to właśnie chodziło - uczenie się, jak międzynarodowe firmy przeprowadzają rozmowy kwalifikacyjne, czego chcą, jak się prezentować.
"Byłem naprawdę młody. Dobrze było wiedzieć to wcześniej."
Te liczne aplikacje w końcu się opłaciły. Keenam dostał się do Toptal, sieci najlepszych freelancerów, która przyjmuje tylko około 3% kandydatów.
"Kiedy się dostałem, byłem w bardzo małej grupie Nigeryjczyków, którzy się dostali" - mówi. "Myślę, że to był jeden z moich momentów przełomu. Wszyscy zaczęli zauważać: 'Och, ten facet dostał się do Toptal'."
Ta widoczność doprowadziła go do roli w Grey Finance (obecnie Grey), nigeryjskiej firmie fintech, gdzie Keenam pracował nad ich rebrandingiem. "Dla projektanta marki to jak największa rzecz, udział w rebrandingu."
Ale podczas pracy w Grey stało się coś nieoczekiwanego: Snapchat do niego wrócił.
Keenam aplikował do Snapchata rok wcześniej przez networking na LinkedIn. "Byłem bardzo aktywny w networkingu na LinkedIn. Pisałem do wielu osób w firmach, w których chciałem pracować. Ta jedna osoba w Snapchat odpowiedziała."
Przeszedł przez proces rozmów kwalifikacyjnych i otrzymał tak. Potem Snapchat wstrzymał wszystkie rekrutacje.
"Powiedzieli: 'Niestety nie możemy nikogo zatrudnić. Ale odezwiemy się, gdy znowu będziemy mogli zatrudniać'."
Rok później, gdy był w Grey, zrobili to.
"Drugie zaproszenie było do aplikowania od zera. Powiedzieli: 'Przeprowadzimy cię przez pierwszą rozmowę kwalifikacyjną od nowa'. Ale pierwsza aplikacja była na USA. Druga na ich biuro w Londynie."
Keenam przeprowadził się do Londynu, aby dołączyć do zespołu projektowania produktów Snapchata. Miał 23 lata.
W Snapchacie Keenam nauczył się czegoś kluczowego o tym, dlaczego firmy ciągle go zatrudniały pomimo jego krętej ścieżki.
"Zawsze pytam na każdej rozmowie kwalifikacyjnej: Dlaczego jestem tutaj zatrudniany?" - mówi. "I wyjaśniają to bardzo jasno: to twoja perspektywa. Twoja perspektywa jest powodem, dla którego cię zatrudniamy."
Ta perspektywa? "Podejście 'problem na pierwszym miejscu'. To była moja definiująca cecha. Jak po prostu rozwiązać ten problem?"
Opisuje swoją pracę jako istniejącą na dwóch skrajnościach: "Czy to wygląda świetnie? Ale także, czy to łączy się z KPI, które możemy zmierzyć?"
To filozofia zrodzona z jego dni projektowania marki. "Wierzę, że cokolwiek projektuję - logo czy cokolwiek innego - powinno mieć mierzalne wskaźniki w rzeczywistym świecie. Snapchatowi podobało się to podejście do projektowania produktów."
Po prawie dwóch latach Bari został objęty zwolnieniami w Snapchacie. Pracował zdalnie dla berlińskiej firmy gamingowej (Alt Media), zanim trafił do Lyft dzięki poleceniu byłego kolegi ze Snapchata.
"To była moja najlepsza rozmowa kwalifikacyjna, jaką kiedykolwiek miałem" - mówi. "Mogłem wyczuć tę piękną kulturę pracy z rozmowy kwalifikacyjnej. Pomyślałem: 'O mój Boże, chcę spróbować z tymi facetami'."
Przeprowadził się do Kanady w połowie 2025 roku.
Kiedy pytam, czy jest coś, co chciałby zrobić inaczej, Keenam nie waha się.
"Chciałbym skupić się na jednej rzeczy wcześniej. Myślę, że dużo dryfowałem w różnych obszarach."
Wymienia stanowiska, które zajmował i za które był płacony: fotografia, wideo, projektant druku, projektant graficzny, projektant etykiet, motion designer, cyberbezpieczeństwo, inżynier sieciowy, właściciel magazynu.
"Myślę, że gdybym skupił się na jednej rzeczy przed pójściem do UNILAG, byłbym teraz znacznie dalej w mojej karierze."
Potem się powstrzymuje.
"Ale nie wiedziałbym, czy to właściwa rzecz, gdybym nie zrobił wszystkiego innego. To dziwny paradoks. Gdybym skupił się na tej jednej rzeczy, nie znalazłbym projektowania. Nie mógłbym przeprowadzać wywiadów z ludźmi, których prowadziłem, gdy byłem młodszy. Nie mógłbym poznać ludzi, których poznałem. Nie miałbym przyjaciół, których mam teraz."
Robi pauzę. "Myślę, że wszystko potoczyło się tak, jak powinno się potoczyć."
Keenam wciąż rozmawia z tymi przyjaciółmi z UNILAG - tymi, którzy znormalizowali aplikowanie do Google, którzy zamienili odrzucenia w celebracje.
"Na całym świecie mam takich przyjaciół" - mówi. "Cieszę się po prostu, że mój krąg odzwierciedla moją energię. Wszyscy wokół mnie są na swoim zoomie. Gdyby oni zwolnili, ja bym zwolnił. Ale wszyscy są na swoim zoomie, więc nie mogę być tym, który nie jest na swoim zoomie."
To ta energia utrzymuje go w ruchu - wciąż uczący się francuskiego, DJ-ując, boksując. Wciąż trzymając swoje życie w dwóch pudłach. Wciąż stosując tę samą mentalność 10 aplikacji dziennie, kiedy musi się przenieść.
Jego ostateczny cel? "Wrócić do Afryki z wystarczającym doświadczeniem i zasobami, aby zapewnić wartość - coś, co działa niezależnie od jakiegokolwiek klimatu politycznego."
Ale jeszcze nie jest gotowy.
"Nie sądzę, że jestem w momencie, w którym chcę być sprowadzony z powrotem. Jest tak wielu ludzi w Nigerii, których podziwiam, projektantów i innych, do których wciąż próbuję dotrzeć. Jeszcze nie jestem gotowy."
Kiedy jednak nadejdzie czas, aby zapuścić korzenie, Keenam już wie, czego będzie potrzebował: tylko dwóch pudełek i grubej skóry.


