BAGUIO, Filipiny – Ulubioną historią Jose Rizala opowiadaną przez Narodowego Artystę Filmowego Kidlata Tahimika była ta, gdy hiszpański rząd zezwolił na wystawienie około 40 etnicznych Filipińczyków, w tym Igorotów, na Exposición de las Islas Filipinas w Palacio Cristal w 1887 roku.
W liście do korespondencyjnego przyjaciela Ferdinanda Blumentritta Rizal pisał o rasistowskich kpinach hiszpańskich gazet z Igorotów noszących jedynie przepaski biodrowe, aż jeden z nich zmarł na zapalenie płuc.
Niech umierają, napisał Rizal w frustracji, aż się uspokoił i stwierdził, że przynajmniej Igorotowie żyją w harmonii z naturą, w przeciwieństwie do Hiszpanów, którzy musieli stworzyć ludzkie zoo.
Kidlat, zawsze figlarny, powiedział o Rizalu: "Pod zimowym płaszczem nosił swój bahag." Od tamtej pory kolekcjonował rzeźby w drewnie przedstawiające Rizala (i Bonifacio) w bahagu, które podarował niektórym przyjaciołom.
Kidlat zemścił się za Rizala w 2021 roku, gdy zorganizował swoją wystawę Magellan, Marilyn, Mickey & Fr. Dámaso. 500 Years of Conquistador RockStars w Palacio de Cristal. Wypełnił ogromną przestrzeń asamblażami bululi i innych filipińskich postaci rdzennych, hiszpańskich konkwistadorów oraz amerykańskich ikon popkultury takich jak Myszka Miki i Marilyn Monroe, tworząc własne postkolonialne ludzkie zoo.
MICKEY. Myszka Miki piłująca piłą łańcuchową Święte Drewno, asamblać autorstwa Kidlata Tahimika. Zdjęcie: Frank Cimatu
Niektóre z tych asamblażów zostały pokazane w Muzeum Narodowym, a niektóre podarował "Konia Trojańskiego" i "Galeon" terminalowi 1 i 2 Międzynarodowego Portu Lotniczego Mactan-Cebu (MCIA), aby zakończyć pewnego rodzaju dziwną podróż dookoła świata.
Jego asamblacze Rizala zostały jednak pokazane podczas urodzin Rizala w czerwcu w Muzeum Baguio.
"Szczęśliwej Orbity, Pepe," krzyczał Kidlat w przepasce biodrowej do publiczności.
BOGINI WIATRU. Kidlat Tahimik z gośćmi i posągami Inhabian (Ifugao bogini wiatru) zdmuchującymi Marilyn Monroe. Zdjęcie: Frank Cimatu
Interpretacja trójgłowego Rizala autorstwa Dehona Taguyongana. Zdjęcie: Frank Cimatu
Jose Rizal prowadzący pat-tong czyli taniec świętowania. Zdjęcie: Frank Cimatu
Wystawa Kidlata Tahimika była jedną z dwóch w Baguio, które w tym roku celebrowały Rizala. Drugą była wystawa powrotna Dengcoya Miela w sierpniu w Muzeum Bencab zatytułowana "Kathang Ipis."
KATHA. Dengcoy Miel na otwarciu swojej wystawy od 9 sierpnia do 28 września 2025 roku w Muzeum Bencab w Baguio. Zdjęcie: Frank Cimatu.
Dengcoy, długoletni główny artysta The Strait Times w Singapurze, przeszedł na emeryturę i wrócił do domu w tym roku.
Podobnie jak Kidlat, Dengcoy Miel traktuje Rizala bardziej jako koncepcyjny punkt zaczepienia niż postać historyczną. Bohater staje się naczyniem, przez które mogą przepływać pytania o władzę, wiarę i postkolonialną tożsamość. Jego wcześniejsze portrety Rizala, takie jak "Rizal w Krainie Lilimut", destylują to, co Miel nazywa duchem filibusterskim rewolucji — bunt wyostrzony przez intelekt, opór napędzany nie tylko bronią, ale także ideami. To Rizal nie jako święty, ale jako prowokacja, przypomnienie, że sprzeciw jest postawą moralną w równym stopniu co polityczną.
„Allergic to Violence" autorstwa Dengcoya Miela. Zdjęcie: Frank Cimatu
W "Kathang Ipis" zestawił Rizala z Bonifacio, a jeśli chodzi o taksonomie polityczne, Bohater Narodowy został ponownie przedstawiony jako pacyfista. Było to widoczne w jego "Allergic to Violence" i "The Pacifist's Nightmare", gdzie bolo staje się dosłownie zbyt gorące do trzymania.
„The Pacifist Nightmare" autorstwa Dengcoya Miela. Zdjęcie: Frank Cimatu
Jego opera maestra na wystawie, "Walang Katapusang Cuento ng Pighati at Pagdurusa (Revolt-In)", przedstawia Rizala i Bonifacio splecionych ramionami, podczas gdy ich drugie ręce trzymają tlące się bolo (dla Andresa) i płonące pióro (dla Jose). Wyważona wiara Rizala w rozum, reformy i powolną pracę słów wydaje się obecna w refleksyjnych pauzach dzieła, podczas gdy surowe naleganie Bonifacio na zerwanie i działanie przebija przez jego bardziej gwałtowną, nieustępliwą obrazowość. Dzieło odmawia rozwiązania ich debaty. Zamiast tego sugeruje, że filipińska żałoba rodzi się właśnie z tego napięcia: z przyzwyczajenia kraju do przemyślenia wyjścia z bólu przy jednoczesnym krwawieniu przez niego.
„Walang Katapusang Cuento ng Pighati at Pagdurusa" autorstwa Dengcoya Miela. Zdjęcie: Frank Cimatu
Dla Miela smutek trwa dalej, ponieważ naród jest skazany na noszenie zarówno jasnego smutku Rizala, jak i wściekłego bólu Bonifacio w tych samych splecionych ramionach.
Kidlat z drugiej strony ma Rizala jako najwyższego "indio-geniusza", co jest zarówno rektyfikacją, jak i prowokacją. "Indio", kolonialna obelga, zostaje pozbawiona swojej zniewagi i połączona z intelektem, wyobraźnią i oporem. Kidlat zawsze mówi, że to jego nieżyjący przyjaciel z Ifugao, Lopez Nauyac, nauczył go tego słowa. Zastosowana do Rizala, fraza destabilizuje zwykły piedestał bohatera. Rizal nie jest już po prostu produktem europejskiego oświecenia; staje się postacią pomostową, biegłą w zachodnich formach, a jednocześnie zakorzenioną w rdzennej świadomości. Stąd z bahagiem.
Wyobrażał sobie Rizala trzymającego pióro w jednej ręce, jak Miel, i kamerę w drugiej. To zestawienie jest oczywiście autobiograficzne.
To, co wyróżnia zarówno Kidlata, jak i Dengcoya, to ich odmowa pobożności. Rizal Kidlata protestuje przeciwko ludzkim zoo, drwi z zakonników i nieprzyjemnie tkwi w teraźniejszości, gdzie pamięć zostaje wyparta przez hałas i nowość. Przedstawiając Rizala jako inspirację, a nie ikonę, Kidlat argumentuje za żywą relację z historią.
Miel gra dyslektyka. Powiedział, że Kathang Ipis była oczywiście grą słów z isip i bawił się tym.
"Dlaczego Kathang Ipis? Prawdopodobnie dlatego, że nasze punkty widzenia są punktami widzenia podwładnych, mężczyzn i kobiet wciąż nawiedzanych przez ciemne cienie naszej przeszłości. To te zamierzone gry słów ujawniają nasze zabawną i wesołą akceptację oraz osłoniętą niesubordynację wobec wyzwań przeszłości, teraźniejszości i przyszłości," powiedział podczas otwarcia.
"Obrazy na tej wystawie mają nadzieję skrystalizować nasze zbiorowe traumy, pogodzić się z nimi i, miejmy nadzieję, również się od nich czegoś nauczyć."
Powracając do Rizala, Miel, balikbayan, powracał również do siebie, zadając pytanie leżące u podstaw większości jego sztuki: nie tylko o to, co Rizal oznacza dla Filipińczyków dzisiaj, ale czy w epoce rozproszenia i samozadanych mitów nadal na niego zasługują. – Rappler.com


