WASZYNGTON, USA – Departament Sprawiedliwości USA opublikował we wtorek, 23 grudnia, nową partię dokumentów ze śledztwa dotyczącego nieżyjącego finansisty i skazanego przestępcy seksualnego Jeffreya Epsteina, w tym e-mail od prokuratora wskazujący, że prezydent Trump podróżował jego prywatnym odrzutowcem „o wiele więcej razy, niż wcześniej informowano".
Najnowsze ujawnienie obejmuje około 30 000 stron dokumentów, z licznymi redakcjami, oraz dziesiątki klipów wideo, w tym kilka rzekomo nakręconych wewnątrz federalnego aresztu śledczego.
Epstein został znaleziony martwy w 2019 roku w nowojorskim więzieniu. Jego śmierć została uznana za samobójstwo.
W jednym z tych e-maili, datowanym na 7 stycznia 2020 roku, niezidentyfikowany prokurator w Nowym Jorku napisał, że rejestry lotów wykazały, iż Trump latał prywatnym odrzutowcem Epsteina osiem razy w latach 90., co było większą liczbą, niż byli wówczas świadomi śledczy.
Wśród nich było „co najmniej cztery loty", podczas których na pokładzie znajdowała się również Ghislaine Maxwell. Maxwell odbywa 20-letnią karę więzienia za pomoc Jeffreyowi Epsteinowi w molestowaniu seksualnym nieletnich dziewcząt.
Podczas jednego lotu jedynymi trzema pasażerami byli Epstein, Trump i 20-letnia kobieta, której nazwisko zostało ukryte.
„Podczas dwóch innych lotów dwóch pasażerów stanowiły odpowiednio kobiety, które mogłyby być potencjalnymi świadkami w sprawie Maxwell" – stwierdza dokument.
Biały Dom nie odpowiedział natychmiast na prośbę o komentarz w sprawie e-maila dotyczącego rzekomych lotów Trumpa z Epsteinem w latach 90.
W innym e-mailu niezidentyfikowana osoba napisała w 2021 roku, że niedawno przeglądała dane, które rząd uzyskał z telefonu komórkowego Steve'a Bannona i znalazła „zdjęcie Trumpa i Ghislaine Maxwell". Rząd ukrył to zdjęcie.
Departament Sprawiedliwości opublikował oświadczenie na X, stwierdzając: „Niektóre z tych dokumentów zawierają nieprawdziwe i sensacyjne zarzuty przeciwko prezydentowi Trumpowi, które zostały przedłożone FBI tuż przed wyborami w 2020 roku. Wyjaśniając: zarzuty są bezpodstawne i fałszywe, a gdyby miały choć odrobinę wiarygodności, z pewnością zostałyby już wykorzystane przeciwko prezydentowi Trumpowi.
„Niemniej jednak, w ramach naszego zobowiązania wobec prawa i przejrzystości, Departament Sprawiedliwości publikuje te dokumenty z prawnie wymaganą ochroną ofiar Epsteina".
Najnowszy materiał został opublikowany kilka dni po tym, jak administracja Trumpa opublikowała duży zbiór akt Epsteina w próbie dostosowania się do nowej ustawy wymuszającej ujawnienie w tej politycznie drażliwej kwestii.
Jednak publikacje w piątek i sobotę zawierały liczne redakcje, wywołując gniew niektórych Republikanów i niewiele przyczyniając się do rozładowania skandalu zagrażającego partii przed wyborami śródokresowymi w 2026 roku.
W poniedziałek Trump zbagatelizował znaczenie akt Epsteina. Rozmawiając z dziennikarzami, powiedział, że materiał był „tylko używany do odwrócenia uwagi od ogromnego sukcesu" jego i jego kolegów Republikanów.
Nowa ustawa o przejrzystości, przyjęta przytłaczającą większością głosów przez Kongres w zeszłym miesiącu, nakazała ujawnienie wszystkich akt Epsteina, pomimo wielomiesięcznych starań Trumpa, aby pozostały one utajnione. – Rappler.com


