Tu Tom Yeung.
W zeszłym tygodniu starszy analityk InvestorPlace Eric Fry zwrócił uwagę, że jeden z jego najnowszych wyborów ma teraz jeszcze większy potencjał wzrostu niż Nvidia Corp. (NVDA). Choć Nvidia nadal ma przestrzeń do wzrostu, mniejsze spółki AI mogą osiągnąć jeszcze lepsze wyniki w ujęciu względnym.
Dla inwestorów to jedyne, co ma znaczenie.
Dlatego w tym niedzielnym Digest chciałbym oddać głos Ericowi, aby wyjaśnił, dlaczego ma oko na nowy potencjalny ten-bagger i dlaczego ta akcja powinna znaleźć się w Twoim portfelu.
Proszę, Eric…
Z inwestowaniem w spółkę taką jak Nvidia Corp. (NVDA) wiąże się jeden prosty problem:
Potencjał wzrostu akcji wartych 5 bilionów dolarów jest ograniczony.
- Gdyby akcje znów podwoiły swoją wartość, Nvidia byłaby warta więcej niż Holenderska Kompania Wschodnioindyjska (VOC), najcenniejsza spółka w historii w dolarach skorygowanych o inflację (8 bilionów dolarów)
- Gdyby potroiła wartość, Nvidia byłaby warta więcej niż wszystkie akcje na japońskim i brytyjskim rynku akcji łącznie (12 bilionów dolarów)
- A gdyby wzrosła 10-krotnie, Nvidia byłaby warta niemal tyle co cały amerykański rynek akcji (75 bilionów dolarów).
Jak złota rybka w akwarium, każda korporacja jest ograniczona przez gospodarkę, w której pływa. I bez względu na to, jak wielki sukces odniesie Nvidia, nadal ogranicza ją liczba zaledwie 8,3 miliarda potencjalnych klientów… przynajmniej dopóki nie wymyślą, jak sprzedawać układy AI królikowi i myszom.
Wierzę, że Nvidia to niesamowita firma. Niedawno nawet porównałem najcenniejszą spółkę świata do Babe'a Rutha, najsłynniejszego gracza baseballowego w historii Ameryki. Ten producent chipów nadal będzie bić home runy, a potencjał wzrostu akcji może wynieść co najmniej kolejne 30%, szczególnie po ostatniej brutalnej wyprzedaży.
Ale myślę, że możesz osiągnąć lepsze wyniki.
Trzydziestoprocentowe zwroty to na Wall Street absolutne minimum… coś, co możesz zarobić na akcjach wysokodywidendowych w ciągu trzech do czterech lat albo kupując dom w odpowiednim kodzie pocztowym. W 2021 roku mój stary Lexus stojący na podjeździe zyskał na wartości 30%.
Dlatego właśnie zbudowałem swoją karierę na poszukiwaniu akcji dających 1000% zysku – nadzwyczajnych spółek, które mogą wzrosnąć 10-krotnie lub więcej. Większość ludzi potrzebuje kupić zaledwie dwie lub trzy takie akcje przez całą karierę, aby zarobić pieniądze zmieniające życie. Ja znalazłem ich ponad 40.
W zeszłym roku skupiałem się na producentach chipów, takich jak Advanced Micro Devices Inc. (AMD) i spółkach centrów danych, takich jak Oracle Corp. (ORCL). Te zwycięzcy AI „drugiej fali" nadal rosły szybko, nawet gdy wzrost Nvidii zwalniał.
Teraz, gdy tamte historie dobiegły końca, skierowałem uwagę na trzecią falę spółek AI: „Enablerów".
Te znacznie mniejsze firmy dostarczają „kilofy i łopaty" do rozbudowy AI i są nowym zestawem akcji mogących wzrosnąć 10-krotnie.
To właśnie te spółki teraz rekomenduje.
Niedawno dodałem jedną z nich do mojego flagowego serwisu, Fry's Investment Report.
Dlatego dzisiaj chciałbym opowiedzieć Ci o mało znanej spółce energetycznej z niesamowitym potencjałem.
Następnie pokażę, jak możesz znaleźć jeszcze więcej spółek Enabler z większym potencjałem wzrostu niż Nvidia.
Zaczynajmy…
Problem energetyczny AI
Wszyscy wiemy, że energia elektryczna w Ameryce stała się droga. Przeciętne gospodarstwo domowe płaci teraz około 2000 dolarów rocznie za rachunki za media, czyli 2,5 razy więcej niż w 2000 roku.
Ta liczba jest jeszcze wyższa w całkowicie zliberalizowanych stanach, takich jak Massachusetts i Maryland, gdzie prywatne firmy mogą swobodnie ustalać własne stawki.
Nie możemy jednak winić kosztów energii. Ceny gazu ziemnego Henry Hub wzrosły zaledwie z 2,42 dolara za jednostkę w 2000 roku do 2,94 dolara dzisiaj… wzrost o 21% w ciągu 26 lat. (Znów, mój samochód zrobił to i więcej w 12 miesięcy).
„Chciwe" przedsiębiorstwa energetyczne też nie są odpowiedzialne za ten skok… przynajmniej nie całkowicie. Na przykład największe prywatne przedsiębiorstwo użyteczności publicznej w Massachusetts przez dziewięć z ostatnich 10 lat miało ujemne przepływy pieniężne i ma trudności z wypłatą dywidend.
Prawdziwym winowajcą jest to, że Ameryka nie produkuje wystarczająco dużo energii elektrycznej.
Większość amerykańskich elektrowni węglowych zbudowano 40–60 lat temu i wszystkie jednocześnie osiągają koniec swojego cyklu życia. Energia z gazu ziemnego wypełniła około dwóch trzecich tej luki, ale osiąga granicę ze względu na niedobory turbin gazowych i przepustowość rurociągów. Morska energia wiatrowa okazała się fenomenalnie droga. Wspomniane wcześniej przedsiębiorstwo z Massachusetts straciło już 2,5 miliarda dolarów na projektach wiatrowych… i ta liczba wciąż rośnie.
W rzeczywistości wzrost produkcji energii elektrycznej w Ameryce wygląda jak błąd zaokrąglenia w porównaniu ze wzrostem w krajach takich jak Chiny. Poniższy wykres ilustruje tę sytuację.
A teraz napięcie pogłębia się z powodu sztucznej inteligencji. Centra danych zużywają już około 5% energii elektrycznej w USA i to dopiero początek.
Na przykład centrum danych AI „Stratos" planowane dla hrabstwa Box Elder w Utah będzie potrzebować 9 gigawatów energii elektrycznej – ponad dwukrotnie więcej, niż zużywa obecnie cały stan. Jeśli szacunki są prawidłowe, do 2032 roku będziemy potrzebować od 12 do 20 projektów tej wielkości, tylko po to, żeby nadążyć za zapotrzebowaniem AI.
To dużo energii elektrycznej.
Aby skorzystać z tego trendu, stali czytelnicy wiedzą, że wybrałem kilka spółek z sektora gazu ziemnego, które osiągają lepsze wyniki niż wiele „oczywistych" spółek AI, takich jak Nvidia.
Ale amerykańskie centra danych i przedsiębiorstwa energetyczne zwracają się teraz ku innemu źródłu energii, aby uzyskać przewagę…
Słońce też świeci
Energia słoneczna.
To przerywane źródło energii elektrycznej stało się zaskakująco popularnym sposobem na zwiększenie mocy wytwórczych. Panele słoneczne są tanie, magazynowanie energii w bateriach jest opłacalne, a technologia cieszy się poparciem obu stron sceny politycznej.
Mój rodzinny stan Kalifornia nadal prowadzi w kraju pod względem zainstalowanej mocy słonecznej, ale Teksas na 2. miejscu prawie go dogonił. Florydę, Arizonę i Karolinę Północną zajmują kolejne trzy miejsca.
W rzeczywistości według US Energy Information Administration (EIA) 51% nowych mocy w sieci energetycznej w Ameryce w 2026 roku ma pochodzić z energii słonecznej, a kolejne 28% z magazynowania w bateriach. Większość z nich powstanie na południu i południowym wschodzie.
Energia słoneczna i magazynowanie w bateriach zdominują nowe przyrosty mocy elektrycznej w tym roku.
Źródło: EIA
To tworzy żyłę złota dla akcji spółek solarnych, które wzrosły o 84% tylko w ciągu ostatniego roku.
Energia słoneczna jest też zaskakująco przydatna dla centrów danych AI. Produkcja słoneczna pokrywa się z harmonogramem pracy biurowej w godzinach 9–17 przy korporacyjnym użytkowaniu AI (nie mówiąc już o szczytowym zapotrzebowaniu na chłodzenie centrów danych AI), a wiele stanowych przedsiębiorstw energetycznych pozwala teraz nowym centrom danych „przeskoczyć kolejkę" do przyłączy sieciowych, jeśli dodają pojemność słoneczno-bateryjną. BloombergNEF szacuje, że magazynowanie w bateriach może skrócić harmonogram podłączenia centrum danych o pięć lat – co w wyścigu zbrojeń AI jest wiecznością.
Istnieje wiele fatalnych spółek solarnych. Branża jest niezwykle konkurencyjna po latach międzynarodowego dumpingu cenowego, a chińskie firmy kontrolują teraz 80–90% udziałów w komponentach słonecznych.
Zachodnie firmy, takie jak Canadian Solar Inc. (CSIQ), muszą płacić tyle, ile żądają ich chińscy dostawcy. W tym roku mieliśmy już dwa duże bankructwa w sektorze solarnym: SOLON Corp. i Freedom Forever. Ta ostatnia, o jakże ironicznej nazwie, jest teraz badana przez stan Teksas pod kątem oszustw.
Ale wierzę, że znalazłem innowacyjną firmę energetyczną, która powinna radzić sobie znacznie lepiej.
Firma ta opracowała technologię magazynowania energii w bateriach, która absorbuje i wygładza gwałtowne wahania między zapotrzebowaniem centrów danych AI a produkcją energii słonecznej. Rozwiązuje problem, który od wielu lat dręczy branżę centrów danych.
Na przykład w lipcu 2024 roku małe zakłócenie elektryczne w „Data Center Alley" w północnej Wirginii, trwające zaledwie kilka milisekund, wywołało awaryjne wyłączenia, które jednocześnie odcięły od sieci 1,5 gigawata obciążenia – co odpowiada wyłączeniu całego średniego miasta. Elektrowniom w Wirginii i Maryland nakazano ograniczenie produkcji, aby zapobiec kaskadzie uszkodzeń, a inżynierowie musieli ręcznie ponownie podłączać każde centrum danych do sieci.
Ta firma pomaga zapobiegać takim gwałtownym wahaniom, ułatwiając podłączanie centrów danych do sieci. I oczekuje się, że jej wzrost gwałtownie przyspieszy.
Nvidia to niezwykła firma. Mówiłem to wcześniej i powtórzę. Ale niezwykłe firmy i niezwykłe zwroty to dwie różne rzeczy — szczególnie gdy firma jest już warta 5 bilionów dolarów.
Ta złota rybka prawie wyrosła ze swojego akwarium.
Opisana przeze mnie dziś firma energetyczna nadal pływa na otwartej wodzie.
Oczekuje się, że wzrost przychodów odwróci się z minus 16% w zeszłym roku do plus 48% w tym roku, a następnie utrzyma się w okolicach 20%. I wygląda na to, że w tym roku osiągnie próg rentowności, zanim zyski zaczną napływać w roku fiskalnym 2027.
Jej technologia rozwiązuje problem, który kosztuje centra danych miliardy. A jej akcje nie zostały jeszcze odkryte przez inwestorów wciąż wpatrujących się w Nvidię.
Właśnie stąd pochodzą zwycięzcy z 1000% zyskiem. Nie od najsłynniejszej ryby w akwarium — ale od tych, których nikt jeszcze nie obserwuje.
Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się, jak uzyskać dostęp do nazwy tej spółki energetycznej AI.
Z poważaniem,
Eric Fry
Redaktor, Smart Money






