TAJPEJ, 21 czerwca — Chiński aktor Zhang Linghe zdobył sympatię tłumu, witając się po tajwańsku w dialekcie minnańskim podczas niespodziewanego wystąpienia na forum ponadcieśninowym — jednak wschodzącą gwiazdę wkrótce pochłonęła burza polityczna.
Uważany za pierwszego chińskiego aktora zaproszonego do przemawiania na głównej sesji plenarnej dorocznego Forum Cieśniny Tajwańskiej, Zhang wykorzystał swoje sześciominutowe przemówienie, aby wezwać do zacieśnienia wymiany kulturalnej między Chinami a Tajwanem, wzbudzając entuzjastyczne wsparcie wielu fanów, jednocześnie wywołując krytykę ze strony tajwańskich urzędników, informuje The Straits Times.
28-latek, który zyskał sporą rzeszę fanów na Tajwanie po roli w popularnym chińskim serialu historycznym Pursuit of Jade, rozpoczął swoje wystąpienie od słowa „tak ke ho", czyli „cześć" w tajwańskim dialekcie minnańskim, zdobywając gromkie brawa od publiczności.
Jego pojawienie się szybko nabrało jednak politycznego znaczenia.
„Pierwotnie Zhang Linghe był po prostu artystą, lecz po tym, jak został zmanipulowany i wykorzystany przez (chiński) Urząd ds. Tajwanu, nabrał politycznego zabarwienia" — powiedział The Straits Times Liang Wen-chieh, wiceminister tajwańskiej Rady ds. Kontynentalnych.
Organizowane co roku w chińskim mieście Xiamen Forum Cieśniny Tajwańskiej, wspierane przez Pekin, promuje wymianę przez Cieśninę Tajwańską.
Tajpej postrzega jednak to wydarzenie jako platformę służącą realizacji interesów Pekinu.
Chiny uznają Tajwan za swoje terytorium i zobowiązały się do osiągnięcia zjednoczenia, w razie potrzeby siłą.
W swoim przemówieniu Zhang zachęcał tajwańską publiczność do odwiedzenia Chin kontynentalnych i osobistego doświadczenia ich „witalności i dynamizmu".
Wezwał też do głębszej współpracy w dziedzinie filmu, muzyki i kultury, mówiąc: „Siła kultury zawsze potrafi przekroczyć góry i morza, łącząc serca rodaków po obu stronach cieśniny."
Mimo zainteresowania związanego z pojawieniem się Zhanga, eksperci powiedzieli The Straits Times, że jego popularność jako aktora raczej nie zmieni poglądów politycznych na Tajwanie.
„Tajwańczycy mogą go podziwiać jako aktora, ale byłoby to tak samo jak podziwianie przez nich aktorów z koreańskich lub japońskich seriali" — powiedział politolog Chen Shih-min z Narodowego Uniwersytetu Tajwańskiego.
„Czy ta jedna osoba zmieni ich poczucie tożsamości i sprawi, że Tajwańczycy będą chcieli być rządzeni przez Chiny? To bardzo mało prawdopodobne."
Długoletnie badanie opinii publicznej przeprowadzone przez Narodowy Uniwersytet Chengchi wykazało, że prawie 88 procent Tajwańczyków popiera utrzymanie obecnego status quo w stosunkach ponadcieśninowych, czyli faktycznej niezależności.
Analitycy stwierdzili jednak, że pojawienie się Zhanga pozwoliło skutecznie utrzymać przekaz Pekinu w centrum uwagi.
James Yifan Chen, ekspert ds. stosunków ponadcieśninowych na Uniwersytecie Tamkang, powiedział The Straits Times, że choć przemówienie raczej nie zmieni opinii publicznej z dnia na dzień, może złagodzić postrzeganie Chin.
„Jego przemówienie nie sprawi, że Tajwańczycy z dnia na dzień zaczną postrzegać Chiny przychylnie, ale może sprawić, że Chiny wydadzą się nieco mniej wrogie" — powiedział.
Reakcje w internecie odzwierciedlały ten podział. Podczas gdy niektórzy fani z zadowoleniem przyjęli apel Zhanga o większą wymianę, inni oskarżyli go o wykorzystywanie swojej popularności do celów politycznych.
„Naprawdę go lubię, ale wciąż mam trzeźwą głowę" — napisał jeden z użytkowników na Threads, według The Straits Times.
Eksperci uważają, że decyzja Pekinu o wyróżnieniu Zhanga była daleka od przypadku.
„Jest aktorem, który jest obecnie bardzo popularny, więc wielu Tajwańczyków, zwłaszcza młodszych, byłoby bardziej skłonnych wysłuchać tego, co ma do powiedzenia, w porównaniu z mniej znana postacią" — powiedział Chen.
Celebryci stają się coraz bardziej częścią napięć w relacjach ponadcieśninowych.
W ubiegłym roku chiński aktor Hu Ge również znalazł się pod lupą po niespodziewanej wizycie na Tajwanie, podczas gdy tajwańscy artyści pracujący w Chinach byli poddawani presji, aby publicznie opowiedzieli się po stronie politycznego przekazu Pekinu.
Według The Straits Times analitycy uważają, że reakcja na pojawienie się Zhanga może zachęcić Pekin do angażowania bardziej znanych artystów w przyszłe działania ponadcieśninowe.
„To stosunkowo niskie ryzyko, niesensytywne podejście, ponieważ nawet jeśli krytykujesz tych celebrytów za prowadzenie pracy »jednolitego frontu«, mogą po prostu powiedzieć, że uczestniczą w wymianach kulturalnych" — powiedział Chen.
