TORONTO, 21 czerwca — Niemcy awansowały do fazy pucharowej mistrzostw świata po raz pierwszy od 2014 roku, pokonując dziś Wybrzeże Kości Słoniowej w dramatyczny sposób 2:1 po odwróceniu wyniku.
Rezerwowy Deniz Undav strzelił dwa gole, w tym decydującego w czwartej minucie doliczonego czasu gry, wywołując ogromny ryk wśród liczącej 43 000 osób, w przeważającej mierze pro-niemieckiej publiczności w Toronto.
Niemcy nie awansowali z fazy grupowej od czasu wygrania turnieju w Brazylii w 2014 roku, a trener Julian Nagelsmann był pod ogromną presją, by tego dokonać.
Złożył hołd skuteczności Undava — i powiedział, że „nie jest wykluczone", że mógłby on wyjść w podstawowym składzie w następnym meczu przeciwko Ekwadorowi.
„To było dla niego wspaniałe. Nie można być bardziej decydującym!" — powiedział Nagelsmann stacji MagentaTV.
Niemcy gonili za rywalami w pierwszej połowie, a Iworyjczycy wyszli na prowadzenie, gdy Franck Kessie trafił do siatki w 30. minucie.
Kessie wykończył z bliskiej odległości po znakomitej akcji nastoletniego iworyjskiego fenomenu Yana Diomande, który jest w kręgu zainteresowań kilku czołowych europejskich klubów, w tym Liverpoolu.
Niemcy sądzili, że trafili do siatki dwukrotnie w pierwszej połowie.
Rzut rożny Nathaniela Browna w 21. minucie został wpakowany do siatki przez Aleksandra Pavlovicia, jednak paragwajski sędzia Juan Gabriel Benitez natychmiast odgwizdał faul, uznając, że Pavlović sfaulował iworyjskiego bramkarza Yahię Fofanę.
Następnie w 38. minucie niemiecki napastnik i gwiazda Arsenalu Kai Havertz umieścił piłkę w siatce, lecz gol ten również nie został uznany — tym razem z powodu faulu Jamala Musialy z Bayernu Monachium.
Gdy zaczęła się druga połowa, Niemcy wywierali nieustanną presję.
Obrona Iworyjczyków broniła się aż do 68. minuty, lecz w końcu Niemcy przełamali się, gdy Undav zakończył wolej po dośrodkowaniu Nadiema Amiriego.
Jego drugi gol, po asyście Felixa Nmechy, wywołał szalone świętowanie Nagelsmann i niemieckich kibiców, gdy Niemcy przerwali serię rozczarowań na dwóch ostatnich mistrzostwach świata.
„Mentalność zwycięzcy, duch drużyny — mieliśmy dokładnie to, czego potrzeba, by odnieść sukces w turnieju" — powiedział obrońca Niemiec Jonathan Tah.
„Nigdy się nie poddaliśmy, szliśmy naprzód bez względu na wszystko. Chłopcy wchodzący z ławki wnieśli energię. Deniz zasługuje na szczególne wyróżnienie — był znakomity!"
Iworyjczycy nigdy wcześniej nie awansowali na mistrzostwach świata, ale wciąż mogą to osiągnąć, wygrywając z debiutantami z Curaçao w ostatnim meczu fazy grupowej. — AFP

