Avalanche Treasury Co. (Nasdaq: AVAT) odnotowało spadek o 38,13% w pierwszym dniu notowań, zamykając się na poziomie 1,85 USD w stosunku do ceny początkowej 2,99 USD w dniu 11 czerwca. Gwałtowny spadek ceny może wywołać wątpliwości co do tego, czy instytucjonalne pieniądze będą nadal inwestować w kryptowalutowe skarbce działające w obrębie jednego ekosystemu, stanowiące alternatywę dla bezpośredniego inwestowania w kryptowaluty.
AVAT miał pełnić rolę wyznacznika trendów dla najnowszej fali firm zajmujących się kryptowalutowymi skarbcami, które dążą do posiadania tokenów blockchain w swoich księgach i oferowania inwestorom oficjalnie usankcjonowanego sposobu handlu na rynku kryptowalut. Jednak burzliwy start najgłośniej reklamowanej firmy od miesięcy może utrudnić zawieranie transakcji na całym rynku.

Nowo notowane AVAT powstało w wyniku fuzji Avalanche Treasury Co., spółki zajmującej się skarbcem aktywów cyfrowych, z Mountain Lake Acquisition Corp. (Nasdaq: MLAC), spółką celową przejęć (SPAC). Przy powstaniu wyceniono ją na około 675 milionów dolarów, a oczekiwane aktywa skarbcowe po fuzji miały wynosić około 460 milionów dolarów. Została zaprojektowana jako wiodący publiczny instrument ekspozycji na AVAX.
Prezes Bart Smith, który może pochwalić się 20-letną karierą w Susquehanna i AllianceBernstein, opisał AVAT jako aktywnego operatora, a nie pasywnego posiadacza tokenów. „AVAT zamierza celowo lokować kapitał, by z czasem pomnażać wartość ekosystemu Avalanche, podobnie jak korporacyjny skarbiec" – powiedział Smith w ogłoszeniu o notowaniu spółki. „To nie jest zakład na cenę."
Firma weszła na rynek, kontrolując blisko 15 milionów tokenów AVAX, co stanowi około 3,5% podaży w obiegu. Jej podejście obejmowało staking, technologię walidatorów oraz finansowanie zdecentralizowanych aplikacji zbudowanych w sieci Avalanche.
Notowanie wspierała długa lista inwestorów instytucjonalnych, w tym Dragonfly, ParaFi Capital, VanEck, Emin Gün Sirer, FalconX, Monarq, Galaxy Digital, Pantera Capital, CoinFund, IMC, Kraken, Borderless i Hunting Hill, zgodnie z komunikatem prasowym spółki skierowanym do SEC.
Dane pokazują, że AVAT rozpoczął notowania po 2,99 USD, co stanowiło jego cenę referencyjną, i przez cały dzień spadał, osiągając minimum na poziomie 1,75 USD przed zamknięciem na 1,85 USD. Wolumen obrotu wyniósł 435 672. W handlu po godzinach akcje zyskały 2,7%, zamykając się na poziomie 1,90 USD za akcję – skromne odbicie, które nadal pozostawiło akcje znacznie poniżej ceny otwarcia.
Ten spadek jest jeszcze bardziej uderzający w kontekście tego, jak akcje były początkowo przedstawiane. AVAT oferował swoje akcje z premią 0,77x NAV, co stanowiło 23% dyskonto w stosunku do bezpośredniego zakupu AVAX. Wyraźnie pod koniec dnia rynek wyceniał akcje spółki zupełnie inaczej niż jej aktywa.
Debiut miał miejsce w czasie, gdy akcje związane z kryptowalutami znajdowały się pod presją. Obawy regulacyjne ze strony SEC w połączeniu z niestabilnymi cenami tokenów przez kilka miesięcy negatywnie wpływały na nastroje w całej branży. Jednoekosystemowy charakter AVAT, skoncentrowany wyłącznie na Avalanche i tokenie AVAX, zwiększał jego ryzyko w porównaniu z bardziej zdywersyfikowanymi platformami, takimi jak Coinbase.
Emin Gun Sirer, założyciel Ava Labs, pochwalił debiut, stwierdzając, że „kapitał zaangażowany w długoterminowe pomnażanie wartości w tym ekosystemie to dokładnie ten rodzaj uczestnictwa, który wzmacnia całą sieć." Rob Hadick, partner generalny w Dragonfly, opisał AVAT jako „regulowany, ustrukturyzowany dostęp do infrastruktury blockchain". Jednak choć rekomendacje uczestników ekosystemu mogły pomóc, nie wzbudziły natychmiastowego zaufania wśród inwestorów.
Ekosystem Avalanche znajdował się pod presją ze względu na spadającą całkowitą wartość zablokowaną w jego protokołach DeFi oraz rosnącą konkurencję ze strony nowszych blockchainów warstwy 1. Sprawozdania finansowe za pierwszy kwartał 2026 roku, opublikowane przed debiutem, ujawniły przychody ze stakingu w wysokości około 2,1 miliona dolarów przy stracie netto wynoszącej 26,8 miliona dolarów, z deficytem kapitału obrotowego szacowanym na blisko 9,1 miliona dolarów, według Investing.com.
Jeśli to czytasz, jesteś już o krok do przodu. Pozostań tam dzięki naszemu newsletterowi.


