W dzisiejszych czasach nie okazuję senatorowi Alanowi Peterowi Cayetano zbyt wiele łaski.
Może to być zaskakujące, gdy reporter to przyznaje, zwłaszcza gdy powszechne przekonanie o dziennikarzach, szczególnie na Filipinach, jest takie, że powinni pozostawać „neutralni".
Jestem Dwight de Leon, reporter kongresowy Rapplera. W tym tygodniowym newsletterze chcę to wyjaśnić, zanim przejdę do dalszej dyskusji o Cayetano: nie wierzę w mit obiektywizmu.
Mówiąc wprost, jest to nurt myślenia w dziennikarstwie, który uznaje, że sam akt relacjonowania jest subiektywny. Nikt nie jest „bezstronny", ponieważ wszyscy mamy swoje uprzedzenia. Są one kształtowane przez nasze osobiste wartości, które wpływają na sposób, w jaki konstruujemy nasze historie. Staramy się być rzetelni, ale nigdy nie jesteśmy neutralni.
Mówię to, ponieważ ostatnio napisałem kilka artykułów bardzo krytycznych wobec Cayetano.
2 czerwca wskazałem, że posunięcie Cayetano polegające na odcięciu internetu i klimatyzacji jego senackim rywalom było znajomą taktyką, którą stosował również wtedy, gdy próbował powstrzymać spiskowców dążących do odsunięcia go ze stanowiska marszałka Izby w 2020 roku.
Napisałem: „To szalone, jak historia powtarza się sześć lat później — chodzi o lidera Kongresu niepewnego swojej pozycji, uciekającego się do dziecinnych aktów zemsty, by utrzymać się przy władzy."
Szalone? Niepewny? Dziecinne? Ojej, purystom w moim zawodzie na samą myśl o tych przymiotnikach by zaschło w gardle!
4 czerwca inny mój artykuł podkreślał, jak reakcje Cayetano na jego odsunięcie w 2020 i 2026 roku były zadziwiająco podobne — nie przyznał się do porażki wprost.
Napisałem: „W życiu mogą istnieć trzy pewniki: śmierć, podatki i niemożność Cayetano do zwykłego zaakceptowania porażki."
To swobodny język i niektórzy mogą powiedzieć, że wygłaszam opinie redakcyjne, ale w mojej obronie — artykuł jest oznaczony jako historia Inside Track — to sekcja Rapplera będąca „informatorem o ludziach, wydarzeniach, miejscach i wszystkim, co leży w interesie publicznym". Kiedy czuję, że historia ma w sobie wrodzone absurdy, pakuję ją jako Inside Track, by uwypuklić szaleństwo, dziwaczność, może beznadziejność sytuacji, bo standardowe ujęcie newsowe nie wystarczy.
Moim zdaniem Cayetano dawno przekroczył próg prostego relacjonowania w schemacie kto-co-gdzie-kiedy-dlaczego-jak (5W i 1H). Ta przedłużająca się niestabilność w Senacie przypomniała mi, do czego jest zdolny jako polityk.
Nigdy się nie myli i zawsze znajduje sposób, by interpretować swoje najbardziej wątpliwe czyny jako decyzję dla dobra ogółu.
To strona senacka jako pierwsza otworzyła ogień podczas strzelaniny z agentami Narodowego Biura Śledczego 13 maja. Co mówi Cayetano? Senat jest atakowany.
Strzelanina w wygodny sposób doprowadziła do ucieczki senatora Bato dela Rosy, wobec którego wydano aktywny nakaz aresztowania Międzynarodowego Trybunału Karnego. Co mówi Cayetano? Były szef policji nie uciekł, zdecydował się odejść.
Cayetano odmówił zwołania Senatu przez dwa dni, od 1 do 2 czerwca, stawiając izbę na krawędzi naruszenia konstytucji. Posunięcie to postrzegane jest jako próba uniemożliwienia jego odsunięcia. Co mówi Cayetano? Po prostu nie chce, by druga strona przerwała przesłuchanie komisji blue ribbon.
Reporterzy i politycy znający Cayetano od dawna są zaznajomieni z jego wybrykami, jego prawniczą i mentalną ekwilibrystyką oraz kreatywnymi sposobami wychodzenia z tarapatów, które sam sobie zgotował. Nic dziwnego, że gdy Cayetano próbował uniemożliwić aresztowanie Jinggoya Estrady na terenie Senatu — argumentując, że nie ma precedensu, choć był — minister spraw wewnętrznych Jonvic Remulla nie zamierzał tego tolerować i stwierdził: „Straciłeś ten przywilej, gdy pozwoliłeś Bato uciec."
Przyznaję, że mogłem brzmieć defensywnie, mówiąc o tym, jak podchodzę do Cayetano. Ale rzecz w tym: byłem pracownikiem ABS-CBN w 2020 roku, gdy kierowana przez niego Izba odrzuciła nową koncesję dla naszej firmy, pozbawiając tysiące moich kolegów pracy w szczytowym momencie pandemii.
Nigdy za to nie przeprosił i być może do dziś uważa, że zajmuje moralne wyżyny.
Dlaczego więc ja — czy media w ogóle — miałbym okazywać mu tyle łaski? – Rappler.com
Inside the Newsroom to newsletter dostarczany prosto do Twojej skrzynki odbiorczej co tydzień. Odwiedź rappler.com/newsletters, aby zarządzać subskrypcjami newslettera.


