BNP Paribas prognozuje trzy podwyżki stóp procentowych Rezerwy Federalnej począwszy od grudnia, powołując się na lepsze od oczekiwań dane dotyczące zatrudnienia w USA oraz rosnącą presję inflacyjną, którą bank wiąże częściowo z trwającym konfliktem USA-Iran.
Zgodnie z analizą Markets 360 BNP Paribas, bank porzucił swoje poprzednie oczekiwania dotyczące stabilnej polityki i teraz spodziewa się, że Fed odwróci trzy obniżki stóp procentowych dokonane w 2025 roku poprzez serię podwyżek na kolejnych posiedzeniach Federalnego Komitetu ds. Operacji Otwartego Rynku (FOMC) rozpoczynających się pod koniec tego roku.
Bank stwierdził, że decydenci mogą potrzebować ograniczyć część stymulacji monetarnej, gdy ryzyka inflacyjne nasilają się, a warunki na rynku pracy pozostają solidne. BNP Paribas prognozuje również, że stopa bezrobocia mogłaby stopniowo spaść do 4% do końca roku, co dałoby bankowi centralnemu więcej przestrzeni do skupienia się na presji cenowej.
Świeże dane z rynku pracy opublikowane w tym tygodniu wydają się popierać pogląd banku, że gospodarka pozostaje odporna. Liczba miejsc pracy poza rolnictwem w USA wzrosła o 172 000 w ubiegłym miesiącu, znacznie przekraczając prognozy ekonomistów wynoszące 85 000. Stopa bezrobocia pozostała bez zmian na poziomie 4,3%.
Po raporcie z rynku pracy rynki predykcyjne i traderzy stóp procentowych przesunęli się w kierunku bardziej jastrzębiego nastawienia.
Dane z Polymarket wskazują obecnie na 52% prawdopodobieństwo, że Rezerwa Federalna podwyższy stopy przed końcem roku. Szanse osiągnęły dotychczas najwyższy poziom po opublikowaniu lepszych od oczekiwań danych o zatrudnieniu.
Jednocześnie dane CME FedWatch wskazują na 42,7% szans, że stopy będą wyższe do grudnia tego roku. Traderzy kontraktów terminowych nadal oczekują, że decydenci pozostawią stopy bez zmian przez większą część roku, przypisując jedynie ograniczone prawdopodobieństwo dalszym obniżkom.
Oczekiwania te pojawiły się w sytuacji, gdy inflacja pozostaje powyżej długoterminowego celu Rezerwy Federalnej, a napięcia geopolityczne budzą obawy o nowe wzrosty cen.
Podczas gdy BNP Paribas oczekuje zaostrzenia polityki pieniężnej, niektórzy obecni urzędnicy Rezerwy Federalnej nadal opowiadają się za cierpliwością.
Ostatnie wypowiedzi Mary Daly podkreśliły bardziej ostrożne podejście. Według streszczenia jej komentarzy opublikowanego przez crypto.news w ubiegłym tygodniu, Daly stwierdziła, że przywrócenie stabilności cen pozostaje niezbędne, ale ostrzegła, że Fed nie może osiągnąć tego celu kosztem szkód dla gospodarki.
Daly argumentowała również w poprzednich przemówieniach, że decydenci są w stanie poczekać na więcej danych przed dokonaniem poważnych zmian w polityce.
Jej stanowisko kontrastuje z obawami wyrażonymi przez byłego prezesa nowojorskiego Fed, Billa Dudleya, który wielokrotnie ostrzegał, że bank centralny ryzykuje podważenie swojej wiarygodności, jeśli inflacja pozostanie powyżej celu 2% zbyt długo.
W ostatnich komentarzach i wywiadach Dudley argumentował, że inflacja przekracza cel Fed od ponad pięciu lat, a mimo to decydenci coraz częściej dyskutują o obniżkach stóp. Utrzymuje on również, że neutralna stopa procentowa, często określana jako r*, jest prawdopodobnie wyższa niż zakładają to obecnie urzędnicy, co sugeruje, że polityka pieniężna może nie być tak restrykcyjna, jak się wydaje.
Według Dudleya większe niebezpieczeństwo tkwi w zakorzenieniu się oczekiwań inflacyjnych. Ostrzegał, że gospodarstwa domowe i rynki finansowe mogą zacząć traktować inflację w przedziale 3%–5% jako normę, jeśli wzrost cen utrzyma się na podwyższonym poziomie przez dłuższy czas. Jego zdaniem sprowadzenie inflacji z powrotem do celu w takich warunkach może ostatecznie wymagać znacznie bardziej agresywnych działań ze strony Rezerwy Federalnej.

