Analitycy polityczni i obserwatorzy wyśmiali prezydenta Donalda Trumpa w czwartek, po tym jak ogłosił plany zorganizowania wiecu w Waszyngtonie 24 czerwca.
„Wiec, który zakończy wszystkie wiece!" – napisał Trump na Truth Social. „Nie chcemy piosenkarzy bez talentu, z wysokimi honorariami, którzy uśpią was do snu – powiedzieliśmy im wszystkim, żeby zostali w domu. Chcemy tylko was, mnie, kilku mówców i Największej Muzyki, jaka kiedykolwiek była grana – tej samej muzyki, której słuchacie od lat! Będziemy mieli wspaniałego Lee Greenwooda, który mnie przedstawi tym, co okazało się jednym z Największych Przebojów Wszech Czasów – GOD BLESS THE U.S.A., oraz niesamowitego Christophera Macchio, który zaśpiewa Nessun Dorma, Hallelujah, Ave Maria, God Bless America i inne – Od czasów legendarnego Luciano Pavarottiego nie było takiego głosu!"

Ogłoszenie wiecu przez Trumpa nastąpiło w momencie, gdy wielu artystów muzycznych wycofało się z występów na jego imprezie „Great American State Fair". Artyści twierdzili, że zostali zaproszeni na wydarzenie bezpartyjne, a dopiero później dowiedzieli się, że organizuje je administracja Trumpa.
Analitycy i obserwatorzy zareagowali na ogłoszenie w mediach społecznościowych.
„Brzmi jak dobry dzień, żeby omijać DC" – napisał na X Randy Schulman, wydawca Metro Weekly.
„Kogo to, do diabła, interesuje?" – napisał na X Donald Blais Jr., były radny miejski w Palmer w stanie Massachusetts.
„Tak, on zdecydowanie umiera" – napisał na X Michael McSweeney, redaktor i autor.
„Inaczej mówiąc: nikt nie chciał przyjść śpiewać na moim hiper-partyjnym koncercie, więc pójdę bełkotać swą hiper-partyjną retorykę, żeby przypomnieć wszystkim, jaki straszny błąd popełnili podczas wyborów prezydenckich w 2024 roku" – napisał na X Brian Mistrot, założyciel No Bull Media Group.
„Jego ludzie zaangażowali artystów muzycznych bez talentu i za wysokie honoraria" – napisał na X pisarz Michael Freeman.

