Z naszych archiwów
Nie tylko 11-osobowa większość przewodniczącego Senatu Alana Petera Cayetano zbojkotowała sesję w poniedziałek, 1 czerwca, ale również 11-osobowa mniejszość była zmuszona znosić brak klimatyzacji i dostępu do internetu na sali plenarnej.
Jednak nie jest to pierwszy raz, gdy rywale Cayetano znaleźli się po tej stronie tak niezwykłych działań odwetowych.
Cofnijmy się do 2020 roku, kiedy Cayetano był przewodniczącym Izby Reprezentantów.
Był październik, a jego część umowy o podziale kadencji z Lordem Allanem Velasco z Marinduque dobiegła już końca… tyle że nie chciał ustąpić. Jako pretekst wykorzystał wówczas ustawę budżetową, twierdząc, że jego dalsze sprawowanie funkcji spikera zapewni jej sprawne uchwalenie.
Velasco nie ustąpił i miał nawet wystarczające poparcie, by obalić Cayetano.
W desperackiej próbie uniemożliwienia zwołania posiedzenia Izby, kierowana przez Cayetano Izba pozbawiła salę plenarną mediów potrzebnych do sprawnego funkcjonowania.
Była reporterka Rapplera ds. Izby Reprezentantów, Mara Cepeda, opisała kulisy ówczesnych machinacji w Izbie.
„Początkowy plan [obozu Velasco] zakładał poranne spotkanie w klubie sportowym jako pokaz siły, a następnie zbiorowy przejazd do pobliskiego Batasang Pambansa w celu przeprowadzenia przewrotu. Jednak sala plenarna w Batasanie była zamknięta na kłódkę, prąd odcięty, a połączenie Wi-Fi niedostępne dla transmisji na żywo" – pisał Rappler w październiku 2020 roku.
„Velasco i jego sojusznicy przeszli więc do planu B: zorganizowali własną sesję w klubie sportowym" – dodawał artykuł.
Próba Cayetano powstrzymania przewrotu zakończyła się niepowodzeniem — tymczasowa sesja w Celebrity Sports Plaza zaowocowała mianowaniem Velasco nowym przewodniczącym Izby.
Dziś Cayetano jest przewodniczącym Senatu bez realnej władzy, który doszedł do stanowiska zaledwie kilka tygodni temu, gdy jego szczupła większość 13 osób obaliła Tito Sotto.
Od tamtej pory stracił jednak dwóch sprzymierzeńców — Bato dela Rosa, wobec którego wydano aktywny nakaz aresztowania Międzynarodowego Trybunału Karnego, uciekł z ochrony senackiej i ukrywa się, podczas gdy Jinggoy Estrada trafił do aresztu po tym, jak Sandiganbayan wydał nakaz jego aresztowania w związku ze sprawą o grabież mienia publicznego.
Cayetano pozostaje przewodniczącym Senatu, jednak nie jest w stanie uzbierać zwykłej większości głosów ani nawet zapewnić kworum.
Mówi się, że 11-osobowa mniejszość stara się przeciągnąć na swoją stronę część senatorów z większości, w miarę jak publiczne oburzenie na Senat narasta.
Jednak Cayetano — mistrz intelektualnej ekwilibrystyki w uzasadnianiu swoich działań — sugerował, że nieobecność jego bloku w Senacie była protestem przeciwko lekceważeniu przez władzę wykonawczą niezależności Senatu, po tym jak władze aresztowały Estradę na terenie Senatu.
„Proszę was, abyście przyłączyli się do jednego świadomego działania — pozwólmy Senatowi zamilknąć, wspólnie i z wyboru, tak by kraj zaczął pytać, dlaczego równorzędna gałąź władzy woli milczeć, niż służyć" — zwrócił się do mniejszości senackiej.
To niesamowite, jak historia powtarza się po pięciu latach — chodzi o lidera parlamentarnego niepewnego swojego zaplecza, uciekającego się do dziecinnych aktów zemsty, by utrzymać się przy władzy. – Rappler.com
