Planowane przez prezydenta Donalda Trumpa obchody 250. urodzin narodu doznały poważnego ciosu, gdy główna gwiazda zaplanowanego koncertu jako kolejna artystka wycofała się z udziału.
Gwiazda country Martina McBride zrezygnowała z planów poprowadzenia Great American State Fair, twierdząc, że zgodziła się wystąpić, nie wiedząc o powiązaniach z MAGA tego wielkiego wydarzenia w Waszyngtonie.

Koncert szybko się rozpada — niemal połowa zaplanowanych wykonawców wycofała się na mniej niż miesiąc przed wydarzeniem, organizowanym przez Freedom 250 i zaplanowanym na 25 czerwca na National Mall.
„Przedstawiono mi możliwość występu na bezpartyjnym wydarzeniu" — napisała McBride na X — „ale okazało się to wprowadzeniem w błąd."
Rezygnacja 59-letniej piosenkarki nastąpiła dzień po ogłoszeniu jej jako głównej gwiazdy. Powiedziała, że przed zgodą na występ zasypywała organizatorów pytaniami, wierząc, że wydarzenie „połączy ludzi w sposób, w jaki potrafi to tylko muzyka". Gdy ogłoszenie zostało opublikowane, stwierdziła: „rzeczy zaczęły się zmieniać i to, co nam powiedziano, w rzeczywistości nie ma miejsca."
Również w czwartek soulowa grupa The Commodores ogłosiła swoje wycofanie się. „Nasza muzyka zawsze była naszym głosem" — napisał zespół w oświadczeniu — „i wybieramy niepubliczne afiliowanie z żadną pojedynczą partią polityczną."
Exodus rozpoczął się wcześniej, gdy wiele gwiazd twierdziło, że nie miało pojęcia o politycznych powiązaniach wydarzenia.
Raper Young MC, który wycofał się w środę, powiedział magazynowi Vibe: „Powiedziano mi jedno, a potem okazało się to zamianą przynęty. Kiedy wydarzenie jest przedstawiane artyście jako niepolityczne i bezpartyjne, a następnie okazuje się hiper-partyjne jak wiec, to wtedy mam problem."
Morris Day and The Time również się wycofali, pozostawiając na liście Flo Ridę, Breta Michaelsa, C+C Music Factory, Vanilla Ice i Milli Vanilli. Jeden z członków oryginalnego duetu Milli Vanilli, Rob Pilatus, zmarł w 1998 roku, a odrębny zespół aktualnie trasujący pod nazwą Milli Vanilli poinformował, że nie ma żadnego związku z pokazem Freedom 250.

