Must Read
Filipiny i Japonia ogłosiły w czwartek, 28 maja, że rozpoczną negocjacje w sprawie Ogólnego Porozumienia o Bezpieczeństwie Informacji Wojskowej (GSOMIA).
Nadchodzące porozumienie byłoby kolejnym kamieniem milowym w rosnących więzach obronnych i bezpieczeństwa między dwoma azjatyckimi krajami. Jest to również relacja kształtowana na tle rosnących napięć morskich i terytorialnych, zmieniających się realiów geopolitycznych oraz wspólnego sojusznika, który chce, aby jego partnerzy odgrywali większą rolę w odstraszaniu i regionalnym bezpieczeństwie.
Prezydent Filipin Ferdinand Marcos Jr. i japoński premier Takaishi Sanae dokonali tego ogłoszenia późno 28 maja, po spotkaniu dwustronnym i przemówieniu Marcosa do japońskiego Sejmu Narodowego, czyli parlamentu krajowego.
„Na koniec wspólnie ogłosiliśmy rozpoczęcie negocjacji w sprawie Ogólnego Porozumienia o Bezpieczeństwie Informacji Wojskowej, a także w sprawie delimitacji naszych granic morskich. Są to bardzo ważne kroki w celu dalszego wzmocnienia naszej współpracy obronnej i utrzymania opartego na zasadach porządku morskiego. Wzmocnią one wzajemne zaufanie między naszymi dwoma krajami" – powiedział Marcos podczas konferencji prasowej.
Filipiny mają obecnie umowę GSOMIA ze Stanami Zjednoczonymi, podczas gdy Japonia ma takie samo porozumienie z Koreą Południową i podobne umowy z innymi krajami, w tym z USA.
Manila potrzebowała ponad dwóch lat na wynegocjowanie GSOMIA ze Stanami Zjednoczonymi. Zostało ono podpisane w 2024 roku, tuż przed przejściem władzy w USA z administracji Bidena do obecnej administracji Trumpa.
Jakie możliwości otwiera GSOMIA dla obu krajów i dlaczego Tokio i Manila są zainteresowane zawarciem tego porozumienia właśnie teraz?
GSOMIA zapewnia ramy, w ramach których oba kraje mogą wymieniać wywiad obronny i bezpieczeństwa oraz informacje niemal w czasie rzeczywistym, jeśli zajdzie taka potrzeba.
Chociaż pełny tekst GSOMIA ze Stanami Zjednoczonymi nie jest publiczny, ujawnia się on w mniejszy i większy sposób w niektórych zakątkach filipińskich instytucji obronnych i wojskowych. W niektórych przypadkach korzystanie z urządzeń elektronicznych, zwłaszcza jeśli są własnością prywatną, może być ograniczone.
Sekretarz obrony Gilberto Teodoro Jr. opisuje filipińsko-amerykańską umowę GSOMIA jako „pieczęć dobrego zarządzania".
„Stwierdza ona, lub zakłada jako przesłankę, że jesteśmy operacyjnie bezpieczni, nasze procesy są bezpieczne i zabezpieczone, i dlatego będziemy w stanie współpracować ze sobą na innym poziomie" – powiedział w listopadzie 2024 roku.
To samo można powiedzieć, jeśli GSOMIA z Japonią zostanie sfinalizowane – jest to namacalny przykład zaufania Tokio do zaangażowania Manili w ochronę cennych informacji wywiadowczych i krytycznych danych.
Jeśli GSOMIA jest postrzegane obok istniejącego partnerstwa strategicznego, które zostało podniesione do rangi kompleksowego partnerstwa strategicznego, a także Porozumienia o Wzajemnym Dostępie między Filipinami a Japonią, jasne jest, że oba kraje najbardziej ufają sobie nawzajem w regionie.
„Podpisanie GSOMIA jest naturalną koniecznością wzmacniającą filipińsko-japońskie partnerstwo obronne. Pozwala krajom dzielić się najlepszymi praktykami i wzorcami instytucjonalnymi w celu wzmocnienia ich cyklu wywiadowczego. To ostatnie jest potrzebne do uzyskania optymalnego wspólnego obrazu operacyjnego w przewidywaniu sytuacji awaryjnych i projektowaniu zbiorowego odstraszania" – wyjaśnił Joshua Espeña, wykładowca Politechniki Filipińskiej i współpracownik manilskiej organizacji International Development and Security Cooperation.
Po stronie taktycznej i operacyjnej oznaczałoby to bogactwo dodatkowych informacji dla upoważnionych osób w filipińskim wojsku, jednostkach morskich oraz społeczności obronnej i bezpieczeństwa.
Otwiera to również drzwi do jeszcze ściślejszej koordynacji między Stanami Zjednoczonymi, Japonią i Filipinami, posuwając naprzód trójstronne relacje, które zostały formalnie nawiązane w 2023 roku.
„Przynajmniej dla Filipińczyków potrzebna jest wszelka pomoc, jaką mogą uzyskać od podobnie myślących partnerów, aby pokryć wszystkie luki operacyjne geograficznie, technologicznie i dyplomatycznie. RAA i GSOMIA są zatem krytycznymi elementami umożliwiającymi to ugruntowane porozumienie" – dodał Espeña.
Z drugiej strony, GSOMIA między Filipinami a Japonią pozwala również obu krajom na bezpośrednią wymianę informacji. Ekspert, który uważnie śledzi filipiński zwrot ku obronie zewnętrznej, a także rozszerzenie jej więzi obronnych, twierdzi, że GSOMIA z Japonią jest „mile widzianym wydarzeniem… biorąc pod uwagę niepewność, jaką przynosi nieprzewidywalność USA".
Jest to również wyraźny sygnał dla Chin, które stosowały agresywne działania zarówno na Morzu Południowochińskim w wodach blisko Filipin, jak i na Morzu Wschodniochińskim w wodach blisko Japonii.
„Silniejsze więzi między oboma krajami wysyłają mocny sygnał do Chin, że ich jednostronna działalność przymusu nie jest mile widziana w regionie, i że ich sąsiedzi budują zarówno własne zdolności, jak i wspólnie z innymi podobnie myślącymi krajami" – powiedzieli.
Ten sam ekspert powiedział Rapplerowi, że to od Filipin zależy, jak najlepiej wykorzystają wzrost zaangażowania Japonii. „Wyzwaniem dla Manili jest jego utrzymanie i dotrzymanie kroku operacyjnemu tempu Tokio. Większość naszych trudności po stronie filipińskiej wynika z operacjonalizacji porozumień" – powiedzieli.
Co dokładnie oznacza operacjonalizacja? „Jeśli naprawdę postrzegamy siebie jako centrum wielostronnej współpracy obronnej w regionie, musimy również wzmocnić zarówno infrastrukturę fizyczną, jak i cyfrową. Tokio dostrzega nasz potencjał jako kluczowego gracza w regionie i jest bardzo chętne do wspierania naszego rozwoju zdolności i potencjału" – dodali.
Istnieje również inny, większy pomysł, o którym przywódcy i wysocy urzędnicy często milczą: japoński koncept „Jednego Teatru Działań", czyli strategia obronna polegająca na postrzeganiu Morza Chińskiego, Morza Południowochińskiego i Półwyspu Koreańskiego jako jednego „teatru" lub obszaru operacji wojskowych.
Jest on mniej podkreślany w publicznych dyskusjach z wielu powodów, w tym ze względu na Koreę Południową, gdzie idea współpracy wojskowej z Japonią wciąż jest kwestią drażliwą. Filipiny i Korea Południowa są partnerami strategicznymi.
W wywiadzie na początku maja 2026 roku Teodoro powiedział, że zwiększone zaangażowanie z Japonią, w tym udział Japońskich Sił Samoobrony po raz pierwszy w ćwiczeniach Balikatan 2026, wprowadza koncepcję jednego teatru działań w życie.
„Współdziałamy… oczywiście z możliwością wykraczania przez Filipiny poza jego WEZ… wciąż jesteśmy ograniczeni, bo wciąż wypełniamy tę przestrzeń. Ale ostatecznie będziemy musieli działać w sposób bardziej rozszerzony, przynajmniej na pełnym morzu – naturalnie, aby chronić naszych marynarzy" – powiedział Teodoro.
Filipiny zgromadziły dość zróżnicowane grono przyjaciół i sojuszników, mając nieco ponad dwa lata do końca kadencji administracji Marcosa. Pod względem wojskowym umowy z Nową Zelandią i Kanadą czekają na ratyfikację przez filipiński Senat pogrążony w chaosie. Manila właśnie podpisała Porozumienie o Statusie Sił Wizytujących (SOVFA) z Francją, a taka sama umowa jest negocjowana z Wielką Brytanią.
Bez względu na to, jak imponująca jest lista podobnie myślących krajów i partnerów, prawdziwe pytanie brzmi, jak Manila to najlepiej wykorzysta. „Nie jest tajemnicą, że Manila stara się wykorzystać swoją rosnącą sieć obronną, aby pokazać, że nie jest sama. Jednak jeśli nie będzie w stanie wykazać, że może walczyć samodzielnie i wygrywać strategicznie, może to stanowić znaczącą lukę w jej rosnącej sieci" – powiedział Espeña.
Japonia wyraźnie jest gotowa odgrywać ogromną rolę do końca kadencji Marcosa, i niemal na pewno po jej zakończeniu. Tokio było kluczowym partnerem Filipin za czasów byłego prezydenta Rodrigo Duterte, który miał osobiste sympatie dla i wobec nieżyjącego już japońskiego premiera Abe Shinzo.
„Wciąż nie wiadomo, czy [Filipiny] mogą w pełni powstrzymać Chiny; kraj pozostaje nieugięty wobec zmian polityki po kadencji Marcosa. W kraju polaryzacja pozostaje głównym tematem wpływającym na politykę zagraniczną – zwłaszcza jeśli kolejny Duterte zasiadłby w Pałacu Malacañang w 2028 roku" – dodał Espeña.
Jeśli Filipiny zmienią lub odwrócą o 180 stopni swoją politykę zagraniczną i wojskową po wyborach w 2028 roku, porozumienia takie jak RAA, SOVFA i GSOMIA mają za zadanie przetrwać te zmiany. Pytanie teraz brzmi, czy fundamenty, które Manila kładzie, są w stanie wytrzymać te naciski. — Rappler.com


