Były strateg Partii Republikańskiej Steve Schmidt odniósł się do tego, co postrzega jako poważne zagrożenie dla USA.
Schmidt powiedział w najnowszym odcinku swojego programu, że „47 procent mieszkańców kraju nie ma dostępnych 400 dolarów na nagły wypadek, i to jest najpoważniejsze zagrożenie dla stabilności Republiki."

Komentował słowa Jeffa Bezosa, założyciela Amazona i miliardera. Schmidt odrzucił twierdzenia Bezosa z wywiadu udzielonego w piątek, w którym argumentował, że pracujący Amerykanie płacą zbyt wysokie podatki. Schmidt nazwał to pozerstwem ze strony miliardera „z rakietą w tle".
Schmidt porównał żonę Bezosa, Lauren Sanchez, do „Marie Antoinette epoki cyfrowej" i stwierdził, że jest ona teraz „o 200 procent szczęśliwsza niż przeciętna osoba".
„Można sobie wyobrazić, jak siedzi na rufie swojego jachtu wartego 500 milionów dolarów z Lauren Sanchez i rozprawia o trudnym losie pielęgniarki z Queens" – powiedział Schmidt. „To, co Bezos akceptuje, mówiąc o dolnej połowie społeczeństwa pod względem rozkładu dochodów płacącej 3 procent podatków, to w zasadzie naród poddanych."
Zdaniem Schmidta, ten pomysł stoi w sprzeczności z „ekonomią, która aspiracyjnie stanowi część naszej polityki" oraz z dążeniem „do odbudowania klasy średniej w kraju, do której kiedyś należały pielęgniarki" – powiedział.
Sytuacja finansowa Amerykanów utrudnia im sprzeciwianie się „obsceniczności tego, co dzieje się w kraju poprzez korupcję i kapitulację", ale wciąż istnieje „głęboki gniew w społeczeństwie" – powiedział Schmidt.
„Jest wielu ludzi, w tym niektórzy z ruchu oporu, w tym w ich podcastach, którzy ubolewali, dlaczego na ulicach nie ma 40 milionów ludzi, co uważam za bardzo głupie ubolewanie" – powiedział Schmidt. „Odpowiedź na to pytanie jest taka, że ludzie walczą o przetrwanie, a życie jest ciężkie. I nie ma już roku 1967."


