Nawet gdy komik i krytyk programów nocnych Stephen Colbert przygotowuje się do zakończenia swojego show w tym tygodniu, prezydent Donald Trump wyraża wściekłość, że jego administracji nie udało się zlikwidować jeszcze więcej nocnych programów.
„Wysiłki Trumpa zmierzające do zniszczenia komików nocnych programów ukazują, jak nisko on i współczesna Partia Republikańska są gotowi się posunąć, by mściwie pociągać za dźwignie władzy państwowej, i jak dotąd odnieśli pewne sukcesy. Nie wygrali jeszcze tej wojny" – powiedział Asawin Suebsaeng, publicysta Zeteo.
Suebsaeng dodał, że źródła wewnątrz Białego Domu twierdzą, że Trump jest wściekły z powodu braku postępów.
„[W] ostatnich miesiącach, według dwóch źródeł, które bezpośrednio rozmawiały z Trumpem w tej sprawie, prezydent wyrażał narastającą frustrację, że jego administracja spędza zbyt dużo czasu na grożeniu cofnięciem federalnych licencji telewizyjnych, a zbyt mało czasu na faktycznym „robieniu tego", jak jeden z rozmówców wspomina słowa Trumpa wypowiedziane podczas spotkania.
Trump przypieczętował swoje nieustanne dążenie do sprawowania rządowej kontroli nad mediami na początku 2018 roku, według ówczesnego wysokiego rangą urzędnika Białego Domu, który spotkał się z Trumpem i innymi bliskimi doradcami w Gabinecie Owalnym.
„Ten urzędnik – który przekazał tę anegdotę Zeteo pod warunkiem zachowania anonimowości – miał wcześniej zaplanowane spotkanie, aby omówić między innymi stan federalnego śledztwa specjalnego prokuratora Roberta Muellera, które stało się obiektem gniewu Trumpa. Jednak zaraz po tym, jak urzędnik usiadł przy biurku Resolute, prezydent Stanów Zjednoczonych ogłosił swoją wojnę przeciwko komikom.
„Trump wymachiwał kartką papieru zawierającą skopiowane nagłówki i posty w mediach społecznościowych na temat tego, jak Stormy Daniels – była gwiazda filmów pornograficznych, której rzekomy kontakt seksualny z Trumpem miał później stać się centralnym elementem jego skazania w nowojorskiej sprawie o ukrycie kompromitujących informacji – niedawno udzieliła wywiadu w programie 'Jimmy Kimmel Live' 30 stycznia 2018 roku."
Jak donosi Zeteo, był to ten sam wieczór, w którym Trump wygłosił orędzie o stanie państwa w tamtym roku. Według źródła był „zdecydowanie niezadowolony".
Jednak już teraz Zeteo donosi, że „pojawiają się oznaki, że trwała, oddolna presja i opór wobec agendy Trumpa oraz jego ambicji cenzorskich rzeczywiście działają – i mogą zmusić główne instytucje, by nie ulegały natychmiast blefowi Białego Domu w kwestii represji".
„Miliarderzy i prawicowi operatorzy polityczni, których traktują jak sługi, nienawidzą komedii i gardzą nią, ponieważ stanowi ona wielkie zagrożenie dla ich władzy" – powiedział Zeteo James Adomian, komik z programu 'Jimmy Kimmel Live'. „Przez ostatnią dekadę próbowali ją zdławić, stłumić, zastąpić jej sztuczną, botnetową wersją PR-ową – ale nadal nie są śmieszni i nadal przegrywają w komedii."


