We wtorek wieczorem na rynku kryptowalut nastąpił krótki okres zmienności, gdy przewodniczący Strategy (MSTR) Michael Saylor ogłosił, że jego firma sprzeda bitcoiny, aby wypłacić dywidendy z instrumentu STRC. To ogłoszenie spowodowało turbulencje na rynku.
Jednak w środowy poranek w Europie, po wzroście o prawie 1,3% od północy UTC, cena bitcoina (BTC) odzyskała poziom 82 000 dolarów. Wzrost ten był napędzany głównie przez spadek wartości dolara, który w tym samym okresie obniżył się o 0,5%.
Spadek dolara nastąpił po wypowiedziach sekretarza stanu USA Marco Rubio, który stwierdził, że Stany Zjednoczone „osiągnęły swoje cele wojskowe" i wolą nie eskalować sytuacji, co z kolei spowodowało spadek cen ropy naftowej.
Przy możliwości cyklu obniżek stóp procentowych, zamiast podwyżek rozważanych na początku walki z inflacją, oczekiwano, że aktywa ryzykowne, takie jak rynek kryptowalut, pozytywnie zareagują na te wiadomości.
Pomimo imponujących wyników cenowych Bitcoina, dane wskazują, że inwestorzy nie są zbyt optymistyczni w kwestii kontraktów futures na Bitcoina, co każe zastanowić się, czy wzrost może zostać utrzymany. Według wskaźników makroekonomicznych i wielu mierników onchain, popyt spada.
We wtorkowym handlu miesięczne kontrakty futures na Bitcoina rozliczono przy stopie bazowej (premii) wynoszącej 1% w porównaniu z rynkami spot, co jest znacznie poniżej poziomu neutralnego. Zgodnie z ogólną zasadą, sprzedawcy żądają premii w wysokości 4–8%, aby pokryć swoje koszty kapitałowe. Częścią powodu obecnego braku entuzjazmu jest ostrożne nastawienie, które pojawiło się pod koniec stycznia, gdy Bitcoin był w okolicach 90 000 dolarów.
Wyróżnione wiadomości krypto na dziś:
Saylor sygnalizuje możliwą wyprzedaż Bitcoina, aby uspokoić rynki podczas ostatniej rozmowy o wynikach za Q1


