Sekretarz Stanu Luizjany otrzymał ponad 42 000 korespondencyjnych kart do głosowania od wyborców na wybory 16 maja, zanim gubernator Jeff Landry zawiesił w ubiegłym tygodniu prawybory w sześciu wyścigach do Izby Reprezentantów USA w tym stanie, zgodnie z dokumentami dostarczonymi przez urzędników w poniedziałek.
Liczby te nabierają dodatkowego znaczenia po tym, jak Sąd Najwyższy USA obalił w środę istniejącą mapę okręgów kongresowych Luizjany, orzekając, że ustawodawcy stanowi nadmiernie opierali się na rasie wyborców przy wytyczaniu granic okręgów w 2024 roku. Konkretnie, orzeczenie sędziów stosunkiem głosów 6-3 uznało dodatkowy okręg kongresowy z większością czarnoskórych mieszkańców, rozciągający się od Baton Rouge do Shreveport, za nielegalny gerrymandering.

Dzień po orzeczeniu Landry zawiesił prawybory partyjne w Luizjanie na miejsca w Izbie Reprezentantów USA, choć głosowanie korespondencyjne było już w toku, a wcześniejsze głosowanie rozpoczęło się dwa dni później.
Rozporządzenie gubernatora przesuwa prawybory do Izby Reprezentantów USA na 15 lipca, chyba że legislatura wybierze inną datę.
Inne wyścigi w prawyborach partyjnych 16 maja odbywają się zgodnie z planem, w tym wybory do Senatu USA. Sekretarz Stanu Nancy Landry, która nie jest spokrewniona z gubernatorem, oświadczyła, że wyścigi do Izby Reprezentantów pozostaną na kartach do głosowania, ale żadne oddane głosy na kandydatów nie będą liczone.
Od czasu zawieszenia przez gubernatora Landry'ego wyborów do Izby Reprezentantów USA kilku kandydatów demokratycznych i obrońców praw obywatelskich wezwało wyborców do dalszego głosowania w tych wyścigach. Do poniedziałku złożono co najmniej cztery odrębne wyzwania prawne wobec rozporządzenia gubernatora.
„Na razie jest zawieszone. Nie oznacza to, że będzie zawieszone jutro" – powiedział w poniedziałek poseł do Izby Reprezentantów USA Cleo Fields, demokrata z Baton Rouge, podczas przemówienia do Baton Rouge Press Club. Obecnie zajmuje on miejsce w 6. Okręgu Kongresowym, które Sąd Najwyższy uznał za nielegalne.
Ubiegłotygodniowe orzeczenie Sądu Najwyższego, napisane przez sędziego Samuela Alito, przeanalizowało Sekcję 2 Ustawy o Prawach Wyborczych, która zakazuje przepisów lub procedur wyborczych celowo dyskryminujących ze względu na rasę, kolor skóry lub przynależność do językowej grupy mniejszościowej.
„Pozwolenie rasie na odgrywanie jakiejkolwiek roli w podejmowaniu decyzji rządowych stanowi odejście od konstytucyjnej zasady obowiązującej niemal w każdym innym kontekście" – napisał Alito, który został mianowany do sądu w 2005 roku przez prezydenta George'a W. Busha.
Oczekuje się, że ustawodawcy stanowi rozpoczną nową rundę redystrybucji okręgów kongresowych w dalszej części tego tygodnia.

